W Castoramie nie pracujesz — Castorama się wydarza. Wchodzisz normalnym człowiekiem, wychodzisz kimś, kto potrafi przez 20 minut tłumaczyć różnicę między kołkiem a twoim życiem i nadal być uprzejmy.
Klient stoi nad wiertarkami jak nad grobem faraona. Mówi, że „on nie chce nic drogiego, tylko porządne”. Bierze najtańszą. Patrzy mi w oczy i mówi, że „jak się zepsuje, to wróci”. Wiem, że wróci. Wszyscy wracają. Castorama nie ma klientów — ma cykle.
@Bardzo_Suabe_Rymy: żel pod prysznic, klapki i ręcznik to rzeczywiście za dużo do zabrania ze sobą. Co się dziwić jak większość bab nawet się nie przebiera na siłownię tylko ćwiczy w tym w czym przyjdzie
@NieJanek: Baba jak wyzeruje depo to przynajmniej dupe pokaże i to odrobi z nawiązką, a chuop to musi do kolchozu zasuwać i odrabiać złotówka po złotówce, bo jego d--y nikt by oglądać nie chciał
Na początku chciałbym naprawdę podziękować za tak duży odzew w tamtym wpisie. Na początku miałem obawy co do tego wpisu, że zostanie z góry uznany za bait, albo że komentarze będą nakierowane na to, że jestem cienka betaparówa, sam sobie taki los zaserwowałem itp. Gdy myślałem, że zostanę z tym wszystkim sam i w sumie post wrzuciłem z desperacji to okazało się, że otrzymałem naprawdę dziesiątki pozytywnych odpowiedzi w komentarzach
@krucjan: w sumie nie jest źle, średnia dobra. Ja ostatnio o 1 w nocy chciałem jechać taksówka - 6km(3poza granicę miasta) i zlotowa zawołał mi 64zł, to uznałem, że godzinka spaceru na wytrzeźwienie wcale nie jest taka zła - nie to że mnie nie stać ale zdecydowanie mi szkoda. Ja rozumiem, zusy, paliwo itd itd ale to zdecydowanie już przesada. Aaaa i to nie były święta
Klient stoi nad wiertarkami jak nad grobem faraona. Mówi, że „on nie chce nic drogiego, tylko porządne”. Bierze najtańszą. Patrzy mi w oczy i mówi, że „jak się zepsuje, to wróci”. Wiem, że wróci. Wszyscy wracają. Castorama nie ma klientów — ma cykle.
Radio gra