Wpis z mikrobloga

@szyderczy_szczur a jak jadę do pracy na południowe zadupie Wrocławia, czyli słynne Jagodno to mam 2 kreski zasięgu, a Internet taki, że wolę gapić się przed siebie, niż próbować sobie coś w Internetach poczytać na telefonie
  • Odpowiedz
sztafeta samochodów bo jeden by jednak się raczej zepsuł do tego czasu


@LeonardoDaWincyj: lawety by sie psuly jedna op drugiej sprowadzajac nastepne, az w koncu by sprowadzenie nastepnej lawety bylo niemozliwe bo by wybuchla jakas wojna a by zabraklo lawet na rynku lokalnym
  • Odpowiedz
@fornson23: łatwo można to wytłumaczyć

Ale wedle mnie to spisek. Możesz się niby łączyć się z obiektami na taką odległość a jak pojedz w stronę jakieś zapyziałem mikro wiochy gdzie nawet dino nie będzie to możesz nie mieć zasięgu.

Prawda jest taka że voyacher nie istnieje. W pewnym momencie wyłączyli mu kamery by nie wiedzieli co pokazać bo dalej nasze teleskopy nie dosięgają i uznali że tańsza będzie taka wymówka
  • Odpowiedz
@szyderczy_szczur: ale co w tym niesamowitego, poza tym że nauka na poziomie szkoły to nie bajki? Leci w próżni więc problem z sygnałem może być już przy dotarciu sygnału do atmosfery ziemii. Odbieramy sygnały w różnej formie sprzed miliardów lat, z odległości miliardów lat świetlnych... :))
  • Odpowiedz
: ale co w tym niesamowitego, poza tym że nauka na poziomie szkoły to nie bajki? Leci w próżni więc problem z sygnałem może być już przy dotarciu sygnału do atmosfery ziemii.

@Atomus:
Nie. Moc sygnału radiowego spada z kwadratem odległości, w końcu nie będzie dało się go odebrać bo będzie poniżej progu czułości odbiornika.
  • Odpowiedz