Wpis z mikrobloga

Kamyk symbolem związku. Na Antarktydzie ptaki nie mają wielkiego wyboru, jeśli chodzi o materiał do budowy gniazd, nic więc dziwnego, że niektóre gatunki pingwinów, jak pingwiny białookie czy pingwiny białobrewe, używają do tego celu kamyków. Kopczyk z kamyków ma za zadanie utrzymywać jaja i pisklęta ponad poziomem gruntu, chroniąc je przed zmarznięciem i przed zamoknięciem w razie, gdyby temperatura otoczenia wzrosła i wierzchnia warstwa śniegu zaczęła się nadtapiać.

Kamyki nie zbierają się jednak same i mogą być trudne do znalezienia. W sieci często można natknąć się na informację, że samce pingwinów próbują uwodzić swoje wybranki, wręczając im kamyki, a samica wybiera tego, który przyniesie jej najgładszy egzemplarz. W rzeczywistości nie mamy potwierdzenia, że tak to właśnie działa – jednak faktem jest, że podczas zbierania materiału na gniazdo to samce pingwinów wykonują zazwyczaj większość pracy i nierzadko, aby przyspieszyć budowę, uciekają się do kradzieży i podbierają kamyki od sąsiadów. Kamyki są następnie składane u stóp samicy, która w tym czasie często pilnuje gniazda i dokłada do niego nowy materiał.

Nie jest to więc antarktyczny odpowiednik prezentu w formie ładnego, błyszczącego kamyka jak od jubilera. Gdybyśmy mieli szukać tu porównań do zachowań ludzkich – byłoby to raczej coś jak przynoszenie wybrance (czasem kradzionych) cegieł przeznaczonych do budowy wspólnego domu.

Samice również bywają mocno zaangażowane w budowanie gniazda. U pingwinów białookich zaobserwowano nawet, że niektóre bardziej doświadczone samice wyłudzają kamyki na swoje gniazda od samotnych, niedoświadczonych samców, pozorując względem nich zachowania godowe lub nawet oferując im w zamian możliwość kopulacji. Podkradanie kamyków z cudzych gniazd nie jest do końca bezpieczne, bo może skończyć się przepychankami i pobiciem - pozorowanie zachowań godowych umożliwia więc samicom pozyskiwanie cudzych kamyków bez ryzyka odnoszenia obrażeń. Zdarza się, że samica odwiedza tego samego samca kilkakrotnie, żeby wyłudzić od niego więcej kamyków na swoje gniazdo.

➡️ tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych
#gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #pingwiny #antarktyda #prezenty
Apaturia - Kamyk symbolem związku. Na Antarktydzie ptaki nie mają wielkiego wyboru, j...

źródło: Pingwiny_białobrewe

Pobierz
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
samce pingwinów (...) nierzadko, aby przyspieszyć budowę, uciekają się do kradzieży i podbierają kamyki od sąsiadów


@powsinogaszszlaja: Zaiste ;)

@szikagobyk: Wcale nie, jest przecież zaznaczone, że takie zachowania zaobserwowano tylko u niektórych samic jednego gatunku. Większość par pozostaje sobie wierna przez cały sezon godowy, a sporo samic wybiera tego samego partnera także w kolejnych sezonach.
  • Odpowiedz
  • 3
@powsinogaszszlaja: Od sąsiadek też, gniazdami zajmują się na ogół pary. "Nieuczciwy" samiec działa jak w takich wypadkach jak typowy złodziejaszek, ryzykując, że w razie przyłapania zostanie pobity przez właścicieli gniazda. "Nieuczciwa" samica bierze z kolei na cel gniazda samotnych samców i obiera inną strategię, która nie zakłada ryzyka pobicia.

Uczciwość wzięta w cudzysłów, bo nie powinno się przykładać naszej moralności na świat przyrody - natura istnieje poza kategoriami moralnymi i
  • Odpowiedz
  • 2
@jeanpaul Znajdź RiGCz, Mirku. Żadnej moderacji nie wołałam, sama usunęłam komentarz, bo nie lubię, jak ktoś sieje takimi treściami pod moimi wpisami.
  • Odpowiedz
  • 11
@Apaturia:

Gdybyśmy mieli szukać tu porównań do zachowań ludzkich – byłoby to raczej coś jak przynoszenie wybrance (czasem kradzionych) cegieł przeznaczonych do budowy wspólnego domu.


Synek ale jak to masz problem gniazdo wybudować? Nie możesz tak jak wujek Pingu w '96 wziać trochę kamyków od sąsiada? On i tak ma za dużo, po co mu tyle, pogadasz z nim, makrele razem obalicie i bedzie dobrze, mówię Ci synek, żaden problem.
  • Odpowiedz
jezu, ty tu jesteś blisko 20 lat! gdzieś ty się uchował?


@dos_badass: nie mirkowalem, nigdy nie zaakceptowałem twittera z limitem 160 znakow czy mkroblogow (zjadlem jajaecznice, wysralem sie, bzykałem stara znajoma albo cos tam cos tam.

Na glownej pojawiaja sie linki do mikro to je przejze i czasami wrzuce uwage. Mirko jest dla mnie ewentulanie tablica ogloszen" hej wrzuclismy nowe znalizisko etc." tak dowaiduje sie np. o nowych edycja jak im tam
  • Odpowiedz