#perfumy #frufrecki
Dzisiaj pozycja od mniej znanej marki, Headspace Myrrhe. Tytułowa mirra jest wyczuwalna od początku i zapodana w dość delikatny sposób. Posiada głównie balsamiczny profil, z jedynie lekkimi ostrzejszymi akcentami. Towarzyszy jej cynamon, nadając razem ciepłokorzennego akordu. Oprócz tego da się wyłapać trochę olibanum, a także drzewną bazę. Jest również ambrowy akord oraz ciut słodyczy, która uwydatnia się głównie na późniejszym etapie.
Zapach jest dość subtelny i spokojny,
Dzisiaj pozycja od mniej znanej marki, Headspace Myrrhe. Tytułowa mirra jest wyczuwalna od początku i zapodana w dość delikatny sposób. Posiada głównie balsamiczny profil, z jedynie lekkimi ostrzejszymi akcentami. Towarzyszy jej cynamon, nadając razem ciepłokorzennego akordu. Oprócz tego da się wyłapać trochę olibanum, a także drzewną bazę. Jest również ambrowy akord oraz ciut słodyczy, która uwydatnia się głównie na późniejszym etapie.
Zapach jest dość subtelny i spokojny,











Zamówiłem z wczorajszego dropa Francka Bocleta Tobacco i w sumie naszła mnie myśl, że nie wąchałem nic oprócz tej pozycji i Cocaine. Ktoś zna inne perfumy tej marki i może powiedzieć czy jest wśród nich coś ciekawego? Wysoką średnią ocen na fragrze ma w zasadzie tylko Tobacco, a reszta oscyluje co najwyżej około 4.0, ale wolę się tym nie sugerować i zapytać was.
źródło: image
Pobierz