A ja nie skończyłem żadnych studiów. Ledwo skończyłem szkołę, bo mnie nudziła i w dodatku uczyłem się śmieci i śmieciowego stylu myślenia. Na studiach miało być inaczej - więc próbowałem: filozofia, polonistyka, dziennikarstwo, game design. Niczego nie skończyłem - chciałem bardzo game design, bo tu widziałem parę plusów, ale wtedy dopadła mnie choroba, ból, operacja i nierealne oczekiwania uczelni, że ten czas, kiedy nie mogłem z bólu robić nic, pół roku ponad,
widzę że próbujesz się zabezpieczać przed czarną magią
@Sinti: Nie wiem z czego się @freddd śmieje głupio, jak najbardziej psychiatria ma doświadczenia związane z takimi zjawiskami, zapytajcie Junga/Freuda (ʘ‿ʘ)
jaki jest cel powiększania sobie ust przez kobiety? Wam się wydaje, że jakie to sygnały wysyła?
@Bestia_z_Jellystone: Wydaje mi się, że to nie chodzi o sygnały, bardziej środowisko. Kiedy jesteś kobietą i widzisz, że wszystkie w okolicy tak wyglądają, to twoje "małe usta" wydają ci się śmieszne w lustrze. Tak to, myślę, działa, patrząc na to jak kobiety porównują się z innymi kobietami i budują na tym swoje poczucie wartości.
Okazuje się, że jakoś niedawno HOTA usunęła płaszcz nieumarłego króla. W sensie, dalej napisane jest, że można go złożyć, a nie da się tego zrobić, bo wiecie "NekroMANci sĄ zByt OP".
To ja od tygodnia szukam sobie w singlu wszystkich artefaktów, śmigam po mapach, w końcu znajduję butki i NIE MOGĘ ZROBIĆ Z TEGO MOJEGO NIEUMARŁEGO PŁASZCZYKA?!
@mannoroth: No i? To się umawia między sobą, że się nie korzysta, a jak jadę na singlu, to chcę sobie zrobić OP postać, jak mi się podoba i była taka opcja zawsze w grze.
Leżysz na stole operacyjnym. Anestezjolog podaje ci propofol biały płyn, który Michael Jackson nazywał "mlekiem zapomnienia". Liczysz: Dziesięć, dziewięć, osiem, siee...dem.... a potem znikasz. Nie śpisz. Nie śnisz. Nie ma cię.
CZY DUCHY SĄ CZĘŚCIĄ NASZEJ (NIE)ŚWIADOMOŚCI? #cedrikpisze
Przyjmijmy, że masz kontakt z nieznanym - z siłą, która wydaje się pochodzić z zewnątrz - często tak przecież bywa w przypadku wydarzeń paranormalnych. Ludzie, którzy opowiadają mi o swoich doświadczeniach, w pewnym momencie życia stają twarzą w twarz z nieznanym: chociaż tego nie chcieli, nie życzyli sobie, po prostu nagle pojawia się coś, co można interpretować jako ducha czy też UFO. Przenieśmy się
@lobo no ale jeśli nie istnieją, a są obserwowane, to oznacza, że trzeba jakoś je wytłumaczyć, takim wytłumaczeniem psychologicznym jest to o czym pisałem.
Jeśli zostawiasz to w formie nie istnieje, ale obserwowane, ale nie istnieje, tworzysz sprzeczności :)
Nie ma innej opcji, nie ma ani jednego dowodu na istnienie duchów i takie są fakty.
@lobo: Nie rozumiesz mnie. Duchy jako zjawisko - tak jak i wiele innych wydarzeń natury paranormalnej, jak najbardziej są zjawiskiem. I zauważa to wiele badaczy. Można mówić o nich w kategoriach psychologii, sociologii, ba, psychiatrii. Jasne, że nie ma dowodu na istnienie duchów.
nie, są dowody, że ludziom się wydaje, że obserwują.
@lobo: W porządku, ale to dalej nie zmienia istnienia zjawiska ;)
Spoko, ale również bezwartościowe bo jak napisałem wcześniej duchy nie istnieją. Była nawet nagroda za udowodnienie jakiejkolwiek >paranormalnej umiejętności i nikomu się nie
każdy, on po prostu był lepszy i tyle. Nie ma dowodów na duchy, a takie w zasadzie dowody na podstawie świadków to są średnie, tak ci co testowali to również świadkowie z naszej perspektywy, równie dobrze przekupieni jak i w jakiś sposób oszukani. No i duchów już im nie pokazywał tylko zwykłą sztuczkę.
@lobo: Sorry, ale jak bardzo zgadzam się z tym, że duchów nie da się udowodnić, tak Twoje
nie, że nie i koniec zwyczajnie bez dowodów albo dowody w zasadzie takie jakby ich nie było nie uwierzę i nikt nie powinien.
@lobo: No super, ale naprawdę nie ma tutaj ani potrzeby, ani nawet prośby, żebyś w cokolwiek uwierzył ¯\(ツ)/¯ Serio, nikt tego nie chce. To o to chodzi tutaj. Nie musisz wierzyć w duchy, żeby rozumieć zjawisko, czy to socjologiczne czy psychologiczne.
DLACZEGO PRACA ZDALNA dla mnie jest najlepszym sposobem pracy kreatywnej.
