Mirki, w pewnym momencie przychodzi czas gdy zchorowani, niedolezni, umieracy rodzice potrzebuja naszej pomocy. My juz mamy swoje rodziny, kariery, kredyty i inne zobowiazania, a tu nagle pojawia sie kolejny, powazny i trudny "problem" ktoremu trzeba stawic czola, szczegolnie ciezki gdy jest sie jedynakiem, albo np. urzadzilo juz sobie zycie za granica. Jak to u Was wyglada/wygladalo? Jak opiekowaliscie sie swoimi rodzicami u kresu ich dni? Jak to zmienilo Wasze zycia? Jak
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki,

dla tych co planują kuchnię...

Otwierając zmywarkę ograniczam sobie dostęp do szafki, gdzie trzymam największe garnki i patelnie i muszę najpierw je odłożyć na blat, zamiast bezpośrednio do szafki. Każdorazowo tracę 13 sekund życia.

Rozstawienie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@killerpizza: eh biorąc pod uwagę że mój 12 letni kuzyn uczy sie programować XD chyba jednak wole zarabiać 15k na miesiąc niż mieć obdarte łokcie i kolana ;_;
  • Odpowiedz