mirko_anonim
mirko_anonim
  • adult
17
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
DEMONzSZAFY
@mirko_anonim sensem życia jest to, żebyś czuł się dobrze. Nie ma nic więcej. A jakim sposobem to osiągniesz to już zależy od ciebie. Jeden czuje się dobrze gdy zbuduje potężną firmę, inny czuje się dobrze gdy zje pizzę i popije colą. Obaj są spełnieni życiowo.
Cakermin
Cakermin
Jak masz ok 20+ lat i najwyższą wartoscią Twojego życia jest żeby tylko było miło i wygodnie to współczuję mocnego niedorozwinięcia


@mirko_anonim: Niedorozwinięty to ty jesteś jak się godzisz na nieprzyjemność i niewygodę, masochisto xD
wilk-na-mikrofonie
@mirko_anonim: Odpowiedź jest prosta- nie ma sensu. Trzeba sobie samemu go sobie nadać.

Jesteś takim samym "pyłem", jak wszystkie zwierzęta na tej planecie, przy czym ludzie to też zwierzęta nieustannie walczące o swój byt. Tak samo działa hierarchia, którą rządzą w naszym przypadku głównie pieniądze.

Jedyne co Ci mogę doradzić, to tylko tyle, że rozwijaj swoje pasje i bądź ciekawy świata. Wiele osób będzie Ci walało kłody pod nogi co
mirko_anonim
zwinny-realista-30: Każdy etap życia na swoją specyfikę i inny cel. Kolega co powyżej Ci doradził, że sensem życia jest zabieganie o to żeby było przyjemnie, nie pomyliłby się gdyby doprecyzował, że miał na myśli wiek wczesnodziecięcy. Jak masz ok 20+ lat i najwyższą wartoscią Twojego życia jest żeby tylko było miło i wygodnie to współczuję mocnego niedorozwinięcia. Jest tyle pasji do rozwinięcia, tyle ścieżek samodoskonalenia, tyle pięknych wartości na tym świecie,
S.....e
@mirko_anonim: Jedź do dżungli w Afryce i zbuduj szałas.
qusqui21
@Lord-Penetrator: ale historia o onanie nie ma nic wspolnego z masturbacja.
Lord-Penetrator
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
karol-maroszczyk
@mirko_anonim: nie ma żadnego sensu, fajnie jest jak jesteś młody co trwa bardzo krótko potem już tylko gnijesz i czekasz na śmierć
Lord-Penetrator
@mirko_anonim: Najważniejszym celem jest zbawienie duszy. Życie chrześcijańskie to duży wysiłek, większość z was nie jest na to gotowa(min. odrzucenie onanizmu), nie osądzam. Opcja minimum to porzucenie myśli samobójczych i otwartość na łaskę kiedy będzie zbliżał się koniec.
Lord-Penetrator
@mirko_anonim: No właśnie, 40 lat temu nie było takich możliwości. Można rozwijać kompetencje zawodowe, służyć w WOT, trenować coś poza siłownią i bieganiem. Można być wolontariuszem np. w schronisku dla zwierząt, przyłączyć się do grupy modlitewnej albo politycznej (klub Konfederacji np.), czy do jakichś rekonstruktorów, którzy udają wikingów. Tak jak w przypowieści o talentach, trzeba wykorzystywać to co się ma, zamiast spędzić życie na ubolewaniu, że inni dostali więcej (nawet
matka_boska_w_klapie
@Lord-Penetrator:

Można rozwijać kompetencje zawodowe, służyć w WOT


A byłem byłem, gość się tylko głośno zaśmiał i powiedział, że to nie dla mnie