Sebastian M. nie może już dzwonić z aresztu do rodziny. Toczyli dziwne rozmowy

Oskarżonemu o spowodowanie tragedii na autostradzie A1 synowi łódzkiego biznesmena cofnięto zgodę na rozmowy telefoniczne. "Podczas tych rozmów powoływano się na wpływy w Ministerstwie Sprawiedliwości, w dyplomacji. To były dziwne rozmowy"

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 60
- Odpowiedz





Komentarze (60)
najlepsze
Wystarczyłoby mieć odrobinę pokory, udawać skruchę w sądzie, skończyłoby się nawet na zawiasach a w najgorszym razie jakiś śmieszny wyrok typu 1 rok do odbycia w areszcie domowym grając na konsoli w gierki.
No ale jak to, żeby pan szlachcic miał głowę spuścić przed kimkolwiek xD Nawet
@FireDash: Bo pycha kroczy przed upadkiem.
@FireDash: Roku by nie dostał, pewnie ze 4 bo jednak całą rodiznę zabił. Nie zmienia to faktu, że gdyby poszedł w skruche to by za kilka mieisęcy, po odbyciu połowy wyroku, już wychodził na wolność, a tak
@hellfirehe: coś jak kiedyś rutkowski i szukanie skradzionych samochodów XD
@mmmmmmmmmmmmmm: *majtaczenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Bmw to nawet tam nie było. W ostateczności jeszcze zglosilby z Oc kii że r------ł sobie o resztki auta swoją bunie.
@zbigniew0: od czego mamy służby? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wydawało mi się, że ta prędkość mogła wtedy oscylować w granicach 170 km/h.
Tyle że na końcu dalej udaje że to nie on i nie 300
źródło: Zrzut ekranu 2026-03-13 002002
Pobierz