Wpis z mikrobloga

I to licytowanie się w szatni komu dali więcej, a kto ma najmniej nadal i podśmiechujki z tego ( ͡º ͜ʖ͡º) achh kołchoz vibes
  • Odpowiedz
@Sonny86: zastanawiam się realnie skąd bierze się taki mental, ewentualnie technika prowadzenia firmy. Czy to ma jakieś realne korzyści. W pewnej jednej państwowej firmie spotkałem się z czymś takim. Jak i jeszcze spotkałem się z sytuacją gdzie ktoś chodził prosić się o wyrównanie do średniej płacy na jego stanowisku w innych firmach. Wreszcie sam złożył wypowiedzenie a po tygodniu dzwonili błagając żeby wrócił bo każdy kto przychodził na rozmowę krzyczał
  • Odpowiedz
@Nerax123: już wyjaśniam. „Jak dasz jednemu to inni przyjdą”. A przy nowym można grać kartą że albo nie podzieli się zarobkami z nowymi kolegami albo zwyczajnie ma większego skilla
  • Odpowiedz
@Sonny86: nie trzeba kołchozu - pracuje w międzynarodowym korpo i jest to samo.
Cykl: starym nie damy podwyżki bo nie - przychodzi nowy i zarabia tyle samo lub więcej co ci z doświadczeniem - ludzie z doświadczeniem szukają nowej pracy - trzeba zatrudnić nowych bez doświadczenia

Nie możemy dawać podwyżek obecnym pracownikom do stawek nowych pracowników bo to by za dużo kosztowało.
Efekt: wydają tyle samo lub więcej - ale za
  • Odpowiedz
@Nerax123 dużo zależy od stanowiska, ale u mnie w pracy np nowa osoba wniosła dużo swoich pomysłów i pracowała o wiele wydajniej niż kolega który siedział tu od 10 lat i zwyczajnie już mu się nie chciało, ale podwyżkę chcual 40%
  • Odpowiedz
@Sonny86: pamiętam jak w kołchozie w którym pracowałem prawie 4 lata nie chcieli dać grosza podwyżki. Z urlopami o które wnioskowałem dwa miesiące wcześniej bo wiedziałem ze mam wyjazd, tez był problem.
Postanowiłem w koncu sie zwolnic, ja daje wypowiedzenie a kierownik mi z szuflady aneks do umowy wyciąga, juz gotowy z moimi danymi a tam podwyżka 200 zł brutto i sie pyta, czy zostane, żebym przemyślał xd
  • Odpowiedz
@Sonny86: najgorsze, że to nie jest podejście tylko w Januszeksach, ale też w internaszynal korporacjach:
Możemy ci dać grejda wyżej, ale zabierzemy ci dodatek. Jak to nie chcesz się rozwijać? Jaki wniosek składasz?
Odchodzisz?
I potem przez kwartał uczą typa lub typiarę na jego miejsce, ale za połowe wyższą pensję
  • Odpowiedz
  • 51
@Nerax123: były badania i to ma realne korzyści (dla pracodawcy ofc). Bardziej się opłaca nie dać podwyżki jednemu na dziesiec i wziąć kogoś za 140% jego pensji niż dać podwyżkę dziesięciu na dziesięć. Bardzo dużo ludzi boi się pójść po podwyżkę (jak nie ma mocnego trigera), i na tym się to wszystko opiera.
  • Odpowiedz
@inflacja_biedaku: Jest wręcz przeciwnie - w cywilizowanych miejscach ma się świadomość zarobków swoich i otoczenia, może nie co do złotówki, ale z jakimś marginesem. A właśnie w kołchozach robi się z tego wielką tajemnicę, bo ktoś ma 300 zł więcej i myśli, że boga za nogi złapał. Niejawność płac to jedno z narzędzi kontroli nad pracownikiem.
  • Odpowiedz
@Sonny86: idziesz do szefa mówisz, że widziałeś jak molestował Kaskę i albo dajesz mi 3k netto podwyżki albo wszyscy się dowiedzą. Tak się negocjuje hajs w pracy, a ci co boją się iść po kasę to zwyczajni frajerzy.
  • Odpowiedz
@Nerax123: Nie tylko motywacja "jak dasz jednemu to wszyscy przyjdą", ale też leci przekaz "nie marudź o podwyżkę, bo wylecisz a na twoje miejsce są inni chętni"
  • Odpowiedz