Ostatnio naszła mnie taka myśl, aby zostać wolontariuszem w hospicjum. Bardzo lubię pomagać innym ludziom. Wcześniej jedynie należałam do wolontariatu szkolnego, a praca w nim sprawiała mi to wielką radość. Dlatego teraz nie wiem, czy podjąć ten wolontariat na wakacje. Bycie wolontariuszem w hospicjum to bardzo odpowiedzialne zajęcie i zdaje sobie z tego sprawę. 

Poza tym wolontariat szkolny, a taki w hospicjum to dwie różne rzeczy.

Dlatego chciałabym się zapytać, czy ktoś
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Alicemooooore byłem przez chwilę, odpuściłem bo nie potrafiłem sie zdystansować. Do tej pory pamiętam chłopaka w moim wieku z guzem mózgu, po kilku operacjach, na wózku, ślepy, w połowie głuchy, z trudnościami w mówieniu i cała głową w wielkich bliznach po operacjach które przedłużały mu życie. Cieszył się jak cholera że ma możliwość pogadać z kimś w podobnym wieku bo do okoła większość to byli trochę starsi ludzie. Jego stan się
  • Odpowiedz
Cześć Mirki, potrzebna wasza pomoc. Wiem, że niejednokrotnie ta społeczność potrafiła zdziałać cuda, a tym razem trzeba by trochę nagłośnić akcję #przezgorydomarzen.
Akcja dotyczy pomocy dzieciakom z pomorskich hospicjów i w tym celu dwóch chłopaków z #gdansk przebiegło 12 górskich maratonów w 12 dni (ok. 520km)
Z tego co wiem to do tej pory udało się uzbierać ok. 20 000zł z zakładanych 520 000zł
Szczegóły akcji przezgorydomarzen.pl
Cała relacja jest na FB
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ponieważ się dopominałem, to przede wszystkim: dziękuję!
mam jeszcze parę pytań: jak wykorzystywane są pieniądze z ufundowanego "indeksu"? czy spotykasz się z jednym, czy kilkoma dzieciakami? przez rok - ale 12 miesięcy, szkolny, czy jeszcze inaczej?
  • Odpowiedz
@maciejg: pieniądze w sumie nie wiem gdzie idą, zakup indeksu dla dzieciaka kosztuje chyba 1tys z czego te pieniądze idą ogólnie na wolontariat, żeby dało się funkcjonować, ale ja tych pieniędzy nie widziałem nigdy, jak chce zabrać dzieciaka do kina to mogę sobie zapłacić z własnej kieszeni albo poprosić ich rodziców.

Na zwyczajnych zajęciach mam tylko jedno dziecko na rok szkolny.
Korczaka oprócz tego czasami pomagam przy pilnowaniu grupy dzieciaków
  • Odpowiedz
Mirki i Mirabelki. Mam prośbę.

Jak pójdziecie na ryby, grilla do lasu, poplażować czy na grzyby sprzątnijcie chociaż kilka śmieci, które napotkacie. Naprawdę, to nie jest wstyd podnieść kilka butelek czy foliówek i zanieść do kosza.

Wczoraj wieczorem jeździłem w #warszawa nad Kanałem Żerańskim. W pewnym miejscu się zatrzymałem, aby posłuchać żab i zszedłem na skraj wody. Genialny rechot, w wodzie aż się kotłowało od ryb, jakichś owadów na powierzchni i amorów
marian1881 - Mirki i Mirabelki. Mam prośbę.

Jak pójdziecie na ryby, grilla do lasu...

źródło: comment_1KseiAjywEZW4dgoRg8AgmXRFErDgGJ2.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@marian1881 Brawo dla ciebie, ja osobiście jak jestem na schodach nad Wisłą, sprzątam po sobie + zwracam uwagę tym co odchodzą i zostawiają po sobie nieczyści. Ale myślę, że to i tak stanowczo za mało.
  • Odpowiedz
Chciałbym wspomóc jakąś organizację charytatywną, która pomaga młodym osobom umożliwić dobry start w dorosłość, bo sobie uświadomiłem, że gdybym się nie urodził tu gdzie się urodziłem to pewnie bym się stoczył.
Ma ktoś jakieś propozycje?
#pomagajzwykopem #wolontariat
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach