#perfumy #recenzja
Dzisiaj pozycja w słodkim klimacie Carner Barcelona El Born. W otwarciu czuć wyrazistą nutę miodu, którą uzupełnia benzoes i dzięgiel. Cytrusów za bardzo się nie doszukuję, może przez chwilę kręci się w tle bergamotka. Dalej pojawiają się kwieciste akcenty, jaśmin i heliotrop, a do tego nieco figi. Przechodząc w drydown uwydatnia się wanilia, balsamiczny akord, trochę piżma i drzewa sandałowego.
Zapach jest bardzo słodki, z intensywnym miodem
Dzisiaj pozycja w słodkim klimacie Carner Barcelona El Born. W otwarciu czuć wyrazistą nutę miodu, którą uzupełnia benzoes i dzięgiel. Cytrusów za bardzo się nie doszukuję, może przez chwilę kręci się w tle bergamotka. Dalej pojawiają się kwieciste akcenty, jaśmin i heliotrop, a do tego nieco figi. Przechodząc w drydown uwydatnia się wanilia, balsamiczny akord, trochę piżma i drzewa sandałowego.
Zapach jest bardzo słodki, z intensywnym miodem
















Dzisiaj tanioszek starszej daty, Calvin Klein CK One. Otwarcie jest świeże, nieco wodne z cytrusowym i zielonym akordem na pierwszym planie. Jest bergamotka, cytryna i mandarynka, dalej wychodzą natomiast kwieciste nuty. Jest konwalia, fiołek oraz trochę liści herbaty. Róży się za bardzo nie doszukuję, czuć za to nieco gałki muszkatołowej. W bazie perfum jest piżmo, trochę ambry i mchu.
Kompozycja jest lekka i świeża, bez zaskakujących elementów.
źródło: CKOne
PobierzPs. I jedyny, który zżółkł ze starości :D