Ludzie którzy rekompensują sobie samotność posiadaniem jakiegoś zwierzaka albo kilkoma tak na prawdę nie wiedzą co ich czeka, widzę nawet młode osoby 20-25 biorą sobie na głowę zwierzaki zamiast rozwijać się w normalnym kierunku społecznym. Weźmy teraz taką 25- letnią dziewczynę która bierze se psa na głowę, zżywa się z nim, traktuje go jak swoje dziecko... Normalnie dziecko najczęściej przeżywa rodzica, a w tym przypadku taką dziewczynę czy chłopa, czy ma kota czy psa za te 10-15 lat czeka śmierć kogoś bliskiego, a takie wydarzenie nie zostaje obojętne dla psychiki, mając te 35-40 lat będąc zmęczonym życiem dostajesz jeszcze śmierć "dziecka", to na 100% nie wpłynie pozytywnie na takiego człowieka, przy normalnym dziecku nawet sam wkład w nie nie znika bo dziecko przeżywa rodzica, a tutaj cała energia znika i jeszcze potem przekształca się w chmurkę zgnilizny. Prawdziwe dziecko po 15 latach jest już samodzielne i dorosłe, jeżeli wyrosło na zdrowe to masz codzienne źródło energii zapewnione do końca życia, a z każdym dziesięcioleciem ty robisz się słabszy a ono silniejsze (do pewnego etapu), a zwierzak? zwierzak przez każde 10-15 lat funduje ci mnóstwo obowiązków, wyrzeczeń problemów w zamian za trochę dziecinnej przyjemności. Wiem że to trochę brzmi materialistycznie i prymitywnie ale człowiek dlatego żyje, wasi rodzice gdyby nie wy to by pewnie skończyli źle albo gorzej, często się dziwicie skąd starzy ludzie mają tyle energii, właśnie z tego co opisałem wyżej, dla człowieka rozmnożenie się to biologiczne osiągnięcie, cały proces dorastania dziecka ma potężny wpływ na rodzica, a co w przypadku psa którego musisz uśpić? albo kota który się udusi wykręcając na twoich oczach? Oczywiście też wypadki i choroby się zdarzają przy ludziach ale porównując nominalną długość życia ludzką do zwierzęcej i rozwój umysłów to zwierzę niema nawet polotu do człowieka. Podsumowując to pompowanie posiadania zwierzaka jako jako zastępstwo czegoś nie wyjdzie na dobre nikomu według mnie.
@mirko_anonim: ci co sobie rekompensują samotność zwierzęciem to raczej nie robią tego z wyboru, tylko nie mogą znaleźć znajomych/pary. I jakby nie mieli zwierzaka to by nie mieli nikogo. Jak osoba samotna ma sobie zrobić dziecko zamiast psa? Jak jest samotna w końcu.
rozważny-sędzia-79: Dziwny wywód, śmierć psa czy bliskich też każdy kilka razy w życiu przeżywa i żyje
Mniej bardziej intryguje po prostu strata czasu i życia dla psa. Nigdzie nie wyjedziesz, wiecznie czegoś nie możesz w zasadzie nawet iść na after na imprezie BO PIES XDDDD
odpowiedzialny-twórca-96: @Kotdog: Życie w nadzieji jest o wiele bardziej owocne niż spełnienie swoich marzeń w sposób "na skróty", od jakiegoś czasu doszedłem do wniosków że droga "na skróty" i "za darmo" ma zawsze jakieś minusy, jeżeli dostajesz coś za darmo to unikasz ścieżki którą musiałbyś przejść i przeżyć żeby coś osiągnąć tym samym nie spotkasz ludzi których miałeś spotkać i nie przeżyjesz rzeczy które miałeś przeżyć, to samo z drogą
@mirko_anonim: Genialne. Robisz dzieciaki, jak któremuś w życiu nie idzie, to nie twoja wina. Jakaś odpowiedzialność za dziecko? No co ty. W----------z z domu i robisz następne. I tak do skutku. Wykopek to zna się na życiu, nie ma co.
Ja napisałem,że człowiek samotny nie wybiera smotności, może chciałby mieć rodzinę, ale nie ma, więc ma chociaż psa czy kota. To nie jest kwestia życia na skróty u materializmu. Chyba,że mówimy o tych co nie chcą rodziny i wybierają singielstwo, to nie można ich nazwać samotnymi, bo to jest świadomy wybór.
sparciem, tak robią nawet zwierzęta w naturze że wywalają młodego z gniazda i cały czas kontrolują jak on uczy się tam na dole latać, a jak pojawia się zagrożenie to one je odganiają, odciągają.
@mirko_anonim: Haha, dobra myślałam, że to na poważnie, a to takie miało być do śmichu. No chyba, że masz dwanaście lat, and this is so deep.
@mirko_anonim: Haha, dobra myślałam, że to na poważnie, a to takie miało być do śmichu. No chyba, że masz dwanaście lat, and this is so deep.
