podobno Azja się powoli otwiera dla zaszczepionych.
Czy ktoś wie, czy jedna dawka Johnson&Johnson wystarczy, a przede wszystkim czy tą szczepionka można się jeszcze w ogóle zaszczepić, bo ja się nie szczepiłem i nawet niezbyt tym interesowałem do tej pory, ale tak mnie korci, żeby gdzieś polecieć, że nie wytrzymuje.
#podroze #azja #filipiny #wietnam
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sqlserver: Ehh u-----o mi przy edicie co Ci napisalem ale chyba ogarnales.

Ogolnie tweraz leciec do Azji to loteria, sporo ludzi wylatujacych do Tajlandi(3 testy- przted wylotem- na 1 dzien i na 5 dzien gdzie music byc w hotelu) ni z gruchy ni z pietruchy ma nagle dodatni, juz ok 10% na 5 dzien ma +.... i albo szpital- lozka polowe(obczaj na YT) albo kwarantanna w hotelu jesli ma kontrakt.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, jakie jest wasze doświadczenie z tzw. SEAmaxxingiem, czyli randkowaniem online i/lub umawianiem się z dziewczynami z Azji Południowo-Wschodniej?

Wiem, że stereotypowy układ to transakcjonalny związek 50-letniego Amerykanina z kryzysem wieku średniego i 20 lat młodszej dziewczyny ze slumsów - ale nie brak komentarzy, że w takich relacjach z czasem rozwija się prawdziwe uczucie i przywiązanie. Jestem młodszy i wyraźnie atrakcyjniejszy od takiego Amerykanina, więc może dałoby się poznać inteligentniejszą dziewczynę, w większym stopniu motywowaną uczuciem, a jednocześnie o takim rodzinnym, czułym nastawieniu?

1. Jakie strony i apki są najlepsze do kontaktu online z tymi dziewczynami? Coś poza #tinder i #badoo
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mirki, jakie jest wasze doświadczen...
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1. Obecnie to chyba tiktok - bardzo sporo singielek szukających związku ma tam konta

2.
-poziom trudności? Chodzi Ci o wyrwanie laski? Będąc białym 5/10 zdecydowanie jest to prościej niż tybylcowi 8/10
- atrakcyjność - każdy ma swoje preferencje, wiec tu ciężko się jednoznacznie wypowiedzieć
- mentalność - jeżeli chodzi o Filipinki to zdecydowanie nastawione są na rodzinę i stałe związki
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@kzrr: kółko wzajemnej adoracji. Jest paru byznesmenów 'zaprzyjaźnionych' z ambasadą

Nie polecam, bo wszystko u nich drogo, a marketing opiera się na dezinformacji xD
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
- Czy ktoś ma doświadczenie z młodymi (18-22), w miarę konserwatywnymi i w miarę inteligentnymi dziewczynami z Azji jako kandydatkami na dziewczyny (stały, rodzinny związek w stylu małżeństwa, ale bez ślubu i dzieci)?

- Czy Polak (5.5/10, 30 lat, dobre zarobki, ciekawe pasje, troche introwertyczny) ma szansę poznać taką online i sprowadzić do Polski/UE?

- Jak zabezpieczyć się przed negatywnymi scenariuszami (relacja w celu uzyskania paszportu lub zdobycia majątku, porzucenie, fałszywe oskarżenia, złapanie na dziecko, itp)?
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
- Czy ktoś ma doświadczenie z młody...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#netflix #historia #wietnam
Kojarzycie film dokumentalny o wojnie w Wietnamie który był na netflix na pewno rok temu? Pokazywał historie inwazji, sytuację vietkongu, wydatki USA na całą wojnę. Za pieruna nie mogę sobie przypomnieć tytułu....
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Distri_guy: zapraszam do prowincji Khan Hoa. Można się napić smacznej kawusi lub spalić gibona w dżungli( ͡° ͜ʖ ͡°)

jak lubisz takie klimaty, to mam kanał na YT o takich akcjach w VN
  • Odpowiedz
@Spearo:

Oni mogą twierdzić że się otwierają ile chcą, ale dopuki tego nie zrobią to są puste słowa, czyż nie?

Tajlandia juž od dawna otwarta a VN zamknięty jak N. KOREA
  • Odpowiedz
Polacy w Wietnamie?
Otóż wychodzi na to, że to prawdopodobne.

