Siema!
Ostatnio miałem nieprzyjemną sytuację u znajomego. Zostawiłem samochód na jego podjeździe, na którym znajdowało się jeszcze kilka innych pojazdów, zastawiłem jeden z nich aby móc się zmieścić na podwórku. Z imprezy w pewnym momencie wyszła dziewczyna - włascicielka pojazdu ktory zastawiłem. Widzialem przez okno, że podjęła co najmniej 2 próby wycofania, więc wyszedłem na zewnątrz żeby przestawić swój samochód. Była ulewa, chciałem jak najszybciej to zrobić, nie myślałem nawet wtedy o
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy w takim wypadku mogę coś ugrać zgłaszając to na policję? Czy tylko stracę czas?


@KrulGuuuur: i na policję i do jej ubezpieczyciela zgłaszasz szkodę (dane znajdziesz na ufg.pl po podaniu numeru rejestracyjnego)

Co z tego wyjdzie to trudno powiedzieć, ale jak nie zgłosisz to wiadomo że nie wyjdzie nic
  • Odpowiedz
Nie mam niestety numerów rejestracyjnych tamtego pojazdu.


@KrulGuuuur: no to na policję, tam ustalą - natomiast jaki będzie wynik to nie wiadomo.

Jak się nie przestraszy dzielnicowego i będzie szła w zaparte że nic nie wie, nic nie uderzyła, a zderzak będzie już naprawiony (albo samochód obity z każdej strony), to pewnie będzie umorzenie.
Ale dzielnicowy już też ma swoje sposoby
  • Odpowiedz
@tomosano: a są przecież rozwiązania, ta zabytkowa budka w Calw groziła zawaleniem, na trzy zmiany zorganizowano aby 24/7 przez kilka miesięcy ktoś zawsze stał obok i ewentualnie zgłosił zawalenie (obok jest wyjazd z tunelu, z drugiej strony zakręt i pociągi jednym torem naprzemiennie jeżdżą i maszynista nie Miałby szans zobaczyć w porę obsuwy).
Po ponad kwartale przyjechał dźwig i postawił budkę w bezpiecznym miejscu.
edwolf - @tomosano: a są przecież rozwiązania, ta zabytkowa budka w Calw groziła zawa...

źródło: IMG_5566

Pobierz
  • Odpowiedz