konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Miraski - mam 3 tygodnie wolne w czerwcu. Z jednej strony planuje pojechac na stopa het het daleko, z drugiej ostatnio wpadl mi pomysl, zeby zakrecic sie w jakims wolontariacie - ale za granica (bo to jednak ma byc odrobina wakacji).
Najchetniej bym uczyl - matematyki, informatyki, gry na perkusji.
Czy wiecie moze, gdzie moglbym sie odezwac? Znacie jakies miejsca, fundacje, cokolwiek?
Sory za milion tagoe, ale zalezy mi na zasiegu.
#
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze bałam się iść na wolontariat do schroniska, byłam pewna, że wyjdę z płaczem i nigdy tam nie wrócę. Ale wracam, uwielbiam te cieszące się mordki kiedy idziemy na spacer na wybieg. ()
Wiem, że całego świata nie zbawię, choć tyle mogę dla nich zrobić.
Jeśli ktoś waha się tak jak ja, chciałby dowiedzieć się jak wygląda taki wolontariat to możecie do mnie walić drzwiami
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tojestjakisdramat: też tak myślałam. Bałam się, że wrócę z 15 zwierzakami do domu i narzeczony mnie zabiję. Świat jest jaki jest, nikt go nie zmieni. Możemy po prostu uczynić go chociaż trochę lepszym dla tych stworzeń. Będzie na początku ciężko, bo schronisko to nie jest bajka. Ale lepsze to niż bijący właściciel dla niektórych. Pamiętaj, że dla nich Twoje głaskanie po brzuchu jest czymś najlepszym co im się danego dnia
  • Odpowiedz
Nagły przypływ miłości do wszystkich żyjących istot( ʖ̯). Chcę zmienić świat na lepsze. Wolontariat w kuchni dla bezdomnych, czy w schronisku? (Na razie byłam tylko w kuchni i w hospicjum)
#wolontariat #pomoc #kiciochpyta

Kuchnia czy schronisko?

  • Kuchnia dla bezdomnych 51.2% (22)
  • Schronisko dla zwierząt 48.8% (21)

Oddanych głosów: 43

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Halo #poznan

Orientujecie się może mireczki czy istnieje jakaś organizacja/stowarzyszenie w Poznaniu, które angażuje wolontariuszy w remontowanie/rewitalizację/sprzątanie często zabytkowych i zapomnianych miejsc w mieście?

Zainspirowałem się wpisem: https://www.wykop.pl/wpis/39576575/widze-ze-jest-moda-na-nowy-challenge-to-i-ja-dorzu/ i myślę, że fajnie byłoby się zebrać i zrobić coś dla miasta.

#wolontariat
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 5, czyli ostatni dzień mistrzostw Holandii, Australii i Nowej Zelandii

Pewnie nikogo nie zaskoczę tym, że dalej nagrywałem wyścigi :D Sesja popołudniowa była krótka, trochę ponad godzinę, przez co nie była specjalnie uciążliwa. Dla mnie najważniejszym jej wydarzeniem było podkradnięcie ciastek i herbaty ze strefy mediów. Swoją drogą okazało się, że przynosili ich tam całe sto na cały dzień. Efekt był taki, że brakowało ich już na samym początku zawodów.

W sesji wieczornej
Pierre_Billotte - Dzień 5, czyli ostatni dzień mistrzostw Holandii, Australii i Nowej...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 4

Jeśli chodzi o zadania, to niezmiennie robię to samo. Z fotografami na razie mamy zawieszenie broni, przy czym okazało się, że wkurzają oni absolutnie każdego, więc w swojej wojnie osamotniony nie jestem.

Miałem wczoraj okazję poprzyglądać się procesowi oceny sytuacji spornych. W trakcie sesji popołudniowej były dwie sytuacje, gdzie do mojego sędziego przychodzili przedstawiciele zespołów z protestami. W obu przypadkach był to sprint. Nie wiem, o co chodziło protestującym Japończykom, bo
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 3.

Wczoraj również zajmowałem się nagrywaniem wyścigów, z tą różnicą, że musiałem z konieczności krążyć pomiędzy stanowiskami. Większość sesji porannej spędziłem razem ze wspomnianym wczoraj Amerykaninem. Potem pojawił sie kolega, który jest tam na stałe i mogłem wrócić do siebie, gdzie spędziłem sesję wieczorną.

Podczas niej mieliśmy problem z ludźmi, którzy próbowali się nam władować na stanowiska. Głównie to byli fotografowie, do których nie docierało, że nam przeszkadzają w nagrywaniu. Niektórzy byli na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 2

Przychodzę na arenę, natykam się przed wejściem na naszego "szefa" Łukasza i wywiązuje się krótki dialog:
- Pierre_Billotte znasz angielski?
- No jakoś sobie radzę.
- A nie chcesz popracować dzisiaj z kamerą?
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Coś tam miałem popełnić, to działam.

Sam wolontariat na razie odbieram bardzo pozytywnie. Niby nie robię nic istotnego, bo moje działania ograniczają się do otwierania i zamykania bramki dla zawodników, którzy wjeżdżają albo zjeżdżają z toru, ale jakoś nie narzekam. Ewentualnie przeganiam ludzi z miejsc, gdzie nie powinni stać.

Samo stanowisko miałem zaraz koło polskiej reprezentacji, więc mogłem sobie podpatrywać na bieżąco, co tam się dzieje. Tak samo mogłem z bliska obserwować pierwszych, wczorajszych
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pierre_Billotte: IMO walkiewicz to największy szkodnik. Walkiewicz narobił wałów. Szurkowski nie garniał i przedłuzał stagnacje. Skarul coś tak próbował. Banan ankocholik dokonał kombo r---------u. Bo takiemu człowiekowi jak Miłek się nie fika. No a teraz bez sponsorów to co obecny prezes może zrobić? Z pieniędzy od ministerstwa nie można spłacać długów.
  • Odpowiedz
Cześć,

Chciałbym pomóc jako wolontariusz. Które fundacje są najprężniej działające w mieście? Może ktoś z was też uczestniczył w takich akcjach?

Jestem całkowicie zielony w temacie

#bialystok #wolontariat
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach