Mirki i Mirabelki, co się wczoraj odwaliło, to ja nawet nie. Słuchajcie tego. Umówiłam się z typem z tinder. Na zdjęciach wyglądał na takiego ogarniętego gościa, wiecie, koszula, uśmiech, w opisie coś o podróżach i dobrej kawie. No standard, ale pomyślałam, a co mi tam. Może tym razem nie będzie chciał gadać tylko o krypto albo o tym, że kobiety po 25. roku życia to już wrak człowieka. Spotkanie w miłej, trochę hipsterskiej knajpce.
Najlepsza praca aktualnie? Żadna, o której pisali na wykopie. Żaden hehe programista 15k, żaden freelancer, żadna działalność. Najlepsza fucha obecnie to lekarz i nawet z tym nie dyskutujcie. Przychodzi ktoś przeziębiony - Neosine, coś na nos/gardło/kaszel i spadaj Przychodzi ktoś z anginą, zapaleniem - antybiotyk i spadaj Przychodzi ktoś z problemami żołądkowo-jelitowymi - IPP i spadaj Przychodzi ktoś z problemami o podłożu psychosomatycznym - jakaś pregabalina i spadaj
@Lolenson1888: najgorszy jest brak odpowiedzialności. Idziesz do jednego lekarza, wylosuje sobie jakąś diagnozę i przepisze ci leki a jak się okaże że się pomylił to nic mu się z tego powodu nie stanie
@Frygus96: to jest tak niewiarygodne że trudno zorientować się co się dzieje, albo dostajemy czysta propagande albo Trump robił Putina i wszystkich głośno w wała, a ciągle pchał po cichu środki na Ukraine. Trudno mi znaleźć jakieś inne wyjaśnienia.
Zauważyliście że nierówne obowiązki względem płci męskiej są sankcjonowane prawnie: alimenty, pobór, późniejsza emerytura, noszenie więcej kg w pracy.... za to nierówne obowiązki względem kobiet praktycznie nigdy nie są sankcjonowane prawnie, a jedynie społecznie: praca w domu, sprzątanie, gotowanie, zajmowanie się dzieckiem, czy w ogóle obowiązek przyrostu naturalnego.
Natomiast obowiązki społeczne są skutecznie likwidowane przez kulturę, natomiast te prawne - nie.
@nomadicgoogler a no to skoro twoje psy nie dymią to wszystkie są takie same xd ja mam labladora i też nie dymią a widziałem kilka filmów jak rozszarpywały kota
Idę na grzibki, nie znam się na tym to nigdy nie chodziłem, no za dzieciaka z wujkiem takim co się znal. Moja mama wpoiła mi jakąś panikę przed grzybami, ona ma mykofobie jakas. No i nie chodziłem bo się nie znam, ale znajomy sprzedał mi protip, jak nie znam jakiegoś grziba to sobie go wrzuce w chat GPT i on mie tego grziba zidentyfikuje i powie czy to borowik czy szatan jakiś.
@Mariusz_Datecki: mój stary miał dobry motyw. Zbierał każdego grzyba jakiego znalazł. Chodził aż się koszyk zapełnił, a potem wypieprzał cały koszyk na skraj lasu i wracał do domu.
„Polish jokes” to gotowy tytuł na dokument o tym, jak w Polsce przez trzy dekady wbijano ludziom do głowy, że trzeba się „cieszyć z roboty za grosze, bo inaczej gospodarka padnie”.
To jest groteskowy paradoks: – państwo dogania Zachód wskaźnikami PKB, – młodzi masowo emigrują, bo tutaj nie da się żyć za pensję, – a w dyskusjach o podwyżce minimalnej wciąż dominuje retoryka januszexu: „jak podniesiecie, to ja zamknę firmę, bo się nie opłaca”.
Od ostatniego czasu prace poszły odrobinę do przodu a ja nie miałem czasu aby napisać postu. Skończyłem konstrukcję całego wartatu dodałem belki w środku pod dachem aby można było położyć tam jakieś graty, ostatnimi dniami położyłem z ojcem membranę dachową i ruszt pod blachę która ma przyjechać
@Caban1908: ten budynek jest na zgłoszenie i żeby je uzyskać musiałem dorobić dokumentacje dla PGE aby łaskawy Pan nie zgłaszał sprzeciwu do mojego zgłoszenia do starostwa. ponad 3 miesiące przerzucania się listami.
Wyobraźcie sobie: kupujecie dziecku książki za kilkaset złoty co rok, bo „taka jest lista” — a otwieracie i widzicie to samo, co było rok wcześniej. Tylko inna kolejność rozdziałów i zmienione kilka zadań. Wydawnictwa i system edukacyjny stworzyły model, w którym stały obrót podręcznikami jest niemal gwarantowany. Nauczyciele wybierają serie (często wspierane darmowymi materiałami), ministerstwo ogłasza „aktualizację”, a rynek używanych książek dostaje po łapkach. To nie jest przypadek — to biznes kosztem
@kutix99: mam dwoje dzieci chodzą do różnych szkół podstawowych do 1 i 3 klasy, każde z nich otrzymuje podręcznik używany z poprzedniego rocznika, aby nie było niedomówień jest podpisywany przez użytkownika w danej klasie i zdawany na koniec roku szkolnego. Jest używany do na pewno przez 3 lata chyba że zostanie zniszczony, wtedy rodzic odkupuje podręcznik. Można w nim pisać notatki tylko ołówkiem lub zmazywalnym dlugopisem Nie są płatne.
Słuchajcie tego. Umówiłam się z typem z tinder. Na zdjęciach wyglądał na takiego ogarniętego gościa, wiecie, koszula, uśmiech, w opisie coś o podróżach i dobrej kawie. No standard, ale pomyślałam, a co mi tam. Może tym razem nie będzie chciał gadać tylko o krypto albo o tym, że kobiety po 25. roku życia to już wrak człowieka.
Spotkanie w miłej, trochę hipsterskiej knajpce.
źródło: z23810900Q,Rafal-Trzaskowski-naprawia-szybe-tasma-klejaca
Pobierz