czyściec


@JezusJestChrystusem:

Skoro piekło jest trwałym ostatecznym stanem oderwania od Boga, źródła dobra i nie da się go opuścić (według woli człowieka "drzwi do piekła są zamknięte od wewnątrz"), to musi istnieć stan przejściowy dla ludzi którzy chcą żyć z Bogiem w niebie (nie odrzucają świadomie Boga), ale nie są jeszcze w pełni oczyszczeni ani gotowi na jego przyjęcie. Chodzi o ludzi, w których owoce ducha świętego otrzymane z łaski zbawienia
  • Odpowiedz
Gdyby po śmierci istniało tylko niebo albo piekło modlitwa za zmarłych nie miałaby sensu


@GooPae: Dalej nie ma. Tym w piekle nic nie pomoże, a ci w czyśćcu muszą się w nim odpowiednio oczyścić. W jaki sposób tanie prośby wypowiadane przez żyjących miałyby nakłonić Boga do zmiany decyzji o pobycie tam? Bóg się pomylił i wysłał delikwenta omyłkowo na 10 lat zamiast na 5 i dopiero czytane w czasie mszy
  • Odpowiedz
byłem u tych zielonoświadkowców bardzo mili ludzie, witali się ze mną mimo iż widzieli mnie po raz pierwszy i proponowali bym sobie usiadł z przodu ale ja stałem z tyłu i obserwowałem, faktycznie coś jest z tym że czarni respią się wsród pentestakolistów xd bo nawet w moim małym mieście tam byli a dwie czarne dziewczyny chyba patrzyły się na mnie xd nie wiem nie mam z tym problemu nie jestem rasistom,
morgiel - byłem u tych zielonoświadkowców bardzo mili ludzie, witali się ze mną mimo ...

źródło: 165954_posluga_jw03_34.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój tata jest zielonoświątkowcem, a różnica pomiędzy nami to 37 lat. Chcąc spędzić z nim trochę czasu i poprawić stosunki pojechałem z nim po raz drugi w życiu na mszę i muszę powiedzieć, że fajnie tak posiedzieć wśród ludzi, którzy emanują pozytywną energią i posłuchać czegoś co ludzie czują, gdy mówią. Kiedyś nawiązania do Boga strasznie mnie denerwowały, ale dziś nauczyłem się interpretować to w nieco inny sposób/sposoby przez co w końcu
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@evozord o właśnie ostatnio doszedłem do bardzo podobnych wniosków. To ciepło i uśmiech i w ogóle dobra wola bijąca z ludzi wierzących (ale tak naprawdę i świadomie) sprawia że aż chce się chodzić do Kościoła. I miałem podobnie że bardzo długo nie rozumiałem o co chodzi w religii katolickiej, ale teraz gdy wokół dostrzegam głównie nastawienie na pieniądze, to takie czysto ludzkie podejście jest jak balsam dla mojej duszy/umysłu/jestestwa
BTW. Ja
  • Odpowiedz
@henoch: nie wiem...ale wiedz, że owe umywanie nóg to był tylko przykład służenia innym, taka przypowieść w czynie a nie w słowie

to, że jakiś zbór to praktykuje lub nie, nie czyni automatycznie tego zboru lepszym lub gorszym
  • Odpowiedz
@henoch: jestem w Kościele Zielonoświątkowym od dzieciaka - nigdy nie widziałam umywania nóg. Choć słyszałam, że kiedyś tam w jakiś zborach było ;) Raczej za czasów, jak moja mama była młoda.
Raz jeden widziałam jakieś zdjęcia z umywania nóg w Chrześcijańskiej Wspólnocie Zielonoświątkowej.
  • Odpowiedz