@Tomasztom: Dla mnie wydawało się łatwo, skały mokre się zdarzały, ale dzień ogólnie był suchy, wyruszyliśmy o 4 nad ranem z Palenicy Białczańskiej i o 10:05 byłem na Szczycie ( ͡°͜ʖ͡°)
Dzisiaj tuż po zabiciu komara, naszła mnie myśl, że równie dobrze dla jakiejś istoty też jestem takim komarem, a ta istota jest dla innej istoty komarem
W nawiązaniu do posta sprzed chwili - zapraszam na ciąg dalszy i obszerniejszy wstęp.
Na początek, mieszkam na wsi niedaleko DS 16, były PGR, wiocha w środku pola i pastwisk, jedna droga dojazdowa, grunty dookoła od lat dzierżawione przez Pana Gienka. Pan Gienek jest zagorzałym fanem pobierania dotacji od UE i właścicielem całkiem sporego stada krówek mięsnych oraz kiedyś kucyka (kucyk rażąco zaniedbany, zgłaszałam rok temu do TOZ'u, ale oni #!$%@? jaja
@Waderra: Gdyby policjanci mieli typowo januszowe twarze i brzuch piwny a wykonali robotę równie dobrze, na ile byś ich wtedy oceniła, też 11/10, czy może jednak jeszcze skargę do komendanta by dostali? ( ͡°͜ʖ͡°)
@36873: jest jeszcze skizo, synsromu i pewnie pare innych śpiochów. Nie po to białek bierze kasę od pisu, żeby teraz tak #!$%@?ć. Wszystkie nieprzychylne komentarze, o ile w ogóle się pojawią, znikną po kilku dniach
@36873: Ja tam nie pamiętam takich scen. W cyrku czy wesołym miasteczku jedzenie było standardem ale w kinach nie przypominam sobie. A przynajmniej w tych do których ja chodziłem w Poznaniu. Z mojej perspektywy to żarcie w kinach się pojawiło wraz z multipleksami w latach 90. Wcześniej kina należały do miasta czy domu kultury nie było potrzeby sprzedawać żarcia bo nikomu nie zależało żeby to zarabiało
@36873: A w kościele widziałeś kogoś jedzącego? A w latach 80. kino było jak świątynia. Jak już udało ci się zdobyć bilet na Seksmisje czy Wejście Smoka to siedziałeś wgapiony w ekran zapominając o całym świecie. Zresztą wtedy ludzie byli przyzwyczajeni do niejedzenia.
Dr. Stanisław Kurkiewicz, żyjący na przełomie XIX i XX wieku polskiego seksuologa, doszedł do wniosku, że chorobliwa zoofilia jest… typowo damską przypadłością. Ale dlaczego ktoś chciałby uprawiać seks z czymś innym niż drugi człowiek?
Para z Bydgoszczy straciła życie w Tatrach. Bartosz Apanasiewicz był doświadczonym górołazem i biegaczem, zwycięzcą Irona Mana, kilkukrotnym uczestnikiem górskiego ultramaratonu HardaSuka.
Więc jakieś prawdopodobieństwo spotkania niedźwiedzia w tych okolicach może być, Dolinę Kościeliską od Zawratu dzielą tylko 22 km. No ale fakt, mało prawdopodobne, zwłaszcza że niedźwiedzie raczej krzaki lubią.
Łap fotke ze szczytu :)