Każdy zarzut który przeczytałam/usłyszałam kiedykolwiek na temat #ios #iphone i #apple to w 99% ściemy które sama Wieki temu powtarzałam a w głębi duszy cebula mnie dusila bo mnie nie było stać to nikt nie może mieć.

Teraz śmieje się bardzo mocno kiedy czytam te wszystkie "bóle dupy". Większość z tych ludzi nie miała w ręku iPhone chociażby na 5 minut bo nawet nie odważyli się wejść do sklepu Apple.

Najlepsze teksty
Dziś kolejne odczucia/historia z tagu

#rezixwniemczech

Dawno nie pisałem. Powód? Od groma zajęć + od groma do robienia w domu.

A zaczniemy od poniedziałku. Jeszcze się studia nie zaczęły... (15 września, czyli w poniedziałek pierwszy dzień). a już mam ochotę odpuścić.

Od 1 września do 5 miałem kurs #programowanie (Użytkownik Rezix dodany do czarno listo hehe). Znałem już wcześniej javę, więc z ty nie było problemu.

Problem zaczął się, jak zaczęła się
dobra alternatywa dla skype (videorozmowy)? siostra ma mały problem bo ma peceta bez SSE2, a że #zagranico to trzeba się jakoś z rodziną porozumieć ;)

#komputery

p.s. niepoważna decyzja skype, wypięli się na mnóstwo ludzi posiadających procki bez obsługi SSE2...
Wiem, że narzekanie na Polskę i polską mentalność, szczególnie w zestawieniu z obywatelami państw zachodnich, jest ostatnio durną modą i generalnie #zagranico. Ale wczoraj przeżyłem mały szok, którym muszę się podzielić.

Nie spędzam dużej ilości czasu poza naszą kochaną Ojczyzną. Wczoraj miałem jednak okazję wybrać się do miasteczka w zachodnich rejonach Niemiec i zrobić małe zakupy w sklepie spożywczym, wielkości takiej większej Żabki, tyle że z taśmami przy kasach.

Zanim wypakowałem
Ej Mirasy. Jeszcze nic tutaj nie pisałem sensowniejszego, więc opowiem #truestory z mojego pobytu #zagranico, gdy miałem 18 lat. Historia o maksymalnym sytuacyjnym #przegryw (tylko mi chyba takie rzeczy się zdarzają) ale z happy endem. Troche o farcie i generalnie #karmadziala. Może komuś się spodoba.

Taka sytuacja:

Wylądowałem na jednej z wysepek kluczy Florydy - KeyWest w usa i okazało się, że moja umówiona miejscówka oraz praca, którą miałem mieć
@squeezed: Ach KeyWest. Miałem okazję być tam kiedyś i muszę powiedzieć że 7 mile bridge to jedno z najładniejszych miejsc jakie widziałem. A propos gościnności w USA przyznaję Ci całkowitą rację. Ja osobiście spotkałem się nie tylko z uprzejmością Amerykanów ale również Polaków w USA. Aż nie mogłem wyjść z podziwu, że można od innych otrzymać tyle bezinteresownej pomocy. Skłoniło mnie to do zmiany również moich zachować na lepsze. Swoją drogą
A propos wcześniejszego wpisu o rodakach za granicą...

Polak który remontuje moje mieszkanie wieczorem raczył (nie pytany o to w ogóle) stwierdzić, że ma o wiele więcej ciekawszych i opłacanych zleceń no ale już niech im (moim gospodarzom) będzie. Skoro już tak go wyprosili i wyjęczeli to przyjął zlecenie.

Zatkało mnie.

Z ust moich gospodarzy słyszałam same dobre słowa o tej jego "firmie" natomiast gościu sobie drwi z nich na każdym kroku,
To co w takim razie napiszesz o ludziach którzy na codzień co drugie słowo zapozyczają z angielskiego?


@Amelie: #cebulawuk :)

Oczywiscie, ze zrozumiem, mozesz mi pisac tez caly tekst po niemiecku, angielsku lub japonsku, ale nie mieszaj:)
Mircy jaka mnie #cebula spotkała to sam nie wierzę w to co usłyszałem, jestem sobie #zagranico pracuje ze mną jedna polka nazwijmy ją Karyna, jakiś miesiąc temu robiliśmy grilla, poprosiła mnie żebym za nią założył i kupił jakieś winko i piweczka, oczywiście nie ma problemu, kupiłem co chciała. O kasie zapomniała, ja w sumie też, do wczoraj. Z racji, że na dniach wraca do Polski upomniałem o kasę, nie lubię tego strasznie
Ja #!$%@?... Juz zapomniałam jak to miło spotkać "rodaka" za granicą. Remont u mnie w mieszkaniu wykonuje ekipa w której jest Polak. W rozmowie z nim wspomniałam, że średnio u mnie z językiem póki co ale uczę się na własną rękę. I teraz sytuacja jest taka - mija mój taras dziś około 10 razy i tyle też razy powtarza ze nie mam (!) czytać tej książki, która jest pewnie romansidlem a mam
@rMp77: dopiero co kupiliśmy auto (konieczność) z #niebieskipasek i mieliśmy masę wydatków z tym związanych i z przymusowym wyjazdem do pl (prawie 900 km) wiec jak się z tym udzwigniemy to pójdę na kurs. No zobaczymy jak to wyjdzie wszystko. Prawdą jest, że za granicą jest lepiej ale nie ma edenu a jak tylko ktoś wyjdzie na prostą, zacznie odkładać i kupi sobie parę drogich zabawek odzywa się w nim król