trochę się opanujcie z tym antypsiarstwem, bo ja grzecznie chodzę z moim 8-miesięcznym wheelczurem po mieście (omijam ludzi jak mogę, pies zawsze na smyczy poza miejscami dla niego przeznaczonymi) i tylko w obawie zerkam, czy ktoś ze współspacerujących wygląda na wykopka i czy będzie chciał go otruć
a Bruno chce Wam życzyć tylko miłego dnia (。◕‿‿◕。)
Czy Wy też czujecie takie silne obrzydzenie do treści AI? Nie chodzi mi tylko o teksty, ale ogólnie wszystko — grafiki, piosenki itd. Coś, co miało w swoim założeniu ułatwiać pracę, mnie skutecznie ją tylko obrzydza. W paru firmach, w których całkiem niedawno pracowałam, regularnie korzystali z Chatu GPT i ja rozumiem, że czasami nie chce się (albo nie starczy czasu) napisać paru zdań do posta na Facebooka, ale wszystkie to już
@Maudee: Szczerze mówiąc, trochę Cię rozumiem. Sam też mam mieszane uczucia. Z jednej strony fajnie, że technologia potrafi ułatwiać życie i oszczędzać czas, ale z drugiej – jak wszystko jest pisane tym samym, bez emocji, to człowiek po prostu się od tego odbija. Czuć, że tam nie ma człowieka. Zauważyłem też, że im więcej tego jest w sieci, tym trudniej znaleźć coś naprawdę szczerego i oryginalnego. Może to właśnie dlatego
@Maudee: Jeszcze żaden z mariuszków nie wyjaśnił, dlaczego to wczorajsze wystąpienie Nawrockiego w ogóle miałoby mieć jakieś znaczenie. On sam wielokrotnie mówił, że nie zgodzi się na wysłanie WP na Ukrainę, to samo od dawna mówi Tusk i Kosiniak. Wczoraj się zmieniło dosłownie nic.
#literaturazmaude
źródło: image
Pobierz