Pod mój dom podjeżdża samochód, wysiada wuja i drze ryja - Grażyna jeszcze zielone to jedziemy dalej.

Rok w rok przyjeżdżają do nas i obrywają wszystkie czereśnie, wiśnie, jabłka. I co roku wpierdzielają takie na pół zielone bo to są w większości późne odmiany. Ojciec się nie odezwie bo siostrzyczki nie obrazi, mama marudzi ale zwykle kończy się na tym że to babcia sadziła drzewa i ona pozwala wszystkie obrywać bo nie wolno
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiem że jest lato a nie zima, ale takie pytanie. Czy spędzenie jednej zimy w starym drewnianym domu *ogrzewanym piecem kaflowym* to jakiś duży problem od strony organizacji itd.? Chodzi mi o ogrzewanie piecem kaflowym. Czyli jesienią kupuję ileś tam węgla, ktoś mi to zrzuca koło domu i zimą co rano przynoszę trochę i rozpalam, tak? Jestem z miasta więc sory za głupie pytanie.
#dom #zycienawsi #wies
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To zalezy ile palisz i jakiej jakości paliwo. Raczej gdzieś pomiędzy codziennie a co tydzień.Czasem miałem ujowy wungiel to az takie kamienie wypalone zostawały w palenisku. Generalnie ładujesz całe palenisko węglem i podpalasz. Jak się ładnie zajmie to zamykasz wszystkie drzwiczki i wtedy piec zaczyna się grzać. Jak się nagrzeje do potem cały dzień oddaje ciepełko na mieszkanie. Obadaj jakiś tutorial. Dużo ludzi nie wie jak palić i zostawiają otwarte drzwiczki i
  • Odpowiedz
W życiu na wsi wkurza mnie bardzo jedna rzecz: darcie się do siebie. Jedna osoba kosi trawę, wiadomo - kosiarka hałasuje, a tymczasem druga osoba drze się do niej z drugiego końca podwórka:

- Skoś jeszcze pod drzewem!
- Co?
- Skoś pod drzewem!!!
- Co?!?
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Damasweger: Aktywowałeś wspomnienia jak moja babcia jeszcze żyła i mieszkała tuż za płotem. Jak miała jakąś małą sprawę to podchodziła do siatki i wołała: DUMNA ANEMIA!!! tak że było ją słychać u mnie w domu. Wychodziłam i dawała mi jakiś talerz z pączkami albo coś w tym stylu XDD
  • Odpowiedz
Zamieszkałem na wsi. Dziś teściowa mnie poprosiła, bym skosił trawę... Na łące. Nie miałem śmiałości pytać, nie chcę podpadać na początku xD Może wy mi wytłumaczycie jaki jest sens koszenia łąki? Krów nie ma, skoszona trawa idzie do bioodpoadów. Łąka jest właściwie nieużywana, czasem psa tam wypuszczamy, by sobie pobiegał. Według mnie mając piękny, zielony dywan vs. żółta pustynia w szare ciapki wybór jest oczywisty.

#zycienawsi #wies #
Damasweger - Zamieszkałem na wsi. Dziś teściowa mnie poprosiła, bym skosił trawę... N...

źródło: comment_1625317702RUYpCMZxjt9PzmfN7PWxff.jpg

Pobierz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 12
Jajka wczoraj wyjęte spod kur.
Boczek ze świni sąsiada, uwędzony przez nas, grillowany przeze mnie.
Ogórek dzisiaj zerwany w szklarni.
Tylko chleba nie upiekłem. ( ͡º ͜ʖ͡º) Jeszcze.

Żadne jajka sklepowe nie dorównują tym domowym. Najbliżej tej dobroci są chyba jajka, które można kupić w Carrefour, jakiś super eko chów z certyfikatami, ale 10 szt kosztuje 16 zł, a ja zużywam
red7000 - Jajka wczoraj wyjęte spod kur.
Boczek ze świni sąsiada, uwędzony przez nas,...

źródło: comment_1624882108KHJb26KeJAGg4WeZDCiB7E.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach