Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#rozwod #slub #malzenstwo #prawo #nieruchomosci #mieszkanie #mieszkania

Mirki dajcie znać jak się przygotować i co sprawdzić, o czym poczytać. Zanim będę robił kolejne kroki.

Jeśli sytuacja się nie zmienić to prawdopodobnie za rok albo dwa będę chciał wziąć rozwód. Będzie to "zwykły" rozwód bez orzekania o winie. Nie ma żadnych dram typu zdrady itd...

Ale do meritum. Mamy nieruchomość - mieszkanie. Które kupiłem na kredyt w trakcie trwania małżeństwa.
- Kredyt wzięty na mnie, żona nie jest uwzględniona w nim. Ponieważ w chwili kiedy go brałem ona nie pracowała więc nie miała możliwości aby dodanie jej do kredytu zwiększyło naszą zdolność kredytową
- Jestem w trakcie spłacania tego kredytu
- Zastanawiam się czy mogę jakoś udowodnić, że został on zakupiony z moich środków własnych. Został zakupiony tylko z mojego wynagrodzenia (typowa sytuacja pomiędzy nami zawsze była bardzo duża dysproporcja zarobków)

Co mi poradzicie? Ktoś był w podobnej sytuacji? Na co zwrócić uwagę podczas przygotowywania się do procesu?

#nieruchmosci #proces #pytanie #pytaniedoeksperta



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zastanawiam się czy mogę jakoś udowodnić, że został on zakupiony z moich środków własnych.


@mirko_anonim: po ślubie nie ma czegoś takiego jak twoje. Jest wspólnota, nawet jeśli jest napisane tylko twoje imie i nazwisko. I twojego konta bankowego, gdzie ona nie jest współwłaścicielem. Przykro mi.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jeżeli wkład własny miałeś ze swoich środków zgromadzonych przed ślubem i jesteś w stanie to udowodnić to ta część jest twoja. Natomiast cała reszta do spółki z żoną jeżeli nie mieliście intercyzy. Fakt pracy nie ma żadnego znaczenia, po ślubie połowa twojej pensji "należy" do żony i vice versa.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Jak chcesz to ci mogę wzór pozwu "bez winy" wysłać na priv.

Jak kupione podczas trwania małżeństwa i bez rozdzielności to niestety wszystko dzielicie na pół, bo nikogo nie obchodzi kto ile zarabiał.

No chyba, że udowodnisz, że do tej pory wydałeś na wkład własny wyłącznie swoje oszczędności sprzed ślubu. Bo spłata rat późniejsza może być traktowane jako wydatki na zapewnienie podstawowych potrzeb bytowych (jak np. wynajem), więc komuś
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: klasyczny błąd, mieszkanie się kupuje PRZED ślubem. Małżonce zostanie ładny prezent w postaci połowy mieszkania, z którego jej nie wyrzucisz. Prawdopodobnie przygarnie sobie nowego wielbiciela pocieszyciela o ile nadal nie ma. I będą wspólnie w upojne wieczory kombinować jak wy$#@##@ cię na kasę na rozprawach sądowych. Nie ma bardziej mściwej istoty niż odrzucona kobieta, a w jej oczach na bank jesteś winny- pewnie na babskich forach już opowiada i
  • Odpowiedz