- domniemanego oszusta mieszkaniowego (co najmniej 3 razy zmieniali z pisem historyjkę na temat mieszkania i pana Jerzego. Od wariantu, że Pan Jerzy to był przyjaciel batyra, po scenariusz, że to był zwykły menel, któremu nie można było dać gotówki bo by przechlał);
- domniemanego uczestnika procederu załatwiania prostytutek w Grand hotelu (świadkowie czekają w dokach startowych żeby to zeznawać w













- strach wyjść na ulice
- kradzieże katalizatorów
- rosnące bezrobocie
- prezydentem jest „swój chłop”
#szkola #przemyslenia #lata90