Fryzjerzy są na skraju. Mówią, co teraz słyszą od klientów

– Jeszcze niedawno za strzyżenie i farbowanie płaciłam 130 zł. Teraz 170 zł – grzmi pani Karina. Właściciele salonów rozkładają ręce. – Rosną ceny wszystkiego. Jeżeli inflacja nie stanie, będziemy zmuszeni zamknąć biznes – mówi fryzjerka Agnieszka Chmurzyńska.
z- 7
- #
- #
- #
- #
- #
- #


















