Dostałam od szefostwa 2,5 k w kopercie za niby nadgodziny z 2 miesięcy. Sęk w tym, że nie przypominam sobie o takich, a jeśli już to może popracowałam 2h dłużej. Od początku nie siedziałam na nadgodzinach w tej pracy. Xd wypłaty co miesiąc mam wyliczane co do grosza, za l4 dobrze byłam rozliczana.
Szefostwo jest księgowymi, więc wątpię, że jest pomyłka. Cieszę się z kasy, ale nie wiem jakim cudem ją dostałam.
Szefostwo jest księgowymi, więc wątpię, że jest pomyłka. Cieszę się z kasy, ale nie wiem jakim cudem ją dostałam.







Po prostu nie umiem udawać, że znam osoby, z którymi miałam kontakt 8 lat temu wymuszony przez szkołę. A niech będę dla nich gburem.
Co ciekawe prawie każdą osobę ze studiów i mojej każdej pracy dalej lubię, więc może to kwestia środowiska.
#oswiadczeniezdupy
Po 8 latach to i tak jak obcy ludzie, także nie widzę powodu do interalcji.