Aktywne Wpisy

Trzeci Syn (dwanaście kilo #pdk) tydzień temu zawitał (powodzenia ze zmieszczeniem Rodziny w Yarisie), więc na nową drogę życia nowe wozidło. Idealnie się złożyło, termin odbioru był na czerwiec.
Super samochód. Foczka U DM-i Design.
Nic więcej nie trzeba (do przeciętnej, polskiej jazdy 6, czy 10 tysięcy kilometrów rocznie wokół komina).
Stosunek cena jakość torpeda (pierwsze modele Xiaomi koło roku 2013 vibes). Sąsiad obok też ma od trzech miesięcy i sobie
Super samochód. Foczka U DM-i Design.
Nic więcej nie trzeba (do przeciętnej, polskiej jazdy 6, czy 10 tysięcy kilometrów rocznie wokół komina).
Stosunek cena jakość torpeda (pierwsze modele Xiaomi koło roku 2013 vibes). Sąsiad obok też ma od trzech miesięcy i sobie
źródło: 829
Pobierz
mariusz95gd +50
Cześć Wszystkim! Jestem już w domu. Musiałem uregulować trochę rodzinnych spraw, byłem na grupie AA i wracam do Was! Jest dobrze, czuję się świetnie, nie ciągnie mnie do picia. Chodzę z kotem na spacery. Dzisiaj wybieram się na rower, trzeba korzystać z wolnego weekendu. Raz jeszcze bardzo dziękuję za wsparcie. Życzę Wam miłej soboty! ( ͡º ͜ʖ͡º)
#f1 #manieknaodwyku
#f1 #manieknaodwyku
źródło: temp_file8129429005478557408
Pobierz



Poznałem niedawno kobietę i pozornie wszystko jest ok - bardzo szybko złapaliśmy wspólny vibe. Podobamy się sobie wzajemnie, akceptuje ona wszystkie moje wady - a zapewniam, niczego nie ukrywam przed nią, ponieważ w moim wieku szkoda mi czasu na gry i zabawy, zależy mi na stałej relacji, bo dążę do ustatkowania się. Ja z kolei akceptuję fakt, że ona jest od niedawna na początku ścieżki rozwodowej z jej mężem - byli razem jakieś 16 lat po czym facet okazał się mieć syndrom Piotrusia Pana i wielokrotnie zdradzał ją z młodszymi studentkami (wykłada na politechnice). Oczywiście wspieram ją w tym i zapewnia mnie ona, że nie jestem po prostu przeciwwagą, czy narzędziem do odegrania się na jej mężu.
W czym więc problem?
Problem jest nie w niej, a we mnie - przyznaję się bez bicia. Dziewczyna przyznała mi się do tego, że ma zdiagnozowaną chorobę dwubiegunową. Twierdzi, że od lat jest na lekach i nie ma objawów. Z jednej strony widzę, że jest ona szczera ze mną i nie wydaje się kłamać. Z drugiej strony mam strach co do jej choroby. Niby czytam artykuły o tym jak funkcjonują związki z osobą z taką chorobą, ale nie daje mi to konkretnego oglądu - te artykuły są strasznie uogólnione i nie raz nacechowane marketingowo... Boję się, że jak zadecyduję się zaangażować, to wejdę w jakieś bagno albo że ja okażę się finalnie nie być facetem odpowiednim dla niej. Dziewczyna bez tego już ma ciężko przez rozwód, nie chciałbym jej dodatkowo zranić.
Czy ktoś z Was jest w takim związku osoby zdrowej z osobą z chorobą dwubiegunową? Jak to u Was wygląda w praktyce? Czy faktycznie mam się czego obawiać, czy może to po prostu mój umysł za bardzo świruje?
#zwiazki #psychologia #psychiatria
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
A to rozejście się z mężem to też może być takie ma dwoje babka wrózyla , znam wykopka co posuwał taka "nieszczęśliwa zdradzona żonkę " a później wróciła do męża który ją zdradzał xD
Kocham ludzi którzy sami wchodzą a bagno po uszy a później następne posty to będzie płacz
Niech się z nim rozejdzie niech sobie poskłada życie do kupy a nie nie
Dosłownie pisałam z wykopkiem w takiej samej sytuacji kiedyś dawno i właśnie jak mąż ja zdradzał to ona znalazła tego wykopka zaciągnęła do łóżka a jak już się pogodziła z mężem to całkowicie olala xD
Gdyby mąż jej dobrze pomyslil oczy ty byś poszedł zaraz w śmieci
Brzmi jak
Dwie czerwone flagi
1. Paskudna choroba
2. Niedokończony rozwód
Przeszedłeś z nią jakikolwiek kryzys, czy jesteś na etapie motylków i miesiąca miodowego? Bo gdy jest dobrze to jest dobrze ale miarą tego czy związek rokuje jest sytuacja kryzysowa; czy umiecie rozmawiać, czy umiecie stawiać granicę, czy w złości potraficie siebie nie krzywdzic
Generalnie dobrze jak by zbadała ( jakiś rozsądny specjalista -
Ich działanie nad rozwodem trwa od
Spierdzielisz sobie życie, a jak jeszcze pojawią się dzieci to ona może na nie oddziaływać bardzo negatywnie i mogą mieć też swoje problemy psychiczne.
Problem jest w niej, a nie w tobie. Ona ma poważną chorobę psychiczną i niedokończone zobowiązania (trwający rozwód).
Jeżeli reszta jest dla Ciebie ok, to do czasu rozwodu bym trzymała zdrowy dystans i zobaczyła jak się to rozwija. Jeżeli pojawią się jakieś Red flagi, to sam zdecyduj.