Pisałem już o V&R Dark Leather, a dzisiaj powiem nieco o innej pozycji z serii Spicebomb, mianowicie Infrared EDT. W otwarciu witają nas intensywne czerwone owoce, czuć między innymi porzeczkę oraz charakterystyczna dla Spicebomb ostrość, w postaci pieprzu. Charakter pierwowzoru pozostaje zachowany i zapachy są do siebie podobne, jednak Infrared posiada wspomniany już owocowy profil, co pozwala mu się wyróżnić.
W dalszej części dochodzi wyraźny cynamon, który stanowi
@Frufruf: Stek bzdur, nie słuchajcie gówniarza. To kolejny, nic nie wnoszący arabski ulep, którym się tylko zawiedziecie. Pachnie jak najlepsza nisza, czyli gnojówką zmieszaną ze szczynami wielbłąda a wszystko podbite słodyczą świńskiej spermy, tylko dla odważnych! Ja sam mam flakon i jeszcze dwa w zapasie, bo to tak śmierdzi że chciałem uchronić przed tym innych i wykupiłem jak najwięcej. A ty kolego
Ostatnie dni szare, ponure i wilgotne, więc jako wspomnienie lata, dzisiaj recenzja pozycji lżejszej i bardziej na ciepłe dni. Mowa o Valentino Uomo Born in Roma Green Stravaganza, czyli zapachu dość nowym i stanowiącym kolejną pozycję w serii Born in Roma.
Szczerze powiedziawszy są to perfumy, o których nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Piramida zapachowa jest dość prosta, w otwarciu mamy bergamotkę i mocny cytrusowy akord nadający świeżości.
Istnieje wiele charakterystycznych i łatwo rozpoznawalnych zapachów. Nie wszystkie z nich są typowe dla perfum i w dzisiejszej recenzji pojawi się dość ciekawa pozycja, ponieważ stara się ona odwzorować aromat Coli, a mowa tutaj o Mancera Tonka Cola.
W otwarciu wyczuwalne są takie nuty jak wiśnia, cynamon, cytryna oraz kryjąca się bardziej w tle gałka muszkatołowa. Całość rzeczywiście przypomina colę, nie jest to dokładne odwzorowanie, jednak widać podobieństwo. Powiedziałbym,
Ponieważ jak dotąd recenzowałem zapachy z niższej i średniej półki cenowej, dzisiaj dla odmiany pozycja z serii Armani Prive, a mianowicie Noir Kogane. Są to perfumy, które miały premierę w tym roku i mają stanowić wyzywającą, wyrafinowaną pozycję, a co z tego wyszło?
W otwarciu od razu czuć, że jest to ciężki w odbiorze, odważny zapach. Posiada wyraźny zwierzęcy akord, mocny tytoń, szafran i nutę agaru. Ta ostatnia choć nie
Dzisiaj recenzja kolejnego, dobrze znanego wśród entuzjastów zapachu, a mianowicie Lalique Encre Noire. Jest to dość nietypowa i wyróżniająca się pozycja, ponieważ w świecie zdominowanym przez słodkie zapachy jest czymś zupełnie innym.
Przechodząc do samego zapachu, w otwarciu od razu wyczuwalny jest leśny klimat. Są mocne drzewne akordy, mokra trawa i wilgotna gleba. Encre Noire przypomina mi nieco zapach świeżej choinki, jest też zdecydowany i mocny akcent wetywerii. Obecne
@jatutylkopacze: @Frufruf Uf, myślałem, że tylko ja jestem tak spi****y. Okres oczekiwania aż nowy blind buy zostanie dostarczony przypomina ekscytację podczas puszczenia losu na loterii i wyobrażanie sobie "a co jeśli wygram..." :D
Późna godzina, ale uznałem że wrzucę jeszcze dzisiaj swoją recenzję JPG Le Beau, którego próbkę otrzymałem wraz z jednym zamówieniem.
Otwarcie jest słodkie, od razu wita nas kokos, który jest główną, najmocniej wyczuwalną nutą. Szczerze powiedziawszy przypomina mi on bardziej jakieś mydło kokosowe niż naturalny owoc niemniej pachnie przyjemnie. Po chwili dołącza do niego bergamotka i w zasadzie na tym kończą się wyczuwalne nuty. Jest słodko i w
@KladzSie: To jedynie moja subiektywna opinia. Jeśli ktoś lubi kokosa to z pewnością te perfumy mogą mu się spodobać, raczej nie bez powodu stały się tak popularne. Mi sam zapach nie przeszkadza, ale jest dla mnie po prostu mało ciekawy.
ktoś juz pisał tutaj na tagu, że skończył ten flakon i odetchnął z ulgą, bo po czasie robiło mu się niedobrze juz od tego zapachu. Na pierwszy rzut oka le beau edt i le parfum mogą wydawac sie podobne, ale jednak na dluzsza mete le parfum jest duzo przyjemniejszy i ma lepsze parametry
Niedziela wieczór, więc pora na podsumowanie wyników głosowania na najbrzydszy flakon ( ͡°͜ʖ͡°). Ćwierćfinał wrzucę w piątek, a poniżej można zobaczyć dokładną ilość głosów 1/8:
Cześć Mirki, dzisiaj przemyślenia na temat Montale Ristretto Intense Cafe. Jest to mix róży i kawy, którego otwarcie jest potężne i intensywne, od razu po psiknięciu perfumy tworzą na skórze tłustą plamę, raczej odradzałbym aplikowania ich na ubranie w obawie że zostawią ślad. Jeśli chodzi o zapach to natychmiast czuć wyraźną nutę róży, dopełnioną kawą i słodyczą w postaci wanilli i karmelu. Wraz z przechodzeniem w drydown staje
dużo lepiej by się czytało, gdybyś jakoś sformatował tekst
Dzięki za uwagę, postaram się to w przyszłości uwzględnić.
