K---a, nie piłem 38 dni i myślałem, że po tych wszystkich latach prób zaskoczyła abstynencja wreszcie i dzisiaj jak kończyłem robotę to szef podbił i wręczył mi taką zimną szklanę browara prosto z kija. Odruchowo wypiłem na hejnał i się załączyło ssanie, więc jak zaproponował drugiego to oczywiście też chlapnąłem. Problem jest taki, że oni sobie grzecznie pójdą spać a ja walczę ze sobą żeby nie polecieć w ciąg pijacki albo nie

Slavcel182
















