Wpis z mikrobloga

@goferek:
Kończy mi się niedługo umowa i w sumie to nie wiem jak teraz rozmawiać o podwyżce. Wyrównanie do inflacji i coś jeszcze to robi się z 30%. Nie wiem czy będą to w stanie przełknąć.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
@ryfke: Mo praca pracą, ale za ładny uśmiech i dobrą atmosferę rachunków nie opłacisz. 20% go jest absolutne minimum, abyś nie zbiedniał. A jak mają na tobie dziadować, to szkoda twojego czasu.
  • Odpowiedz
@goferek: Często jeszcze ten nowy pracownik potrzebuje sporo czasu na wdrożenie, więc przez jakiś czas jest 2-3 razy mniej wydajny. No, ale januszowi nie wytłumaczysz - on nie da podwyżki dla samej zasady. Bo pewnie reszta też będzie chciała ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ryfke: Pytanie czy będziesz w stanie znaleźć nową pracę z lepszymi warunkami.

Na wykopie masz sporo dzieciaków, które całe życie pracowały tylko w boomie gdzie zawsze praca była i podwyżki były normą.

Mało kto tu rozumie, że podczas kryzysu w dupę dostają nie tylko firmy ale i ich pracownicy.
  • Odpowiedz
@goferek: Otóż jak dasz staremu 20% to zaraz przyjdzie reszta, że jak on dostał to oni też chcą. Dlatego lepiej żeby stary się zwolnił i dać nowemu 30%. Cała tajemnica...
  • Odpowiedz
  • 1
@rzep to jak u mnie ludzie zaczęli przechodzić do nowego pracodawcy i ta firma co wybrali ją po roku upadła więc zostaną w dupie z niczym.
Ciekawi mnie czy dostali chodzisz te 1000zl więcej że było warto zmieniać
  • Odpowiedz
@goferek: prawda jest taka ze janusz wtedy odpala protokol "1/5 Filipiaka" i jak zwalnia sie Sernior ktos tam czy inny doswiadczony pracownik to zatrudnia sie kogos o niewielkim doswiadczeniu ktory jest jeszcze tanszy. Robi sie taka poduszke ze na tym ze ktos sie zwolnil to szantazuje sie przez chwile klienta tekstami typu: 'no zwolnil sie wiedz jestesmy miej wydajni ale juz mamy kogos na jego miejsce ale potrzebuje czasu na
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@ryfke: Pytanie czy będziesz w stanie znaleźć nową pracę z lepszymi warunkami.


Na wykopie masz sporo dzieciaków, które całe życie pracowały tylko w boomie gdzie zawsze praca była i podwyżki były normą.


Mało kto tu rozumie, że podczas kryzysu w dupę dostają nie tylko firmy ale i ich pracownicy.

@
  • Odpowiedz