#anonimowemirkowyznania
Zmieniłem pracę pół roku temu - zapowiadała się świetnie, wyglądała na bardzo rozwojową, z możliwością częstych podróży itd. Ostatecznie okazało się, że jest ok, ale bez fajerwerków, dodatkowo wiele rzeczy muszę organizować sobie sam, bez żadnego mentora - co w tym momencie jest dla mnie ważne, bo wciąż mam mniej, niż 5 lat stażu pracy i mam duże ciśnienie na naukę.
Pojawiła się możliwość powrotu do poprzedniej firmy, do ciekawszego projektu, za 2x tyle kasy, co obecnie + w biurze zaraz obok mojego mieszkania, co zaoszczędziłoby mi jakieś 2h dziennie w dojazdach. Serce mówi - wracaj, bo lepsza kasa, świetny manager + perspektywy rozwoju w bardzo ciekawej działce, ale z drugiej strony... Czy posiadanie 6-miesięcznego epizodu w CV mi później nie zaszkodzi? Branża IT here.
Nie mogę tego przeciągać w nieskończoność, bo okienko dobroci za jakiś czas na pewno się zamknie. Co radzicie? Miał ktoś podobne doświadczenia, zmienić pracodawcę po 6 miesiącach? ( ͡° ʖ
Zmieniłem pracę pół roku temu - zapowiadała się świetnie, wyglądała na bardzo rozwojową, z możliwością częstych podróży itd. Ostatecznie okazało się, że jest ok, ale bez fajerwerków, dodatkowo wiele rzeczy muszę organizować sobie sam, bez żadnego mentora - co w tym momencie jest dla mnie ważne, bo wciąż mam mniej, niż 5 lat stażu pracy i mam duże ciśnienie na naukę.
Pojawiła się możliwość powrotu do poprzedniej firmy, do ciekawszego projektu, za 2x tyle kasy, co obecnie + w biurze zaraz obok mojego mieszkania, co zaoszczędziłoby mi jakieś 2h dziennie w dojazdach. Serce mówi - wracaj, bo lepsza kasa, świetny manager + perspektywy rozwoju w bardzo ciekawej działce, ale z drugiej strony... Czy posiadanie 6-miesięcznego epizodu w CV mi później nie zaszkodzi? Branża IT here.
Nie mogę tego przeciągać w nieskończoność, bo okienko dobroci za jakiś czas na pewno się zamknie. Co radzicie? Miał ktoś podobne doświadczenia, zmienić pracodawcę po 6 miesiącach? ( ͡° ʖ












Czy dwa miesiące w rozpoczęciu leczenia robią różnicę? (Nie bardzo mogę isc teraz na L4, ale z drugiej strony co kilka dni dopada mnie gorączka i takie załamanie, że zaczymam obawiać się komplikacji).
A tak na marginesie leczenie boreliozy nie musi oznaczać że będziesz musiała odpuścic pracę
Been there, done that, wiem co mówię