Wpis z mikrobloga

wręcz na odwrót: im większe miasto, tym większa konkurencja i bardziej globalny rynek. 2-3 kobiety mogą się dzielić jednym mężczyzną, bo maj


@mirko_anonim: na wsi 1 kobieta może się dzielić mężczyznami z całej wsi lub miasteczka, są statystyki na to że w dużych miastach są lepsze proporcje K/M
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: W powiatowych miastach nawet w tych małych są takie same obyczaje, zresztą skąd studentki najbardziej skaczą po kutangach - właśnie z takich miast. Tylko prawdziwa/głęboka wieś jest bardziej konserwatywna, ale to nie jest duża różnica.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Sam mieszkam w prowincjonalnym miasteczku 26k mieszkańców, i to właśnie w nim oraz na innych zadupiach jest tragicznie. Z doświadczenia wiem, że najłatwiej umówić się z ładną i fajną dziewczyną w dużym mieście. Z kolei w pipidówach jest dużo mniejszy wybór i do tego dziewczyny sprawiają wrażenie niedostępnych dla obcych facetów.
  • Odpowiedz
Sam mieszkam w prowincjonalnym miasteczku 26k mieszkańców, i to właśnie w nim oraz na innych zadupiach jest tragicznie. Z doświadczenia wiem, że najłatwiej umówić się z ładną i fajną dziewczyną w dużym mieście.


@qba2004: ja bym tak z własnego doświadczenia powiedział, że jeśli chodzi o znalezienie w ogóle par to duże miasto deklasuje prowincję

ale za to jeśli już się uda znaleźć jakimś cudem parę, do tego zainteresowaną spotkaniem, to
  • Odpowiedz
@423frewq4f23:

na wsi 1 kobieta może się dzielić mężczyznami z całej wsi lub miasteczka, są statystyki na to że w dużych miastach są lepsze proporcje K/M


proporcje tak, ale już bezwzględna ilość profili gra tu w pewnych okolicznościach na korzyść przy założeniu, że chociaż trochę się
  • Odpowiedz
ale za to jeśli już się uda znaleźć jakimś cudem parę, do tego zainteresowaną spotkaniem, to poza dużym miastem szansa na to, że na jednym spotkaniu się nie skończy jest dużo większa


@witajswiecie: Z tym też różnie bywa, bo sam niedawno trafiłem w swojej mieścinie na 16 latkę niestabilną emocjonalnie świeżo po zerwaniu, która na randce prawiła mi komplementy, a potem przytulaliśmy się i całowaliśmy i wszystko szło w kierunku
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
planowy-realista-97: Mam doświadczenie mieszkania na zadupiu jak i w Gdańsku. Tutaj jest o wiele więcej możliwości, kluby, targi, centra sportu, grupy zainteresowań. Nawet szybkie randki.

Na zadupiu jak koleżanka uznała arbitralnie, że jestem zjebem, to przekonała wszystkie inne, żeby się ze mną nie umawiały.

A co ładniejsza i bardziej zaradna już dawno uciekła z tego umierającego zadupia.
  • Odpowiedz
@qba2004: Miałem identyczna sytulacje jakieś 2 miesięcy temu poznałem też 16 gadaliśmy przez telefon ona dzwoniła ja nie chciałem xd pisała do mnie na fb ustawiła mój nick jako kotek spotkaliśmy całowaliśmy trzymaliśmy za rękę 2 tyg po tym zablokowała mnie potem odblokowała bo matka sprawdzała jej telefon i od tej pory było gorzej potem napisała mi czy jesteśmy przyjaciółmi bo ona nie chce związku bo chce się skupić na
  • Odpowiedz
@witajswiecie: te co zostały na wsi to też w większości dziewczyny których nikt nie chce poprostu albo mają wyprane głowy wiejską mentalnością. Po drugie jeśli mówisz o aplikacjach randkowych to tam domyślnie ustawiany jest zakres 50-100km i dziewczyny tego nie zmieniają bo większość nawet nie umie wejść w jakiekolwiek ustawienia aplikacji czy telefonu, więc one mają bezproblemowy dostęp do tych samych facetów co dziewczyny w wojewódzkim.
Dodatkowo mężczyzna z wojewódzkiego
  • Odpowiedz
@Geralt678:

ona nie chce związku bo chce się skupić na nauce Xd

Mi mówiła dokładnie to samo, że woli się skupić na sobie i na szkole xDD. Dlatego ja uznałem, że lepiej jednak celować w dziewczyny 17+, które nawet pomimo roku różnicy są chyba bardziej stabilne emocjonalnie, niż małolaty 16-, które mentalnie są dziećmi, nawet jeśli na pierwszy rzut oka sprawiają inne wrażenie.

przecież to klasyka gatunku, sam miałem podobną
  • Odpowiedz