@Cimek: zawołaj jak będziesz po testach, ja wiem, że testowałem zaraz po premierze i kupiłem na tagu i naprawdę mi się spodobały, a byłem sceptycznie nastawiony. Aż sobię odświeże,
Tym razem Zara, a konkretnie TOB/02 Tobacco Tango. W otwarciu czuć nutę migdału wraz z intensywnym i ostrym szafranem. Dalej pojawia się również delikatna róża oraz drzewno kadzidlane nuty. Jest także tytoń, ale nie przejmuje on wyraźnie pierwszego planu, jak mogłaby wskazywać na to nazwa. Przechodząc w drydown pojawia się też tonka oraz uwydatnia słodycz zapachu.
Niedawno wycofany YSL Body Kouros. W porównaniu z oryginalnym Kourosem, wspólna jest w zasadzie jedynie nazwa. W otwarciu jest eukaliptus i trochę aromatycznego akordu z delikatną szałwią ale od początku czuć także wyraźnie, gładką benzoesową bazę. Zapach jest balsamiczno ambrowy i słodki oraz lekko przydymiony kadzidłem. Oprócz tego jest także cedr i trochę waniliowego akordu od benzoesu.
Próbka Followed poszła w świat i po wywietrzeniu pokoju chyba jestem gotów by powrócić do testowania Kerosene, więc dzisiaj Unknown Pleasures. W otwarciu czuć intensywną i kwaśną nutę cytryny. Szybko dołącza do niej słodycz, w postaci wanilii i karmelu, odbieram też jakby trochę biszkoptu. W tle zapach uzupełnia subtelna herbata, miód natomiast jest ledwo wyczuwalny.
Dalej pojawiaja się również trochę przypraw, choć nie
@Frufruf: wspaniałe to były perfumy przez pierwszych 15 minut, aż zaczęły pachnieć tajskim curry i już nie mogłem się pozbyć tego skojarzenia ( ͡°ʖ̯͡°)
To teraz moja kolej, ale dla odmiany nie przychodzę z zapachem z roska. Do rozebrania Hermes Terre d'Hermes Eau Tres Fraiche z ostatniego dropu na elnino w śmiesznej cenie 1.7 zł/ml. Zapach został wycofany z produkcji ze względu na zawartość lilialu, który według badań może negatywnie wpływać na rozrodczość. Realne ryzyko pozostawiam do oceny wam, a wracając do rozbiórki. Ze względu na cenę odlewam od 20
Dzisiaj krótko o zapachu z serii Guerlain Acqua Allegoria, Herba Fresca. W otwarciu dominuje świeża i zielona nuta mięty oraz nieco gorzka skórka z cytryny. Jest także trochę trawy i koniczyny. Dalej pojawia się też nuta herbaty, a zapach w zasadzie cały czas utrzymuje zielony charakter. Przechodząc w drydown, uwydatnia się subtelny kwiatowy akord, z nutą konwalii.
Perfumy posiadają prostą i liniową kompozycję, z dominującym zielonym akordem
@Frufruf trochę nie rozumiem tych ocen, wydaje mi się, że Twoje oceny zapachów opowiadają o Tobie, a nie o perfumach (w sensie mówią na ile zapach wpasował się w Twój gust i to jak bardzo widzisz te perfumy na sobie, a nie o jakości, kompozycji, oryginalności, starając się być obiektywnym na ile to możliwe). Takie wrażenie zdarzało mi się odnosić wcześniej, gdy wysoko oceniałeś zapachy, które moim zdaniem były po prostu
@tangofever: Różnie bywa jeśli chodzi o oceny. Na pewno nie raz mocno sugeruję się preferencjami, ale mógłbym przytoczyć parę przykładów gdzie zmieniałem ją w górę lub w dół w stosunku do tego jak zapach mi się podobał. Ogólnie punktowe ocenianie czegokolwiek nie tylko perfum jest dla mnie często problematyczne. Dlatego w opisie staram się z reguły dawać za i przeciw i komu dany zapach może się spodobać.
Alexandria Fragrances Malibu Beach, czyli klon Beach Huta. Wspomniana w nazwie plaża nie jest słonecznym kurortem, a raczej zarośniętym chaszczami, dzikim wybrzeżem. Zapach jest bardzo zielony, roślinno ziemisty, z lekkim aromatycznym akcentem. Czuć trochę mięty, ale na pierwszym planie są przede wszystkim łodygi, liście i trawa, zapewne od nuty bluszczu. Dalej pojawia się wetyweria, mech i drzewna baza oraz trochę paczuli.
Pozycja na co dzień, YSL L’Homme EDT. W otwarciu czuć bergamotkę, trochę cytryny oraz świeży korzenny akord. Jest też imbir, a w tle da się wyłapać również trochę bazylii, fiołka i ozonowego akordu. Kompozycja jest lekka, z delikatnymi przyprawami i gładką drzewną bazą. W drydownie pojawia się też odrobina tonki.
