Mizensir Ambre Magique to chyba jeden z najbardziej nietypowych zapachów jaki miałem okazję ostatnio testować. Zaczyna się dosyć normalnie, w otwarciu czuć lekkie cytrusy i kwiat pomarańczy, lecz już po chwili wychodzi cięższy, ambrowy i nieco zwierzęcy akord. Do tego jest delikatny ciepły korzenny akord i trochę róży. Oprócz tego wyczuwalna jest wanilia oraz całkiem sporo słodyczy.
Choć perfumy posiadają popularne połączenie wanilii z ambrowym akordem
Kolejna pozycja w moim katalogu zapachów do przetestowania od Comme des Garcons, tym razem Incense Zagorsk. W otwarciu czuć wyraźną nutę sosny. Przez chwilę zapach dominuje intensywna, zielona świeżość, lecz szybko dołączają do niej cięższe nuty. Sosna szybko zanika, a zamiast niej pojawia się brzoza, wraz z lekkim skórzanym akordem, a także wilgotną drzewną nutą. W tle jest może nieco irysa, czuć również kadzidlane nuty,
@BigGuy: Incense Avingon właśnie bardzo mocno kojarzył mi się z wnętrzem kościoła i jednocześnie podobał, ale parametry ma niestety słabe. Jest też Montale Full Incense z dużo lepszymi parametrami, ale jakościowo Incense Avingon wypada moim zdaniem lepiej.
#perfumy #recenzja Armani Code Parfum. W otwarciu wyczuwalny jest cytrusowy akord, z nutą bergamotki. Szybko dołącza do niego irys, a także trochę aldehydów i nadająca aromatyczności szałwia. Samego irysa nie ma moim zdaniem specjalnie dużo. Jest on zapodany w bezpieczny i przystępny sposób, nie wybijając się na pierwszy plan. Oprócz tego zapach ma sporo pudrowości i delikatny ziemisty akord. Przechodząc w drydown pojawia się także gładka drzewna
Dzisiaj nisza, w postaci Parfums De Marly Carlisle. W otwarciu czuć nutę zielonego jabłka, połączoną ze świeżym korzennym akordem. Jest gałka muszkatołowa oraz szafran, a z czasem wychodzi tonka i intensywny waniliowy akord, nadający całości nieco słodyczy. Bazę zapachu stanowi paczula, dodająca trochę ziemistości, do tego jest ciut cięższych, balsamicznych akcentów.
Początkowe nuty głowy mogłyby być moim zdaniem nieco lepiej ułożone, ale dość szybko zanikają.
Dzisiaj recenzja trochę innego rodzaju, porównanie Dior Sauvage w wersjach edt, edp i Parfum. Zaczynając od wersji Sauvage EDT, w otwarciu mamy intensywny świeży korzenny akord. Jest pieprz syczuański oraz bergamotka. Dalej pojawia się również lekka lawenda, geranium oraz drzewne akordy. Jest trochę wetywerii, a w bazie mamy ambroksan oraz cedr. Zapach, który zna prawie każdy, nawet jeśli nie interesuje się perfumami. Uważam, że jest w
Dzisiaj zapach w klimacie gourmand, mianowicie Imaginary Authors Yesterday Haze. Wita nas bardzo słodkie otwarcie z nutą bitej śmietany i owocowym akordem w postaci figi. Zapach jest niemal deserowy, kojarzy mi się z ciastkiem, choć nie jakimś konkretnym. Obecna jest również cięższa drzewna nuta oraz trochę orzecha włoskiego. Irysa się specjalnie nie doszukuję, a z czasem owocowy akcent zaczyna zanikać. Pozostaje natomiast nadal sporo słodyczy
@Frufruf: straszny syf dla mnie, powoli zaczynam nie lubić się z tą marką bo 3 na 3 niewypały (A Cape of Heartache to najmniejsze zło, ale też lipa). W YH czuję tylko figę z kurzem.
Dzisiaj budżetowa pozycja Calvin Klein One Shock For Him. Wita nas aromatyczne i nieco świeże otwarcie. Czuć lawendę, trochę ogórka i delikatnej cytrusowości, a po chwili sporo ciepłych korzennych akcentów, w postaci kardamonu i pieprzu. Jest także tytoń, który z czasem staje się co raz bardziej wyrazisty, a także ambrowy akord. Początkowe świeże nuty zanikają i zapach przybiera cięższego, bardziej wieczorowego profilu z drzewnym drydownem.