"W latach sześćdziesiątych decydenci z Układu Warszawskiego postanowili wesprzeć Wietnam Północny większą niż co roku pomocą w sprzęcie i uzbrojeniu. Przewidziano znaczną liczbę takich dostaw z zapasów wojsk inżynieryjnych, między innymi pontony, łodzie oraz silniki zaburtowe składowane od lat w magazynach i bardzo trudne w uruchomieniu. Zdecydowano, aby z każdego rodzaju broni pojechali specjaliści, którzy na miejscu, w Wietnamie, pokażą, jak je należy eksploatować. Dostawy miały być dostarczone morzem. Wytypowano do tej misji dwóch pułkowników, którzy z tej okazji poddali się szczepieniom ochronnym i przygotowywali się do rejsu. Gdy lotnictwo amerykańskie zaatakowało porty, do których się wybierali, ich „duch wojenny" upadł. Znaleźli tysiące powodów, aby się wykręcić z planowanej misji. W rezultacie nie pojechał nikt. Szef wojsk inżynieryjnych ocenił, że jest to zbędne, gdyż wysyłany sprzęt jest łatwy w obsłudze.
Zbiegło się to z tajnym zaciągiem w naszym wojsku na wojnę w Wietnamie. Chętnych było sporo. Byłem jednym z nich. Na liście obok mnie z wojsk inżynieryjnych widziałem ppłk. mgr inż. Bogdana Gilewskiego. Mass media silnie oddziaływały na wyobraźnię Polaków. Wietnamczyków pokazywano jako prześladowanych i niszczonych przez potężną technikę wojenną Stanów Zjednoczonyph. Każdy, kto oglądał płonące od napalmu wioski, dziesiątkowaną ludność cywilną, jeśli był wrażliwy na krzywdy, nie pozostawał obojętny. Wojsko podziwiało Wietnamczyków za determinację, wolę walki i zdolność przeciwstawienia się silniejszemu. Ja byłem zauroczony opowieściami z tej wojny płk. Leopolda Raznowieckiego (późniejszego generała i szefa wojsk inżynieryjnych), który wrócił z dłuższego tam pobytu w charakterze obserwatora. Przywiózł ze sobą miny bojowe używane przez Amerykanów, między innymi „kulkowe", rozsypywane z samolotów nad skupiskami ludności wietnamskiej. Interesowały nas nie tyle miny, ile zdolności Wietnamczyków do utrzymywania komunikacji z walczącymi wojskami mimo intensywnych nalotów najsilniejszego lotnictwa świata na szlaki zaopatrzenia frontu. Nie sądziliśmy, że tak drogo okupione zwycięstwo Wietnamczyków, zamiast szczęścia da im tyle rozczarowań, łez i nędzy. Ostatecznie z krajów demokracji ludowej na wojnę w Wietnamie nie wyjechał nikt."

Obecność
Panuh - Polacy w Wietnamie?
Otóż wychodzi na to, że to prawdopodobne.

"W latach s...

źródło: comment_16395077887A25fyoVdOlljDeMoqx3QO.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Panuh: polacy byli w wietnamie na pewno, nie wiem czy to prawda o tych w wietkongu ale należy pamiętać o wielu polakach którzy walczyli w szeregach armii stanów zjednoczonych
  • Odpowiedz
@Zwytkly: przez dwa tygodnie tam mieszkałem ino. Moja główna miejscówka w Cho Chi Minh to była ulica Ky Con. 5 minut pieszo od parku 23 Września i Bui Vien ( ͡° ͜ʖ ͡°) na samej Bui Vien mieszkałem miesiąc. Najgorsze miejsce do mieszkania chyba. imprezy 7 dni w tygodniu kończące się o 4-5 rano. Basy jak dudniły to cała chata chodziła i pełno prostytutek przed domem.
  • Odpowiedz
Czy wiedzieliście, że w Minecrafcie istnieje coś takiego jak "The Uncesored Library" (Nieocenzurowana Biblioteka) w której znajdują się napisane przez cenzurowanych, więzionych lub zabitych dziennikarzy reportaże? Każdy z nas może pobrać tę mapkę lub wejść na serwer pod adresem visit.uncensoredlibrary.com (wchodziłem na wersji 1.17.1) by ją zwiedzić i przeczytać te książki. Na pomysł mapy wpadła organizacja Reporterów Bez Granic.
Istnieje pięć wielkich komnat, każda dla jednego kraju z cenzurą:
- pokój z Arabią Saudyjską, gdzie dziennikarze opozycyjni są prześladowani i więzieni przez monarchię absolutną tam panującą
- pokój z Meksykiem, którego dziennikarze padają ofiarą gangów i polityków powiązanych z gangami
- pokój z Egiptem, którym rządzi od zamachu stanu w 2013 roku rządzi dyktator Abd al-Fattah as-Sisi, kontrolujący media w kraju i urządzający polowania na czarownice, czyli dziennikarzy rzekomo powiązanych z obalonym w 2013 Bractwem Muzułmańskim.
- pokój z Rosją, gdzie twardą ręką rządzi autorytarny Putin, a niewygodni dziennikarze są otruwani i więzieni
B.....a - Czy wiedzieliście, że w Minecrafcie istnieje coś takiego jak "The Uncesored...

źródło: comment_1638982139uUdFKN4LWEPFGdLii2zkWZ.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zwytkly: może jet tak jak mówisz. troche jestem poza Wietnamskim światem od kilku miesiecy. Pamietam jednak jaka sraczka była i ludzie z dnia na dzień na fejsbukach i nomadzkich grupach sprzedawali swój dobytek, bo nie mieli biletów na lot do domu za co kupic, bo pandemia spowodowała że koszty lotów znacząco wzrosły xD
  • Odpowiedz