Witajcie, byłem dziś u psychologa. Miło było porozmawiać, ale większe wsparcie otrzymuję od rodziny i anonimowych Mirków. Rozmowa była przyjemna, ale nie wyniosłem z niej zbyt wiele. Domyślam się, że psycholodzy są różni, jednak na razie mam takie odczucia.
Odwiedziłem też dziś Różową – niestety, bez zmian. Już nie liczę na cud, chcę tylko, żeby nie cierpiała. Wyglaskalem ją tak mocno, jak tylko się dało. Po pewnym czasie przyszła jej ciocia,
@Gmeras ja to jestem pod wrażeniem jak dobrze to znosisz, jakbym w taki sposób straciła niebieskiego to nie miałabym siły na pisane postów. Jesteśmy z Tobą.
@Szpeju teraz sobie siedzę sobie z młodym, młody jest zajęty swoimi sprawami, a ja mam czas napisać. Uwierz uspokaja mnie to że mogę o tym napisać, niż chować głowę w poduszkę, w pierwszych dniach o tym nie myślałem. Cała sytuacja wydarzyła się z 14/15 lutego
Mirki i Mirabelki bardzo was proszę trzymajcie kciuki za moją różowa by wyszła bez szwanku leży od piątku na Intensywnej terapii (╯︵╰,) #chcesiewyzalic
@anonimowy_programista: Zachowam ten wpis i zawołam cię za 5 lat ( ͡°͜ʖ͡°) Choć te 5 lat to zbyt krótki okres, 10-15 pasowałby bardziej. W długim terminie zawsze liczy się zyskowność spółki, w krótkim w przypadku "przehajpowanych" spółek jak Tesla ekspansja mnożników gra pierwsze skrzypce. Ale prawa fizyki są nieubłagane, albo Musk dowiezie swoje (moim zdaniem absurdalne i ich nie dowiezie) obietnice, albo Tesla w
Widzę na wykopie częste posty o budowie taniego domu, więc podpowiem Wam z doświadczenia, co robić, by nie skończyć z domem za 1,000,000 (albo 6000 zł/m^2 do deweloperskiego), a jednocześnie sensownym, z którego będziesz zadowolony:
1. Nie robisz żadnych indywidualnych projektów, nie bawisz się w beta testera czyjegoś pomysłu, kupujesz znany i sprawdzony projekt typu Arosa od Lipińskich i dopiero na niego, z wykorzystaniem sensownego konstruktora, nanosisz swoje poprawki, czyli dopasowujesz np. fundament
@LSkiper: ja p------e... Aż to jest taki moment że aż człowiek nie wie co napisać. Pewnie będzie to truizm bez większego znaczenia ale próbuj być silny i pamiętaj że nasi bliscy żyją tak długo dopóki są w naszej pamięci.
@PiersiowkaPelnaZiol: Wątpie, jego głos nie był jednym przeciwnym przed inwazją. Z tego co wyczytałem, to wielu emerytowanych wojskowych wzywało do rozwagi. W Rosji emerytowani wojskowi chyba mają jakiś przywilej, bo na przykład taki stary generał Leonid Ivashov wprost nawoływał publicznie Putina do opuszczenia stanowiska od lat i nic mu nie robią. Mikhaił jest stałym komentatorem politycznym, ma sporo artykułów nawet w takim Russia Today.
@Hylfnur: przechwyconych dokumentów po rozpoczęciu wojny gdy jasne było, że nic nie idzie zgodnie z planem. Jak dla mnie to taka propaganda, że od początku wszystko zaplanowali.
Czołem Mireczki i Mirabelki! Najprawdopodobniej będzie to najważniejszy wpis na Mirko w moim życiu.
Gdy prawie 14 lat temu zakładałem tu konto, nie podejrzewałem jak ważnym elementem mojego życia okaże się ten portal. Dzięki Wam rozwinąłem się zawodowo, intelektualnie i heheszkowo. Nigdy jednak nie przypuszczałem, że moja aktywność tutaj okaże się również pewnego rodzaju pamiętnikiem, pokazującym postępujący przebieg mojej choroby neurologicznej, powodującej nieodwracalną neurodegeneracje mózgu. Oczywiście czytanie Mirko się do tego nie przyczyniło
W roku 1991 inżynierowie Mazdy zaszaleli i zaczęli wkładać mini-motorynki do walizek Samsonite . Dzięki temu można był w dowolnej chwili otworzyć walizkę, rozłożyć kółka i ruszyć w drogę przy pomocy silnika o pojemnośći 33 cc (według innych źródeł 40 cc). Według zapisków paliwa starczało na ok 2 godziny jazdy a maksymalna prędkość wynosiła 30 km/h. Do dzisiaj przetrwał jeden prototyp.
Witajcie, byłem dziś u psychologa. Miło było porozmawiać, ale większe wsparcie otrzymuję od rodziny i anonimowych Mirków. Rozmowa była przyjemna, ale nie wyniosłem z niej zbyt wiele. Domyślam się, że psycholodzy są różni, jednak na razie mam takie odczucia.
Odwiedziłem też dziś Różową – niestety, bez zmian. Już nie liczę na cud, chcę tylko, żeby nie cierpiała. Wyglaskalem ją tak mocno, jak tylko się dało. Po pewnym czasie przyszła jej ciocia,