Przez lata na zdalnych wypracowałem sobie miejsce, gdzie moja koncentracja i produktywność osiągają wyżyny. Nie dość, że gabinet odcięty mam od reszty domu, to jeszcze panują w nim najbardziej odpowiednie dla mnie warunki do pracy: - skierowany na mnie promień wentylatora (bo powyżej 20 stopni temperatura dla mnie zaczyna być niekomfortowa, a powyżej 24, mój mózg zaczyna lagować - dosłownie) - Dostępność zimnych
Dzisiaj międzynarodowy dzień UFO, czekałem na niego, by uderzyć do Was z hipotezą, do której nie podchodzę obiektywnie, bo skradła mi serce (chociaż nie rozum - ten skradła inna hipoteza do której wrócimy jeszcze kiedyś).
Jeśli byliście ze mną w czasie, kiedy robiłem poprzednie wpisy w tematyce UFO, to wiecie już, że: - Jest to skomplikowane, wielkoskalowe zjawisko obejmujące zasięgiem cały świat i ludzi z
Do sieci trafiło nagranie, na którym mężczyzna uchwycił sternika jednej z jednostek Galaru Gdańskiego, próbującego siłowo sforsować wrota przeciwpowodziowe, narażając przy tym pasazerow na niebezpieczeństwo.
@nilphilus: Pamiętam te sytuację. No cóż, to już są inne okoliczności, ale powód - jak i tu - ten sam: debilizm sternika. Jakim cudem te osoby dostają papiery na cokolwiek?
Ta pożal się boże łupina idzie na dno przy każdej większej fali właśnie dlatego, że jest płaskodenna i miota nią jak szatan.
@ty_O: Pływam na galarze od jakoś 10 lat. To jest przy normalnych warunkach jednostka właściwie niewywracalna. No chyba, że jesteś debilem i wpływasz tuż za dużą jednostkę, zaraz za jej śrubę napędową, to tak - wtedy możesz mieć problem.
ciekawe czy też mówisz swoim pasażerom, że nie muszą zakładać kapoków, bo nie spodziewasz się po drodze dźwigów przewracających łodzie, ani fal od śrub innych jednostek.
Ale raz, że kapoki są z tego co wiem. Dwa, że ŻODYN NORMALNY sternik nie wpłynie pod śrubę innej jednostki. Fale od śrub zaś na takim galarze to łagodne kołysanie, nie robiące nic, bo zwyczajnie (raz jeszcze powtarzam)
Kto pamieta ten super odtwarzacz tzw. "empetrójke" :) i pobieranie muzyki na kazoo lub eMule? Xd Ja później mialem jeszcze jakąś słabą "empeczwórke " - to byl dopiero luksus xd #gimbynieznajo #nostalgia
Czy jest jakaś lista wykopków którzy napisali książki i zrobili z tego wykopaliska itp.? Widziałem ostatnio takie i doszedłem do wniosku że ciekawe mogłoby być podpytanie ich po latach jak poszło, co zrobiliby inaczej itp. Może w formie znaleziska? #ksiazki #kiciochpyta #czytajzwykopem #tworczoscwlasna #piszzwykopem
@Usmiech_Niebios: a było, było ( ͡°͜ʖ͡°) Pare razy na głównej się chwaliłem książką i zawsze dobry Wypok pomagał (prawie, czasami zakopywali że spam) i można było się jakoś przebić.
"Chyba z cztery czy pięć lat mieszkałem w tej redakcji. Spałem na podłodze, na materacu, który mi przynieśli. Pomagałem młodym ludziom redagować teksty, robić grafiki." Polecam tę rozmowę, Wiktora czytano niegdyś w oszałamiających liczbach. Możliwe, że część z Was zna jego książki.
Zupełnie nie znam, a sci-fi polskiego trochę czytałem.
@zdjecie_z_wenszem: To znaczy, że nie czytałeś za dużo SF. Drzewniej to właśnie gwardia: Zajdel, Lem i Żwikiewicz, Snerg i Oramus rządziła światem polskiej fantastyki naukowej.
@Cedrik: Dodam małą ciekawostkę. Praktykując OOBE, można stosować właśnie wyobrażenie ruchów wahadłowych lub wirowych. Sam lubię tę metodę stosować. Im bardziej zrelaksowane jest ciało i im większy jest paraliż, tym wyraźniej odczuwa się oddziaływanie sił charakterystycznych dla zastosowanego ruchu.
Może właśnie tu jest klucz? Może chodzi o te konkretne bodźce? W przypadku wirówek, będzie to zjawisko fizyczne. W przypadku treningu np. OOBE, będzie to... nie do odróżnienia. Pytanie, dla jakiego zmysłu?
Eh, muszę to zrobić. Ten januszex mnie dobija. Obiecują podwyżkę od 5 lat i nic. Przychodzę dzisiaj z wypowiedzeniem umowy. Zobaczymy co szef na to powie. Jestem aktualnie jedyną osobą na dziale która bez niczyjej pomocy da sobie radę, bo reszta to nowe osoby. Miałem je uczyć, ale wali mnie to. Obieram od razu cały mój urlop i wypadam z tego gówna zwanym firmą. Po 16 opiszę wam co i jak. #
Ledwo skończyłem szkołę, bo mnie nudziła i w dodatku uczyłem się śmieci i śmieciowego stylu myślenia. Na studiach miało być inaczej - więc próbowałem: filozofia, polonistyka, dziennikarstwo, game design. Niczego nie skończyłem - chciałem bardzo game design, bo tu widziałem parę plusów, ale wtedy dopadła mnie choroba, ból, operacja i nierealne oczekiwania uczelni, że ten czas, kiedy nie mogłem z bólu robić nic, pół roku ponad,