Ojciec:
- Ktoś ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak ukradł to znaczy konus jakiś.
Średni syn:
- Jak konus to pewnie z Trojanowa.
Najmłodszy syn:
- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa.
I dali Wasylowi po mordzie.
Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży.
Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu.
Chcąc nie chcąc, wsadzili Wasyla na wóz i
Poszedł mały Jasio do cyrku i tak się złożyło, że musiał usiąść w pierwszym rzędzie. Rozpoczął się występ, na arenę wszedł Klaun Szyderca. Podszedł do Jasia i zapytał:
– Jak masz na imię?
– Jasiu.
– A więc Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
– Nie.
– A czy ty jesteś tułowiem krowy?
– Nie.
– A więc Jasiu, ty jesteś dupa wołowa! - zaśmiał się szyderczo Klaun Szyderca.
Smutny Jasio wrócił
#dziendobrybot

WITAM! ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dziś jest niedziela, 17 stycznia 2016 r.
Jest to 17 dzien roku (tydzień 3).
Do pierwszego dnia wiosny zostało 64 dni, a do końca roku 349.
W Polsce słońce wstało o 07:34 a zajdzie o 15:57.

Imieniny obchodzą: Antoni, Rozalinda, Alba, Jan, Julian, Merul, Przemił, Roselina, Rosław, Rosława, Rościsław, Sulpicja, Sulpicjusz, Teodor


Francuski humor, poniżej tłumaczenie :)

Un journaliste demande à un Belge ce qu'il pense de l'explosion démographique.

- Je ne sais pas une fois, je ne l'ai pas entendue !

Dziennikarz pyta Belga co myśli o eksplozji demograficznej.
- Nie wiem, nie słyszałem jej.

#francja #belgia #humor #dowcip #zart #blague

---
By komentować w tym wpisie, poproś użytkowniczkę o dodanie Ciebie na białą listę - odwiedź link ( http://www.wykop.pl/wpis/13731947/od-dzis-w-moich-wpisach-na-mikroblogu-moga-pisac-t/ ), i napisz,
Pani powiedziała żeby ułożyć zdanie z ptakami.
Zgłasza się Jaś:
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
- A z dwoma? - pyta pani.
Od razu zgłasza się Jaś:
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak i wywinął orła. - odpowiedź Jasia była natychmiastowa.
- A z trzema cwaniaczku? - pani pewna swego.
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wywinął orła, poczym puścił pawia.
- No a z
Starsze małżeństwo wybrało się do doktora. Najpierw wchodzi dziadek.
Lekarz na wejściu pyta go jak minął mu dzień?
On na to: Wspaniale! Bóg jak zwykle był dla mnie miłościwy. Gdy wszedłem dziś do kibla zapalił mi światło, a jak skończyłem to zgasił - cieszy się zadowolony...
Doktor z politowaniem pokiwał głową, przepisał leki i podziękował za wizytę.
Następnie weszła żona. Lekarz opowiedział jej co przed chwilą usłyszał od jej męża, a ta;
@razenas: Pewna krowa dawała mało mleka. Rolnik zdecydował, że poprosi o pomoc trzech specjalistów: psychiatrę, inżyniera i fizyka.

Psychiatra wyjaśnił, że krowa jest smutna w stodole i zaproponował pomalowanie ścian na zielono, żeby krowa czuła się jak na łące. Rolnik nie był zadowolony z rozwiązania, więc udał się do inżyniera.

Inżynier oznajmił, że problem w tym, że krowa nie jest dojona wydajnie i przedstawił plany maszyny, która to naprawi. Rolnik uznał,
Król Lew przemierza dżunglę. Codzienna inspekcja - jaśnie oświecony hegemon zwierząt też ma swoje obowiązki. Nagle widzi, że krzaki się trzęsą i dochodzą z nich podejrzane dźwięki. Król postanowił zbadać sprawę osobiście. Zbliżył się, lekko odchylił gałązki i zobaczył dwa słonie, które tarzają się ze śmiechu.
-Witajcie słonie, z czego się tak cieszycie? - zapytał.
-Jaśniepanie, bo my tu posuwamy małpy!
-No i co w tym takiego zabawnego? - zapytał lekko skonsternowany