Wpis z mikrobloga

@123_:

To jest z 27 lutego 2021. Dlaczego afera jest po 4 latach, a nie było jej od razu? Nie dostała awansu ani podwyżki?


Po ilu latach rzekomi pacjeci Grodzkiego przypomnieli sobie o łapówkach jakie rzekomo
  • Odpowiedz
  • 3
Hłeh, jak na profesora, to przespał jakieś 20 lat edukacji z zakresu stosunków społecznych i akceptowalnych zachowań.
Trzeba być de.ilem, żeby w dzisiejszych czasach napisać tak do podwładnego. W latach 90. to już by było małe faux pas, dzisiaj to już może być prawnie regulowane przestępstwo, i moze nie mieć znaczenia, czy ta podwładna np. sama prowadziła do takiej relacji.
  • Odpowiedz
co się pchała z dekoltem do pierwszej ławki lub nawet się nie kryła że chce się zaprzyjaźnić z nauczycielem/wykładowcą. Jak była afera to było z niej największe niewiniątko.


@eeehhh: "zawsze" to znaczy ile razy była taka sytuacja? I potem były afery, kiedy ta "przyjaźń" poszła za daleko i wyszło na jaw?

Albo bajki opowiadasz albo byłeś w jakimś wybitnie patologicznym środowisku, ale ekstrapolowanie tego na całość grupy kobiet jest niepoważne.
  • Odpowiedz
@magdalena-gaska: Może to był jego pierwszy wybryk, ale do gościa z opinią oblecha, nie pisze się w ten sposób tj. za mało formalnie i bez trzymania dystansu. Dziwne to, bo po co w ogóle w ten sposób do niego pisze i utrzymuje kontakt. "Po szczepieniu jestem chora, nie mogę przyjść do pracy/dopełnić moich obowiązdków" i elo.

Po co jakieś eksklamacje typu "horror", "dogorywam" tak jakby próbowała się jakoś spoufalić.
  • Odpowiedz
@magdalena-gaska ale nikt nikomu takich smsów nie pisuje ot tak, tam musiało sporo zajść przez ileś tygodni czy miesięcy - że tak se gościu pozwolił. Nie wiadomo czy ona podobnie nie pisała a tu wycięte z kontekstu. Jak to w takich dramach bywa
  • Odpowiedz