macie jakieś śmieszne historie o nieracjonalnych zachowaniach bogatych kolegów albo koleżanek w szkole albo na studiach? u mnie koleżanka z gimnazjum przynosiła jedzenie w szklanych pudełkach takich z ikei (40zł za sztukę) i po zjedzeniu wyrzucała je do kosza XD i tak przez kilka tygodni, aż ktoś jej powiedział, że można ich używać ponownie XD #szkola #studbaza #studia #pieniadze
@aerosheff: Ziomek mi opowiadał, że mieli w klasie dziewczynkę z bardzo bogatej rodziny. Kiedyś dla żartu rzucili "pożycz stówę", a ona po prostu wyciągnęła garść banknotów z plecaka i wręczyła wszystkim, którzy chcieli. Nadmienię, że była to głęboka podstawówka. Dzieciom się spodobało, dziewczynka miała wywalone i nie czuła się z tym jakoś źle, mimo że nikt pieniędzy nie oddawał. Proceder trwał tygodniami. Wyszło to w końcu, bo jacyś rodzice się
@aerosheff miałem okres w życiu gdzie zadawałem się banankami, to takie rzeczy jak winda w mieszkaniu zamiast drzwi wejściowych, wrzątek w kranie. Nie trzeba gotować wody w czajniku. Z-----------e autem starego jak frog m5. Z-----------e nowym niedotartym autem babci po szutsze driftując. Jeżdżenie na melanzu crossem będąc pijanym. W----------e sie tym crossem do fontanny.
Teraz widze u siebie na osiedlu niektóre bananowce 18 letnie latają bokiem swoimi betami nawet w bialy
@aerosheff: miałem takiego kolegę który miał więcej kasy zawsze, więc żeby zdobyć sobie kolegów zawsze kupował cały sklep słodyczy itp. I rozdawał ludziom na przerwach. Z pozoru miły gest, ale jak się spojrzało z boku to ludzie z nim gadali tylko po to żeby coś dostać, smutne.
@PZt37: To ja mam podobną historię, z wakacyjnej szkoły angielskiego, takiej gdzie mieszka się u lokalnych "rodziców". U tej samej rodziny zamieszkał ze mną chłopak z Kataru. Nie przywiózł ze sobą praktycznie niczego.
W pierwszy weekend pojechał taksówką z Bournemouth gdzie mieszkaliśmy, do Londynu. Wrócił dwiema, wypełnionymi ciuchami, X-boxem i telewizorem.
@aerosheff: w przedszkolu byl dzieciak ktory rzadko kiedy przychodzil do przedszkola, a jak juz byl to kazdego razu znosil gigantyczne zestawy lego warte tyle ile wtedy ponad pol wyplaty za jedno pudlo i je zostawial XD Starzy wygladali jakby chcieli brac rozwod, a zestawy lego w ilosci dziesiatek sztuk lezaly tam nawet na zakonczenie roku (dzieciak ani rodzice juz nie przyszli)
@rozjuszony_przecinek: To nie jest tak. To ci biedniejsi są obciążeniem dla tych bogatszych i to oni są z reguły tymi fałszywymi. Dlatego bogatsi raczej zawiązują nowe znajomosci w swojej grupie ekonomicznej
@aerosheff wychowalem sie w 90 tych wiec trudno mowic o bananach wtedy ale mam dosc ciekawa historie ;) Gdy bylem w 5 czy 6 klasie podstawki powiedzmy ze by sobie taki Marcinek. Inteligencja nie grzeszyl ale w wakacje codziennie mia kupe siana ktora p-----------l w salonie gier wideo. Kazdy sie zastanawial o co chodzi bo trudno aby w 90 tych ktos mial codziennie 50 albo 100 zl kieszonkowego Marcinke skad masz tyle
@eric2kretek to aż dziwne, że nikt tego lego mu nie z-----ł. Ja będąc w przedszkolu (lata 90) dostałam od cioci ze Stanów taki turbo wielki zestaw realistycznych dinozaurów. Było ich z 8 różnych gatunków, każdy był wielkości 25-30 cm plus jajka z ich dziećmi. Nawet dorośli się oglądali za tym, jakie dinozaury przynosiłam do przedszkola i na podwórko. Ale nie minął miesiąc jak dalam się zmanipulować przez parę osób za kulki
@aerosheff: Był taki typek, rodzicie prawnik i lekarz. Niestety był zjebem bo zawsze się wywyższał i nie ma kolegów wiec wpadł na pomysł, że ich sobie kupi xD. Zapraszał dzieci z osiedla do domu i dawał im hajs, organizował grę typu szukanie skarbu. Zakopywał w ogródku 50 pln i robił mapę xD, kto znajdzie to jego. Dodam że yo były lata 2000-2005 wiec 50 pln to było w c--j. Chatę
@aerosheff: Batory here ( ͡°͜ʖ͡°) Uczyłem się z gościem którego stary wykłada na jakiejs uczelni w usa fizykę i na 18 urodziny kupił mu Alfa romeo z salonu( ͡°͜ʖ͡°) Wtedy mi doopa pękła równo na 8 częsci ale teraz widze że stary miał go w dupie i wysyłał mu kase zeby mały się o-----ł XD
@Jagoo: Moja mama dostała w latach 90 długopisy z chicago i na drugi dzien razem z plecakiem jej z------i XD A że plecak był specyficzny to zguba się szybko odnalazła
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora
Teraz widze u siebie na osiedlu niektóre bananowce 18 letnie latają bokiem swoimi betami nawet w bialy
W pierwszy weekend pojechał taksówką z Bournemouth gdzie mieszkaliśmy, do Londynu. Wrócił dwiema, wypełnionymi ciuchami, X-boxem i telewizorem.
Gdy bylem w 5 czy 6 klasie podstawki powiedzmy ze by sobie taki Marcinek. Inteligencja nie grzeszyl ale w wakacje codziennie mia kupe siana ktora p-----------l w salonie gier wideo. Kazdy sie zastanawial o co chodzi bo trudno aby w 90 tych ktos mial codziennie 50 albo 100 zl kieszonkowego
Marcinke skad masz tyle
@aerosheff: p-----l p-----l
@CyrekLax: ja p------e chce wam się wymyślać te miejskie legendy
Niestety był zjebem bo zawsze się wywyższał i nie ma kolegów wiec wpadł na pomysł, że ich sobie kupi xD. Zapraszał dzieci z osiedla do domu i dawał im hajs, organizował grę typu szukanie skarbu. Zakopywał w ogródku 50 pln i robił mapę xD, kto znajdzie to jego. Dodam że yo były lata 2000-2005 wiec 50 pln to było w c--j. Chatę