"ChatGPT znam, ale nie używam". Modne narzędzia sztucznej inteligencji egzystują sobie w sferze nowinek, ale jak się okazuje, bardzo niewiele osób z nich regularnie korzysta. Z 12 tys. ankietowanych tylko kilka procent stwierdziła, że używa ich na co dzień.
Ja używałem. Od samego poczatku jak wszedł GPT 3 i Bing niedługo potem.
Problem polega na tym, że mam wrażenie graniczące z pewnością, że te narzędzia zostały po propstu zepsute. "Asystent" zgłupiał, jak wcześniej świetnie nadawał się do researchu, tak teraz została narzucona cenzura, limity - nie wiem, wiem tylko, że za jego pomocą szukanie idzie dużo toporniej, a odpowiedzi muszę weryfikować 2x częściejj, bo są nieprawdopodobne.
Więcej: na precyzyjne pytania copilot odpowiada nieprecyzyjnie, nie szuka tego, czego chcę, żeby szukał, parę razy zdarzyło mi się, że wyszukiwanie zostało ocenzurowane w locie a dyskusja zakończona bezpowrotnie.
Jakie są plusy i minusy rodzajów samobójstwa? Jak zabić się najefektywniej, żeby było najmniej bólu?
Potrzebuję linki do miejsc w sieci, gdzie mogę uzyskać odpowiedzi, ludzi, którzy opowiadają o tych tematach i coś wiedzą. Trudno znaleźć odpowiedzi przez googla - i dobrze. Ale odpowiedzi szukam.
@Cedrik: łatwo przez googla jak wiesz czego szukasz. gaz szlachetny albo tlenek węgla, to drugie dużo ciężej kupić albo samemu wyprodukować od kiedy stężony kwas siarkowy trafił na listę zakazanych substancji (używany do produkcji materiałów wybuchowych)
z plusów pierwszego to: nie boli, szybka utrata przytomności. z wad: jak źle zapewnisz beztlenowa atmosferę albo użyjesz za małej butli/złego przepływu to zostajesz warzywem.
minusy drugiego: zabijesz osobę która Cię znajdzie potencjalnie zależnie jak to zrobisz,
@Cedrik: Na angielskiej wiki masz trochę info: https://en.wikipedia.org/wiki/Suicide_methods Ogólnie to najbardziej drastyczne i bolesne metody związane są z uduszeniem się / spaleniem. Dlatego np. komora gazowa była jedną z najbardziej niehumanitarnych kar śmierci. Z drugiej strony przedawkowanie może się nie udać i nie jest tak przyjemne jak na filmach. Ogólnie śmierć to nie jest przyjemne doświadczenie. Kiedyś tutaj ktoś wrzucił nawet konkretne metody na zrobienie skuteczne eliksiru na śmierć, ale
Przeglądam sobie właśnie swój dysk z zapisaną muzyką, niektóre kawałki puszczam pierwszy raz od lat, więc polecę Wam parę zespołów/wykonawców, niektóre oczywiste, ale... dla mnie #nostalgia - jestem starym metalem, lat 33 ;)
- LZY: i nie tylko Narcyz czy Agnieszka, bo to wszyscy znają, ale "Zabij się, zabij" czy "Aniele mój", albo mocno depresyjne "Czy to grzech" o aborcji. "Opowiem wam jej historię" - o dziewczynie, która popełnia s---------o
Co ja mam biedny zrobić. Oglądam dobre seriale, ale cierpię na brak #startrek . TEGO ST: czy chcę czy nie, kojarzy mi się on z "wysoką" kulturą, z powieściami kryminalnymi w holodecku, jazzem, ambitnym sf i ważkimi pytaniami o ludzkość i całą resztę.
Leżę, słucham sobie klasycznej kolekcji jazzu znalezionej na dysku i zastanawiam się, co mam z tym zrobić: TNG, DS9, VOY, ENT, SNW - obejrzane. DIS - słyszałem
Albowiem tak im się zdarzyło, Że pośród codzienności zgrzytu Zapadli na spóźnioną miłość, Z tych co nie mają prawa bytu. I chociaż była jak aksamit, Nosiła w sobie śmierci znamię.
Wszyscy powariowali, że “Dark Matter” jest świetne. Kompletnie tego nie rozumiem.
Obejrzałem pierwsze trzy odcinki. I serio, ile można męczyć tego kotka? Wiecie, którego, tego z pudełka Schroedingera. Tego, co żyje i nie żyje w jednym momencie, dopóki nie sprawdzisz, jak jest. Tak, jak to jest z cząstkami. Bo wiecie, chodzi tutaj o…
…Mechanikę Kwantową, czyli o dwa słowa, przy których cały Hollywood dostaje wzwodu (ewentualnie robi się mokry, wybierzcie sobie sami). O tym
Mapkę jutro skończę i wrzucę. Nazywa się "The Spire".
- Nacisk na estetykę. - XL (wydaje się mniejsza) 8 graczy każdy na każdego. Nie ma Zamku. Wrota i Loch jako ograniczone neutralne. - Rozgrywka każualowa zajmie tak z 6 miesięcy w grze. - Pobij przeciwników, lub wybuduj kapitol w tytułowym mieście.
