✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mirko proszę o poradę bo już się sam na siebie wkurzam. Nie jestem w stanie utrzymać samodyscypliny i motywacji. Mam tak, że mogę przez tydzień trzymać się wszystkich założeń a przychodzi weekend i a to grill, a to wieczorem coś sobie zamówię itp. Jedyne co potrafię utrzymać to bieganie 3x tydzień, na siłownię chodziłem rok miałem fajne efekty, lepiej się czułem, było ogólnie zajebiscie. Ale znalazłem sobie wymówkę ze za tłoczno, teraz zmieniłem siłownię ale znowu nie potrafię utrzymać rygoru bo znajduje sobie wymówki, wiecie - wakacje,później po wakacjach ciężko się zebrać, a to zmęczony i nie chce mi sie gotować, a to mnie w pracy ktoś wkurzył itp.Jestem w-------y na siebie przez to,wiem że systematyczność w ćwiczeniach i dbanie o michę dałoby mi dużo dobrego ale za fix coś nie mogę tego utrzymać. Miał ktoś z was podobnie i jakoś sobie z tym poradził?
@mirko_anonim: po prostu musisz znaleźć sobie cel. Tylko nie jakiś niemożliwy do zrealizowania, ale też nie abstrakcyjnie prosty, typu "będę chodzić 3x w tygodniu na siłownię".
@mirko_anonim: stworzyć nawyk, mieć naszykowane gacie i koszulkę na widoku. Zaplanować sobie w poniedziałek rano w które dni idziesz. Walczyć z samym sobą. Grunt to dojść i się przebrać. Wtedy już nie ma sensu nie robić treningu. U mnie systematyczność = oszukiwanie i zmuszanie samego siebie. Patrzenia w bok gdy mijam uliczkę ze słodyczami, nakładanie się przed zakupami żeby nci głupiego nie kupić. Robienie boxów dzień wcześniej by nie mieć
@mirko_anonim wygodnis jesteś i tyle, jak nie potrafisz sobie czegoś odpuścić to nie zasługujesz na nic lepszego. Skoro grill i zalanie pały są na tyle istotne żeby przekreślać wyznaczone sobie cele to motywacja nic tu nie zmieni.
@mirko_anonim: jak cię nie kręci siłownia to poszukaj sportu, który cię zainteresuje. Po cholerę sobie zatruwać życie zmuszaniem się do hobby którego się nawet nie lubi
Mirko proszę o poradę bo już się sam na siebie wkurzam. Nie jestem w stanie utrzymać samodyscypliny i motywacji. Mam tak, że mogę przez tydzień trzymać się wszystkich założeń a przychodzi weekend i a to grill, a to wieczorem coś sobie zamówię itp. Jedyne co potrafię utrzymać to bieganie 3x tydzień, na siłownię chodziłem rok miałem fajne efekty, lepiej się czułem, było ogólnie zajebiscie. Ale znalazłem sobie wymówkę ze za tłoczno, teraz zmieniłem siłownię ale znowu nie potrafię utrzymać rygoru bo znajduje sobie wymówki, wiecie - wakacje,później po wakacjach ciężko się zebrać, a to zmęczony i nie chce mi sie gotować, a to mnie w pracy ktoś wkurzył itp.Jestem w-------y na siebie przez to,wiem że systematyczność w ćwiczeniach i dbanie o michę dałoby mi dużo dobrego ale za fix coś nie mogę tego utrzymać. Miał ktoś z was podobnie i jakoś sobie z tym poradził?
#mirkokoksy #mikrokoksy #silownia # zdrowie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Komentarz usunięty przez autora