Nie może wejść do swojego mieszkania. Lokator nie pozwala

Piotr Winiarski z Mysłowic twierdzi, że po wynajęciu mieszkania znajomemu, ten zajął lokal i za niego nie płaci. Właściciel od lat nie ma do niego dostępu. Policja odmawia panu Piotrowi pomocy.

- #
- #
- #
- 387
- Odpowiedz







Komentarze (387)
najlepsze
Kiedyś miałem kosę z małżonką (chwała bogu, że już byłą). Wróciłem do WŁASNEGO mieszkania, nie mogłem otworzyć drzwi. Kombinowałem jak mogłem, w tym czasie pani żona zadzwoniła po policję. Policja przybyła, wysłuchała obu stron i orzekła, że... Pani się mnie boi i mam sobie szukac noclegu, bo do WŁASNEGO mieszkania nie wejdę. A jak będę próbował, to mnie zawiną za naruszanie miru domowego. Dziękuję naszemu krajowi, że
bo tak
Komentarz usunięty przez moderatora
@andbatros: a za co mieszkanie kupili jak nie za pracę?
źródło: wykop
Pobierz@Cephalopoda_Ammonoidea: nielegalne, ale skuteczne i nieśmiało przyznam, że sam raz z takiej opcji skorzystałem i działa. Jak ktoś może na legalu odbić mieszkanie, to niech robi na legalu.
Ocupados wymaga niestety antyocupados. Trochę sytuacje jak z Hiszpanii.
Chorym jest, że jeden z drugim zwyrodnialec pasożytuje na twojej krwawicy a ty nic nie możesz z tym zrobić, bo to nielegalne. Chory kraj.
bo jak juz najemca ma umowę z tobą, to według prawa tylko ty masz sie stosować do tej umowy i do mieszkania wejść nie możesz, a on może nie stosować sie do umowy i nie płacić i ha ci w de
@breskali: bo zapewne ktoś (czyt. państwo/samorząd) by musiał tym ludziom zapewnić jakiś lokal tymczasowy. no a po co to robić, łatwiej umyć rączki i zrzucić ten problem na obywatela.
@breskali: to bardzo proste, panstwo zrzuca siebie obowiazek zapewnienia darmozjadom kata do spania i przerzuca go na obywateli i ten niech sie martwi