Jak z syntetycznością?
Co do tego, osobiście rzadko zwracam na to szczególną uwagę, ale róża jest bardzo mocna i zdecydowanie może dawać takie uczucie. Choć już się dosyć do tego zapachu przyzwyczaiłem, to pamiętam, że na początku miałem wrażenie syntetyczności.
W dzisiejszej recenzji YSL Myslf Le Parfum, który porównywałem bezpośrednio do wersji EDP na drugiej ręce. W otwarciu od razu witają nas białe kwiaty, jak dla mnie nuta głowy czarnego pieprzu wypisana na fragrantice jest praktycznie niezauważalna. Jest też lekka cytrusowość, ale dużo mniej niż w wersji EDP, gdzie główną rolę w otwarciu gra bergamotka. Kwiat pomarańczy jest bardzo wyraźny i przyjemny w odbiorze, akord zwierzęcy jest minimalny i
YSL edp są za mocne, wczoraj 1psik na kark przed wyjściem do baru, i jeszcze męczy, są przyzwoite, ale trzeba zacząć nowy dzień i niekoniecznie o wczorajszym wspominaç
@Frufruf: co prawda już w 1/16 niezbyt siadł mi dobór flakonów, wybraeś wiele neutralnych, w tym też część po prostu ładnych, miałeś duże pole do popisu z arabami i ich często obleśnymi flakonami niemniej szanuję za chęci podjęcia sie zorganizowania zabawy i oczywiście swoje głosy też dodałem
@Frufruf: Lattafa + Armaf i mamy komplet xd widać trochę że na szybko zrealizowany bo tak pewnie i od siebie tag dorzuciłby propozycje, ale i tak fajna inicjatywa
Trochę nie w porę bo ciepłe dni się kończą, ale dzisiaj do opisania mam El Ganso After Game. Jest to bardzo świeży, cytrusowo zielony zapach, który świetnie nadaje się na lato. W otwarciu czuć cytrynę, połączoną z zielonymi akordami, jest skórka od mandarynki, mocna mięta oraz imbir, a także świeże liście z cytrusowych drzew. Liście zielonej herbaty nie są dla mnie aż tak wyraźne, natomiast wraz z drydownem zaczyna
W dzisiejszej recenzji dość nowa pozycja, mianowice V&R Spicebomb Dark Leather. Od premiery już trochę minęło, ale jeśli ktoś nie miał jeszcze okazji powąchać do zapraszam do przeczytania moich wrażeń. W otwarciu jest obecna charakterystyka serii, czuć pieprz i przyprawowość, jednak dużo subtelniej od klasycznej spicebomby, którą dla porównania psiknąłem na drugą rękę. Powiedziałbym, że z początku główną rolę gra bardziej gałka muszkatałowa i cynamon. Zapach dużo mniej słodki
@Frufruf: Mi zapachowo bardzo siedziała ta spicebombka dark leather, uwielbiam podaną w ten sposób skórę, ale te parametry to żart. Gardze takimi zagrywkami producenta gdy oferuje produkt z tak beznadziejnymi parametrymi, zachęcam do bojkotu takich perfum, ha tfu
@kanapeczkaa: spicebomby i flowerbomby kiedys k-----y na poziomie one miliona XD Kilka lat temu dostalem nowe probki do zamowienia i wszystko mialo parametry wodzionki XD
#perfumy W piątek wrzuciłem posta z głosowaniem na najbrzydszy flakon w formacie pucharowym, więc dzisiaj przedstawiam wyniki 1/16 ( ͡°͜ʖ͡°). Zwycięzcy są pogrubieni, a obok możecie zobaczyć dokładną liczbę głosów. Następną fazę wrzucę także w piątek, po rozlosowaniu kolejnych par.
@kolejne_juz_konto: W zasadzie trafna uwaga, ale wiadomo że to głosowanie z przymrużeniem oka i pod koniec zbierania listy już trochę brakowało mi pomysłów, ale dodałem go bo mimo wszystko jest względnie popularny
W związku z miłą niespodzianką jaką sprawiło flaconi będę robił rozbiórkę Le Male Le Parfum łącznie na 120ml. Cena 1.5 zł/ml + szkło 3zł, odlewam od 10 ml i jak ktoś chce to można dobrać zapachy z mojego straganu . Piszcie deklaracje pod postem i najlepiej też na priv, jak zamówienie przyjdzie to będę wtedy wszystko ogarniał.
Hej Mirki, ogłaszam konkurs na najbrzydszy flakon męskich perfum, zrobiony w systemie pucharowym. Link do głosowania: https://forms.gle/Qv3BoJbSEDBbQCxM9 . Kandydatów wybierałem osobiście, jeśli pominąłem jakąś znaną pozycję to najmocniej przepraszam, ale trochę tego jest i ciężko wszystko zapamiętać. Starałem się brać tylko dosyć znane marki, bo gdyby się zagłębić we fragrę i szukać po jakiś dziwacznych arabach, czy nieznanej niszy to pewnie bym tam cuda odnalazł. Część wyborów pewnie może
Pisałem już o V&R Dark Leather, a dzisiaj powiem nieco o innej pozycji z serii Spicebomb, mianowicie Infrared EDT. W otwarciu witają nas intensywne czerwone owoce, czuć między innymi porzeczkę oraz charakterystyczna dla Spicebomb ostrość, w postaci pieprzu. Charakter pierwowzoru pozostaje zachowany i zapachy są do siebie podobne, jednak Infrared posiada wspomniany już owocowy profil, co pozwala mu się wyróżnić.
W dalszej części dochodzi wyraźny cynamon, który stanowi
źródło: 375x500.66514
Pobierz