Justyna wymiotuje krwią na białą albę egzorcysty. - Bardzo dobrze! ekscytuje się ksiądz. - Teraz jeszcze musisz wyrzucić z siebie te gwoździe, w których materializuje się szatan!
1. Opętanie jako takie jest również uznane przez psychiatrów, jako jednostka zaburzenia psychicznego. Niektórzy psychiatrzy dopuszczają również egzorcyzmy z udziałem kapłana, ponieważ pomagają pacjentom, którzy szczególnie wierzą w swoją religię. 2. @svatco pisze, że ludzie, którzy nie wierzą w KK nie zostają opętani: bzdura. Opętanie jest starsze, niż KK i jest widziane w wielu kulturach i wyznaniach, zmienia się tylko imię "złego", który jest za to odpowiedzialny. 3. niemniej, nawet kapłan
@Cadfael: nie znasz sytuacji. Ja nie mówię o przypadkach, kiedy ktoś zostaje wyrwany ze snu i widzi rzeczy, bo to oczywisty paraliż. Ja mówię o sytuacje, kiedy nie śpią. I kiedy słyszą/widzą rzeczy i w nocy i za dania, na jawie.
Zaraz to usunę bo nie ma sensu się odpalać i w------ć i słuchać lustracji. Czy w tym kraju wszyscy faceci są p----------i, czy może to ze mną coś jest grubo nie tak, bo oczekuję odrobiny szacunku i traktowania mnie przez mężczyzn jak równej, a nie biednej, zagubionej sieroty, sexy-wampa czy opiekunki domowego ogniska? Ja wiem, że Polska mentalnie jest na dalekim Wschodzie, gdzieś w okolicy tajgi syberyjskiej, ale come on. Zastanawiam się,
Tak. Właśnie tak powiedział mi mój przyjaciel. „Oferujesz za dużo”
@KingaM: Jesteś pewna, że powiedział to całkowicie szczerze, a nie dlatego, że jesteś kobietą i trzeba Cię pocieszyć? Myślisz, że ziomkowi, swojemu bro, powiedziałby, "A wiesz, maciek, bo Ty oferujesz za dużo", czy może powiedziałby coś w stylu "k---a, stary, ogarnij się, jesteś jebnięty" albo coś w ten deseń?
Zastanawiam się, czy mam na czole wielki napis: TYLKO DO RUCHANIA, bo 90% facetów, których poznaję, oświadcza już na pierwszym spotkaniu, że nie chce wchodzić w zamkniętą relację.
@KingaM: powiem Ci tak, jako facet, były "niemonogamista" (teraz juz od paru lat w szczęśliwym związku). W tym wszystkim chodzi o to, że są kobiety z którymi fajnie jest w łóżku i są kobiety, z którymi fajnie jest w życiu. Możesz być i
Mircy, dziś mija 2 tydzień z #nicetofityou - było warzonko, żeby zobaczyć, czy te 1500zł miesięcznie się w ogóle opłaca. #cedrikpisze
Czyniąc długą historię krótką: ani basen nie pomógł (po pół roku chodzenia co prawda kondycja się poprawiła i przepłynąłem kraulem życiówkę, parę kilometrów - nie pamiętam już ile, ale mogłem płynąć i płynąc i płynąć i trenerka stwierdziła, że osiągnąłem poziom AWFu) - ale po pół roku miałem
@Kodnapizzebychciol polecam bo dobra. A ruszam się za mało, tyle co w weeken w górach albo na rejsie na Wiśle. W ciągu tygodnia ruszam się głównie do sklepu nieopodal, co jest stanowczo a mało.
Niemniej, słyszałem, wszędzie, że na samej diecie się chudnie i deficyt kaloryczny jak jest (u mnie wszystkie wyliczenia pokazują, że 2k kalorii to duży deficyt), to powinienem spadać z wagi jak głupi.
@onepnch: imho tak - wyświechtany motyw, który można dobrze ograć, ale akcja wlecze się i ne ma w niej jakiegoś haczyka, który by zaciekawił. Chyba, że jest nim Schroedinger, ale ileż można męvczyć tego kota.
@nadziej_c: najlepsze jest to, że to może być jeden z lepszych seksów życia. Jak laska jest ogarnięta i tylko gruba, to wie, że musi sie postarać i nie jest "śliczną kłodą" - a takie też poznałem. Śliczne, super ciało, ale przez to przyzwyczajone do tego, że ona to leży i pachnie i wszystko dzieje się dla niej.
Piernikowy Szlak Kulinarny w Toruniu jest najmłodszą atrakcją miasta. To restauracje odtwarzające dawne przepisy, które czasem pochodzą nawet z XVI wieku, ale tworzone są w nowoczesnej formie, to także rejsy z flisakami, piernikowe warsztaty, pracownia i muzeum toruńskiej szkoła witraży.
#pokazkota
źródło: temp_file5180617793589375063
Pobierz