Przecież ta wojna to jakaś abstrakcja, niedorzeczne jak Rosja jest żałośnie słaba.
To tak jakby USA zaatakowało Meksyk i utknęło na jakiejś pustyni w Sonorze.
A później na dodatek cieszyło się, że udaje im się bronić przed Juanami jeżdżącymi jeepami z demobilu z wojny w Wietnamie, którzy właśnie aktywnie kontratakują, więc US army przechodzi do defensywy chowając się we właśnie wykopanych ziemiankach.
Legion Wyzwolenia Arizony właśnie ostrzeliwuje Phoenix, Pentagon nabiera wody w
To tak jakby USA zaatakowało Meksyk i utknęło na jakiejś pustyni w Sonorze.
A później na dodatek cieszyło się, że udaje im się bronić przed Juanami jeżdżącymi jeepami z demobilu z wojny w Wietnamie, którzy właśnie aktywnie kontratakują, więc US army przechodzi do defensywy chowając się we właśnie wykopanych ziemiankach.
Legion Wyzwolenia Arizony właśnie ostrzeliwuje Phoenix, Pentagon nabiera wody w
- hieronimgieroslawski
- Soniakowski
- kam3o
- Mr_3nKi_
- Moxito
- +1198 innych














































- Sram na chodniku, bo miasto nie zapewniło szaletów
- No musiałem nasrać na tym trawniku, bo do szaletu jest daleko, przecież nie będę chodził taki kawał
- Nie będę srać w szalecie, bo trzeba za nie płacić, a ja już płacę podatki, kiedy kupuję papier toaletowy
- Wiem, że tu nie wolno srać, ale tylko szybko małego klocka postawię
- Od 20 lat wszyscy tu