Wiecie, jak kiedyś przyjmowali do pracy w zakładach karnych?
Lata 80 ubiegłego wieku. Mój wujas był kierowcą PKS-u po 7 klasach podstawówki. Pewnego dnia usłyszał, że szukają chłopaków do pracy w zk. Nie było testów psychologicznych, rozmów z psychologami itp, jak dziś. Przyszedł. Rzucił piłką lekarską daleko (100kg wagi raczej lekko ubity,185 cm wzrostu, dąbry wąs januszowy ala lata 80-te) i dostał pracę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak
Lata 80 ubiegłego wieku. Mój wujas był kierowcą PKS-u po 7 klasach podstawówki. Pewnego dnia usłyszał, że szukają chłopaków do pracy w zk. Nie było testów psychologicznych, rozmów z psychologami itp, jak dziś. Przyszedł. Rzucił piłką lekarską daleko (100kg wagi raczej lekko ubity,185 cm wzrostu, dąbry wąs januszowy ala lata 80-te) i dostał pracę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak

























Obsługa każdego z nich mówiła płynnie po polsku, ale nie tylko. To mógł być początek lipca, chyba jeszcze trwał mundial 90. Mały
źródło: comment_1622835089AF4UZcf78Wql768XPMKauu.jpg
Pobierz