IMO top taniochy. Parametry mocno przeciętne, ale zapach BDB. Bardzo dobry blind buy, często można dorwać tak jak piszesz w granicach 50pln za setkę, czyli taniej się już nie da.
Tom Ford Noir Extreme Parfum. Otwarcie jest przyprawowe, nieco ostre i nawet trochę ciężkie. Czuć imbir oraz kardamon nadający ciepło korzennego akordu. W tle są również bardzo delikatne cytrusy, a także ciut neroli. Dalej zapach nabiera słodszego profilu, uwalnia się w nim wanilia a przyprawy nieco słabną. Do tego pojawiają się drzewne oraz ambrowe akordy, drydown jest lekko pudrowy nie doszukuję się natomiast zbyt dużo
Armani Stronger With You Absolutely. W otwarciu czuć trochę aromatycznych akordów. Jest lawenda i davana, a do tego elemi i rum. Kojarzy mi się luźno z Born in Roma Intense, ma z początku podobną, waniliową słodycz, połączoną z lawendą. Jest też trochę wspólnych cech z Lattafa Ansaam Silver. Dalej pojawia się charakterystyczna dla serii nuta kasztana, której osobiście nie jestem fanem, a także drzewny akord.
@Frufruf mam bardzo podobne (z resztą jak zwykle) zdanie co Ty. Takie słodkie, dość nijakie psikało. Ale muszę też przyznać, że w tym roku za każdym razem gdy go nosiłem to zgarniałem w pracy wiele komplementów. Nawet od osób, które nigdy nie komentują moich perfum. Aż sam byłem zaskoczony, że tak się podobają otoczeniu.
@Frufruf: I bardzo dobrze, ludzie powinni pachnieć ładnie a "oryginalność" kompozycji nie zawsze idzie z tym w parze. Dlatego wychodząc do ludzi zawsze lepiej wziąć bezpieczny zapach, chyba że idziesz na spotkanie z tagu ( ͡~ ͜ʖ͡°)
Beaufort Fathom V. Moja pierwsza styczność z tą marką była ciekawa, choć perfumy które wtedy testowałem były zupełnie nienoszalne. W tym wypadku zapach również jest ciężko przystępny i tworzy nietypową kompozycję. W otwarciu jest intensywny zapach gleby oraz świeżej, zielonej łodygi. Do tego mamy kwieciste nuty, w szczególności białe kwiaty, lilię i jaśmin. W tle jest może nieco świeżych korzennych i aromatycznych akordów, ale zapach
Dzisiaj klon Oud Satin Mood, Ministry of Oud Oud Satin. W otwarciu bardzo intensywna, słodka i nieco ostra róża. Kojarzy mi się ona z dżemem różanym i wyraźnie dominuje zapach. Oprócz tego niewiele się dzieje, agaru się za bardzo nie doszukuję, jest trochę wanilii i fiołka, ale to przede wszystkim różane perfumy.
Nie mam niestety porównania do oryginału, lecz osobiście zapach po jakimś czasie zaczyna
@Frufruf: to polecam jednak spróbować globalnie. A polecam, ponieważ miałem dość podobne odczucia względem oryginału i innego klona, które zmieniły się, gdy te perfumy dostały trochę przestrzeni. Choć ... przy ocenie 2 jednak ciężko spodziewać się, że Twoja opinia ulegnie drastycznej zmianie. :D
@Frufruf: niezbyt mi się spodobał. Nice Bergamote i Divine Vanille lepsze (szczególnie ten drugi, pierwszy jest według mnie dość neutralny, cięźko nim się jakoś delektować, po prostu świeży psikacz)
Mizensir Ambre Magique to chyba jeden z najbardziej nietypowych zapachów jaki miałem okazję ostatnio testować. Zaczyna się dosyć normalnie, w otwarciu czuć lekkie cytrusy i kwiat pomarańczy, lecz już po chwili wychodzi cięższy, ambrowy i nieco zwierzęcy akord. Do tego jest delikatny ciepły korzenny akord i trochę róży. Oprócz tego wyczuwalna jest wanilia oraz całkiem sporo słodyczy.
Choć perfumy posiadają popularne połączenie wanilii z ambrowym akordem
źródło: 375x500.72242
Pobierz