Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Poznałem niedawno kobietę i pozornie wszystko jest ok - bardzo szybko złapaliśmy wspólny vibe. Podobamy się sobie wzajemnie, akceptuje ona wszystkie moje wady - a zapewniam, niczego nie ukrywam przed nią, ponieważ w moim wieku szkoda mi czasu na gry i zabawy, zależy mi na stałej relacji, bo dążę do ustatkowania się. Ja z kolei akceptuję fakt, że ona jest od niedawna na początku ścieżki rozwodowej z jej mężem - byli razem jakieś 16 lat po czym facet okazał się mieć syndrom Piotrusia Pana i wielokrotnie zdradzał ją z młodszymi studentkami (wykłada na politechnice). Oczywiście wspieram ją w tym i zapewnia mnie ona, że nie jestem po prostu przeciwwagą, czy narzędziem do odegrania się na jej mężu.

W czym więc problem?

Problem jest nie w niej, a we mnie - przyznaję się bez bicia. Dziewczyna przyznała mi się do tego, że ma zdiagnozowaną chorobę dwubiegunową. Twierdzi, że od lat jest na lekach i nie ma objawów. Z jednej strony widzę, że jest ona szczera ze mną i nie wydaje się kłamać. Z drugiej strony mam strach co do jej choroby. Niby czytam artykuły o tym jak funkcjonują związki z osobą z taką chorobą, ale nie daje mi to konkretnego oglądu - te artykuły są strasznie uogólnione i nie raz nacechowane marketingowo... Boję się, że jak zadecyduję się zaangażować, to wejdę w jakieś bagno albo że ja okażę się finalnie nie być facetem odpowiednim dla niej. Dziewczyna bez tego już ma ciężko przez rozwód, nie chciałbym jej dodatkowo zranić.

Czy ktoś z Was jest w takim związku osoby zdrowej z osobą z chorobą dwubiegunową? Jak to u Was wygląda w praktyce? Czy faktycznie mam się czego obawiać, czy może to po prostu mój umysł za bardzo świruje?

#zwiazki #psychologia #psychiatria



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim lubisz sobie komplikować życie prawda ?
A to rozejście się z mężem to też może być takie ma dwoje babka wrózyla , znam wykopka co posuwał taka "nieszczęśliwa zdradzona żonkę " a później wróciła do męża który ją zdradzał xD
Kocham ludzi którzy sami wchodzą a bagno po uszy a później następne posty to będzie płacz
Niech się z nim rozejdzie niech sobie poskłada życie do kupy a nie nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim a co do tego że nie jesteś przeciwwaga czy forma odegrania się na mężu jak ona mówi , otóż jesteś xD
Dosłownie pisałam z wykopkiem w takiej samej sytuacji kiedyś dawno i właśnie jak mąż ja zdradzał to ona znalazła tego wykopka zaciągnęła do łóżka a jak już się pogodziła z mężem to całkowicie olala xD
Gdyby mąż jej dobrze pomyslil oczy ty byś poszedł zaraz w śmieci
Brzmi jak
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:
Dwie czerwone flagi
1. Paskudna choroba
2. Niedokończony rozwód

Przeszedłeś z nią jakikolwiek kryzys, czy jesteś na etapie motylków i miesiąca miodowego? Bo gdy jest dobrze to jest dobrze ale miarą tego czy związek rokuje jest sytuacja kryzysowa; czy umiecie rozmawiać, czy umiecie stawiać granicę, czy w złości potraficie siebie nie krzywdzic
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Weź pod uwagę, że diagnozy psychiatryczne są nieweryfikowalne i rozdawane bardzo swobodnie nawet w przypadku zwykłych życiowych problemów czy normalnych emocji.Od ADHD, przez bipolara, borderach, depresje, GAD kończąc na autyzmach. Może miała gorszy okres i trafiła w niewłaściwym momencie życia w system. I już tak zostało. Może to coś poważniejszego - tego się nie dowiesz bez wglądu w dokumentacje.

Generalnie dobrze jak by zbadała ( jakiś rozsądny specjalista -
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): Co do pytania o motyle w brzuchu - tak się składa, że o motylach w brzuchu to mówi ciągle ona. Ja jestem tutaj stoperem, trzymam dystans mimo tego, że czasem próbuje ona pushować w kierunku związku. A po to trzymam dystans by ją na spokojnie poznać w międzyczasie i przemyśleć, czy nie pakuję się w kabałę - stąd też ten wpis.

Ich działanie nad rozwodem trwa od
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: najpierw zastanów się skąd ten rozwód jak dziewczyna taka fajna. Ktoś nie wytrzymał i tak się to skończyło.
Spierdzielisz sobie życie, a jak jeszcze pojawią się dzieci to ona może na nie oddziaływać bardzo negatywnie i mogą mieć też swoje problemy psychiczne.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim dwubiegunowej bym się obawiała jakbyś planował z nią jeszcze dzieci, ale jeżeli jest na lekach (do czego Co się sama przyznała) - to nawet byś nie wiedział bez tego, że coś z nią jest nie tak.

Jeżeli reszta jest dla Ciebie ok, to do czasu rozwodu bym trzymała zdrowy dystans i zobaczyła jak się to rozwija. Jeżeli pojawią się jakieś Red flagi, to sam zdecyduj.
  • Odpowiedz