Cytrusy zanikają bardzo szybko, jednak zapach utrzymuje swój świeży charakter. Ogólnie wiele się tu nie dzieje,
BDK Parfums Ambre Safrano. Otwarcie jest ciekawe ze słodką, nieco wędzoną nutą śliwki, a także olibanum. Jest również szafran oraz bardzo subtelna róża i może ciut pieprzu. Zapodane jest to na bardzo ciężkiej i trochę dymnej, skórzano drzewno ambrowej bazie. Z czasem owocowy akcent zanika i pierwszy plan zdecydowanie przejmuje skóra. W drydownie wychodzi ciut wanilii, ale przede wszystkim uwydatnia się w nim dąb i drzewo sandałowe.
Niedawna premiera od Marc-Antoine Barrois, Aldebaran. Zapach zebrał raczej negatywne opinie i pewnie nie zdecydowałbym się nawet na odlewkę, ale otrzymałem wraz z zamówieniem darmowy sampel. W otwarciu czuć nutę tuberozy, białokwiatowy i zielony akord. Jest również coś w stylu chłodnej, mentolowej świeżości, przypominającej mi zapach rozgrzewającej maści na ból mięśni. Dalej pojawia się też nieco ostry, ciepły korzenny akord, choć nie wiem czy skojarzyłbym go
Zapach z chyba mojej ulubionej designerskiej linii, Givenchy Gentleman EDT Intense. Otwarcie jest dosyć świeże, z aromatycznym akordem, nutą bazylii i kardamonem. Bergamotka jeśli jest, to naprawdę subtelna, natomiast dalej pojawia się także cyprys no i oczywiście irys. Ten stanowi w początkowej i środkowej fazie rozwoju zapachu główną nutę. Jest także pudrowy akord, a przechodząc w drydown wychodzi kumaryna oraz drzewna baza.
Jil Sander Sun Men, czyli tanioszek którego spokojnie można znaleźć w cenie poniżej 1 zł/ml. Otwarcie jest świeże, z nutą bergamotki oraz rozmarynem, którym towarzyszy także kardamon. Oprócz tego, czuć wyraźny pudrowy akord, który utrzymuje się do końća. Dalej pojawia się również gałka muszkatołowa i syntetyczna słodycz. Nie ma tutaj w zasadzie nic zaskakującego, początek jest świeżo aromatyczny, a dalej zapach przechodzi w przyprawowe nuty i
@Frufruf: wstyd przyznać, ale nigdy nie próbowałem tego klasyka. Pamiętam jak dopiero witałem się z tym perfumowym uzależnieniem i szukałem jakiegoś zapachu na lato, to - jak to ja kiedy trzeba zainwestować w coś więcej niż 50 zł - robiłem głęboki research internetowy, pełno analiz, badań środowiskowych aby się upewnić w słuszności swojego wyboru konsumenckiego. I wpisywałem w neta frazy typu "męskie perfumy które się podobają kobietom", "od jakich zapachów
Gdybyście mogli sprawić, że jeden zapach i jego wszelkie klony na stałe by zniknęły, co byście wybrali? Jeśli o mnie chodzi to JPG Scandal. Niecierpię tego ulepa i ucieszyłbym się nie musząc go już nigdy wąchać ( ͡°͜ʖ͡°)
Dzisiaj pozycja dla pań, Penhaligon’s The Coveted Duchess Rose. Nazwa perfum i spis nut, jasno mówią czego można się spodziewać po zapachu. W zasadzie od samego początku, do końca w kompozycji dominuje róża. W otwarciu czuć też może trochę mandarynki, a oprócz tego perfumy posiadają drzewno piżmową bazę i trochę zielonego akordu.
Róża zapodana jest w nieco ostry sposób, lecz jeszcze nie na tyle by mi przeszkadzała.
Dzisiaj Hermes H24 EDP. Otwarcie jest lekkie i świeże z wyraźnym, zielonym akordem, któremu towarzyszą aromatyczne i roślinne nuty. Jest narcyz, szałwia muszkatołowa i trochę brazylijskiego drzewa różanego. Dalej uwydatnia się także mech, który nadaje sporo ziemistego akordu. Odbieram też coś w stylu trawy, lub jakiejś łodygi.
Kompozycja jest mocno mszana, aromatyczna i roślinna. Tak jak normalnie raczej lubię tego typu akordy, to w przypadku H24 EDP
Chyba najtańsza pozycja jaką można dostać od Nishane, czyli Colognise. Otwarcie jest bardzo świeże, z cytrusowym akordem i wyraźną nutą herbaty. Czuć bergamotkę i trochę cytryny, a po chwili również jaśmin, nadający białokwiatowego akordu. Są także zielone nuty, pachnące jak łodygi kwiatów, a wkrótce daje o sobie znać neroli. Jest też trochę grejpfruta, w drydownie wychodzi natomiast piżmowa baza.
Ma ktoś do odlania Bvlgari Rose Goldea Blossom Delight EDP?