A co tutaj jest nie poważne? ty chyba sama masz kilkanaście lat, przecież duża część rodziców robi dokładnie to samo od małego, puszcza dzieciaka samego na placu zabaw i obserwuje tylko z daleka, a dzieciak w tym momencie zaczyna rozwijać
#psychologia #demografia #psiecko #kocorka #psy #koty #zwierzeta #zwierzaki #zwierzaczki #zwierzontka
Ludzie którzy rekompensują sobie samotność posiadaniem jakiegoś zwierzaka albo kilkoma tak na prawdę nie wiedzą co ich czeka, widzę nawet młode osoby 20-25 biorą sobie na głowę zwierzaki zamiast rozwijać się w normalnym kierunku społecznym.
Weźmy teraz taką 25- letnią dziewczynę która bierze se psa na głowę, zżywa się z nim, traktuje go jak swoje dziecko...
Normalnie dziecko najczęściej przeżywa rodzica, a w tym przypadku taką dziewczynę czy chłopa, czy ma kota czy psa za te 10-15 lat czeka śmierć kogoś bliskiego, a takie wydarzenie nie zostaje obojętne dla psychiki, mając te 35-40 lat będąc zmęczonym życiem dostajesz jeszcze śmierć "dziecka", to na 100% nie wpłynie pozytywnie na takiego człowieka, przy normalnym dziecku nawet sam wkład w nie nie znika bo dziecko przeżywa rodzica, a tutaj cała energia znika i jeszcze potem przekształca się w chmurkę zgnilizny.
Prawdziwe dziecko po 15 latach jest już samodzielne i dorosłe, jeżeli wyrosło na zdrowe to masz codzienne źródło energii zapewnione do końca życia, a z każdym dziesięcioleciem ty robisz się słabszy a ono silniejsze (do pewnego etapu), a zwierzak? zwierzak przez każde 10-15 lat funduje ci mnóstwo obowiązków, wyrzeczeń problemów w zamian za trochę dziecinnej przyjemności.
Wiem że to trochę brzmi materialistycznie i prymitywnie ale człowiek dlatego żyje, wasi rodzice gdyby nie wy to by pewnie skończyli źle albo gorzej, często się dziwicie skąd starzy ludzie mają tyle energii, właśnie z tego co opisałem wyżej, dla człowieka rozmnożenie się to biologiczne osiągnięcie, cały proces dorastania dziecka ma potężny wpływ na rodzica, a co w przypadku psa którego musisz uśpić? albo kota który się udusi wykręcając na twoich oczach? Oczywiście też wypadki i choroby się zdarzają przy ludziach ale porównując nominalną długość życia ludzką do zwierzęcej i rozwój umysłów to zwierzę niema nawet polotu do człowieka.
Podsumowując to pompowanie posiadania zwierzaka jako jako zastępstwo czegoś nie wyjdzie na dobre nikomu według mnie.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
@mirko_anonim: No, szczególnie jak go pijanego odbierasz z komisariatu po bójce, to tyle energii dostajesz, że całą noc elektryczny chodzisz.
@mirko_anonim: Nie dopisałeś, że chodzi ci o osiemnastowieczną wieś.
Mniej bardziej intryguje po prostu strata czasu i życia dla psa. Nigdzie nie wyjedziesz, wiecznie czegoś nie możesz w zasadzie nawet iść na after na imprezie BO PIES XDDDD
PO prostu całe życie pod psa i jego potrzeby
@Kotdog:
Życie w nadzieji jest o wiele bardziej owocne niż spełnienie swoich marzeń w sposób "na skróty", od jakiegoś czasu doszedłem do wniosków że droga "na skróty" i "za darmo" ma zawsze jakieś minusy, jeżeli dostajesz coś za darmo to unikasz ścieżki którą musiałbyś przejść i przeżyć żeby coś osiągnąć tym samym nie spotkasz ludzi których miałeś spotkać i nie przeżyjesz rzeczy które miałeś przeżyć, to samo z drogą
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
@mirko_anonim: Genialne. Robisz dzieciaki, jak któremuś w życiu nie idzie, to nie twoja wina. Jakaś odpowiedzialność za dziecko? No co ty. W----------z z domu i robisz następne. I tak do skutku. Wykopek to zna się na życiu, nie ma co.
@mirko_anonim: A dwunastolatka urodzić bliźniaki. Wykopek, aż musiał się zanonimizuwać aby głosić swój kult wiecznego z--------u.
Chyba,że mówimy o tych co nie chcą rodziny i wybierają singielstwo, to nie można ich nazwać samotnymi, bo to jest świadomy wybór.
@mirko_anonim: Haha, dobra myślałam, że to na poważnie, a to takie miało być do śmichu. No chyba, że masz dwanaście lat, and this is so deep.
A co tutaj jest nie poważne? ty chyba sama masz kilkanaście lat, przecież duża część rodziców robi dokładnie to samo od małego, puszcza dzieciaka samego na placu zabaw i obserwuje tylko z daleka, a dzieciak w tym momencie zaczyna rozwijać