Przyszla kura do wielkiego bossa mafii, Dona Corleone i mówi: - Chce do mafii. A Don jej na to: - Nie ma zadnej mafii. To poszla kura do doradcy Dona, Consiliera Pietro i mówi: - Chce do mafii. A ten jej na to: - Nie ma zadnej mafii. Wtedy poszla kura do kapitana mafii, Dlugiego Joe i mówi: - Chce do mafii. A Dlugi Joe na to: - Nie ma zadnej mafii.
Jak nazywał się ten ruski agent z jakiegoś serialu co są o nim kawały? Coś tam było, że probil zdjęcia dokumentów i jak się go Niemcy spytali co robi to powiedział, że pomarańcze przyniósł Czy jakoś tak #heheszki #suchar #zart #kawal #pytanie
-Tatusiu, wczoraj byłam z Włodzimierzem na dyskotece... - opowiada 17-latka. -Ta... -No i tańczyliśmy tam do późna, piliśmy drinki... -No i...? -Jak Włodzimierz odprowadzał mnie do domu, to mnie zaprosił do siebie... -Tak...? -Zaszliśmy, jego rodziców nie było w domu... -No i co dalej...? -Włodzimierz włączył nastrojową muzykę... zgasił światło... piliśmy szampana... poszliśmy do sypialni... - Słuchaj, Patrycja idź i opowiedz dalszy ciąg mamie, bo mi już stoi.
4 sebiksy jadą BMW. Nagle jakiś dziadek zajeżdża im drogę. Sebiksy wysiadają, już mają spuścić dziadkowi wpie**ol -Czekajcie! - Mówi dziadek - To nieuczciwe, was jest czterech, a ja jestem tylko jeden i do tego stary. -Masz rację, wy dwaj będziecie się bili po jego stronie. -Ale teraz jest trzech na dwóch -Idź do domu dziadek, sami to załatwimy