#anonimowemirkowyznania
Są tutaj osoby, które nigdy nie robią sobie prezentów na święta? U mnie w domu nigdy tego nie było. Siostra u rodziny jej męża robią sobie jakieś wielkie prezenty, każdy dla każdego, ale oni to wszystko planują. Każdy wie, że się prezenty kupuje. No i w tym roku będą na godzinkę u nas. W tamtym roku też byli i kupili mi skarpetki 4f, a rodzicom dezodorant czy jakieś perfumy
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Są tutaj osoby, które nigdy nie rob...

źródło: comment_1608417863BkHezNRCr3BCnyqiLKkop7.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#koronawirus #sklep #zakupy #wigilia

Jak pisałem w jakimś temacie ubolewam na tym, ze pierwszy raz od 6 lat spędzam wigilie w domu, zamiast z rodzina w górach, bez tej całej szopki sprzątania, kupowania, gotowania. A potem w pierwszy dzień świat co robić w domu a w górach tyle możliwości, ale trudno, jest jak jest zostajemy i dziś byłem po prezenty. Ten korona wirus, wyżarł kierownictwu
dendi9 - #koronawirus #sklep #zakupy #wigilia

Jak pisałem w jakimś temacie ubolewa...

źródło: comment_1608409023EqWZRWW03FiyOwyeqifT0J.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@obludnik-rozi: teraz juz nie, ale lubie wspomnienia z nimi zwiazane. W czasach gimnazjum jak byly ferie i wstawalem rano, wyciagalem jakies salatki i ciasta z lodowki i od razu siadalem do kompa. Albo jeszcze wczesniej jak mialem z ~6 lat i sypalo duzo sniegu i gralem sobie na pegazusie. ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 37
@laaalaaa: Jest czas na o------e karkòweczki z grilla i jest czas na o------e karpia. Równowaga musi zostać zachowana. Gdybyś mógł przez cały rok ojebywać karkòweczkę, to nie cieszyła by ona tak bardzo jak teraz w sezonie.
  • Odpowiedz
Ja rozumiem że jemy zwierzęta, jemy mięso, sam lubię kurczaka upiec, ale noż k**** dajmy im odejść z jakąś godnością i bez męczenia ich. Taka sytuacja w moim osiedlowym sklepie. Ile tu jest 10cm wody? Karpie są żywe, walczą o ostatnie oddechy powietrza przed śmiercią w ścisku taplając się we własnych odchodach, a to co tutaj widać to i tak wersja lajtowa, bo obok stoją wielkie beczki gdzie karpie są upchnięte na
Anthrax91 - Ja rozumiem że jemy zwierzęta, jemy mięso, sam lubię kurczaka upiec, ale ...

źródło: comment_1608200705KsBG0KnMIZkuQYKLckOkEB.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Anthrax91: Strasznie smutny widok, od dziecka mnie smucił :( na szczęście coraz rzadziej są tak sprzedawane (przynajmniej w moich okolicach), a już kilka lat temu udało mi się przekonać mamę i babcię, by kupowały tylko gotowe płaty/dzwonki, a nie żywe karpie. Polecam zrobić to samo
  • Odpowiedz
  • 0
Z racji tego że zbliżają się święta, postanowiłem już wcześniej kupić Karpia. Pojawił się problem jak go bezboleśnie pozbawić życia. Próbowałem go utopić w wannie ale skubany jakiś niezniszczalny. Jakieś inne metody znacie ? Czytałem że można mu foliowke na pysk założyć albo betonowa płyty do płetwy przymocować, co myślicie ? #swieta #wigilia #karp #kuchnia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam poważny dylemat - iść do rodziców na święta i narażać ich na zarażenie wirusem, którym mogę być nieświadomie zarażony, czy zostać samemu w domu.

Co wy robicie? Idziecie na wigilie do rodziców/rodziny, czy odpuszczacie?

#covid19 #koronawirus #wigilia #swieta #ankieta #rodzina

Idziesz do rodziców/rodziny na wigilie?

  • Tak, idę 69.6% (55)
  • Nie, zostaje w domu 30.4% (24)

Oddanych głosów: 79

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GordonL: Zaznaczłem osiem gwiazdek, ale nie mam głęboko emocjonalnego stosunku do karpia.

Natomiast pogardzam ludźmi którzy kupują "żywego" karpia i całym bezsensownie okrutnym biznesem który sę z tym wiąże.
  • Odpowiedz
więc tym bardziej nie rozumiem dlaczego się go tak masowo :D


@Sok_Mandarynkowy: bo można go hodować w wannie wody, jest łatwy w transporcie (można go żywcem wozić) - dzięki temu nie potrzebna jest logistyka, chłodnie itd.
Ta cała "tradycja" to po prostu powojenna prowizorka, która się zachowała
  • Odpowiedz
Podczas wigilii jem tylko moją ukochaną zupę śliwkową i makiełki (czy jak niektórzy mówią "kluski z makiem")
w odpowiednio dużych ilościach, poza tym nic
Makiełki i zupę śliwkową jem tylko na święta więc mam tego tak dużo, że jem prze 4-5 następnych dni, żeby najeść się na zapas.

Jak będę w końcu sam na świecie, to będę sobie robił tylko zupę śliwkową i makiełki.

A
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jurgin u mnie na przykład zupa wigilijna to nie jest grzybowa ani barszczyk ale taki jakby kapuśniak z kwaśnej kapusty, z suszonymi grzybami i cebulą smażoną na oleju rzepakowym. Do tego tłuczone ziemniaki
  • Odpowiedz