wielkie polskie rolnictwo, chyba jedyna krowa we wsi


@Aleale2: bo teraz rolnicy bardziej idą w specjalizację, jedna to ani mleka nie sprzedasz a obrządzać trzeba i nie zmechanizujesz tego bo się nie opłaca doić też trzeba ręcznie bo przecież nie kupisz dojarki na jedną krasulę
  • Odpowiedz
Mirki specjalisty,
jako że jestem kompletnie zielony to bralibyście pod uwagę poza ceną przy kupnie/budowie domku na wsi?
Lepiej brać w rynku wtórnego czy celować w działkę budowlaną i stawiać coś od nowa?
Jak to jest z mediami, czy w dobie wszechobecnych podwyżek nie czynią one takiego zakupu mocno nieopłacalnym czy jednak są sposoby by eksploatacja domu nie drenowała aż za nadto portfela?
Proszę o jakieś wskazówki na co zwracać szczególnie uwagię.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@prismo: w starym budownictwie wywalisz masę kasy w remont i termomodernizację. Jesteś do tego ograniczony obecną budowlą. Chyba bym wolał postawić od zera, dokładnie taki jak chcę.
  • Odpowiedz
Dlaczego tak wielu chce mieszkać w domu pod miastem lub na wsi do 30km od miasta niż w bloku


@Lukardio:
1. bo lubie cisze i spokój
2. bo lubie spacerować/biegać rano w miłych okolicznościach przyrody
3. bo lubie czasem posłuchać
  • Odpowiedz
@Uuroboros: https://www.dionp.pl/szarancza-wedrowna-w-polsce-czy-moze-sie-pojawic-a-moze-juz-jest/

Być może trudno niektórym uwierzyć w to, ale szarańcza wędrowna występowała w Polsce już w 1711 roku. W Zwierzyńcu na Lubelszczyźnie znajduje się pomnik upamiętniający to wydarzenie, na którym można nawet przeczytać, ile owadów wówczas zabito. Jak wskazuje napis "Wyniszczono szarańczy żywej korcy 656". Skoro 1 korzec warszawski to 120,6 litra (ten korzec z racji bliskości do Lubelszczyzny należałoby zastosować) to by oznaczało, że zniszczono ponad 78 000
  • Odpowiedz
Siedzi ktoś w temacie tuczu kontraktowego i zna sytuację kanału gry o plon? Chłop dostał 100 byków, umowa na byki 800 kg po 6 zł/kg, przychód miał wynieść ponad 400 000 zł a ostatecznie dostał za byki (plus kilkanaście swoich) 12 000 zł (czyli około 100 zł za byka XD) i został z długami.
Wie ktoś jak to możliwe?

#rolnictwo #graoplon #wies #biznes #
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O co chodzi z tymi wiejskimi sklepikami i pieczywem? Po południu nic nie ma i to w sezonie wakacyjnym, gdy turysci by chcieli kupić cos do jedzenia gdzie o 16 to w jednyn sklepie mieli jeden chleb i to wczorajszy xD Jak nastepnego dnia rano kupilem bułki, to były takie gnioty...
Myślę o #podlasie, gdzie w ogóle jest bieda i zacofanie. Ale pewnie tak jest wszędzie na wsiach, gdzie
deeprest - O co chodzi z tymi wiejskimi sklepikami i pieczywem? Po południu nic nie m...

źródło: comment_RIaHWwRN8diUPMzU8mNXh2nM85Epe9PA

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O co chodzi z tymi wiejskimi sklepikami i pieczywem?


@deeprest: jak coś zostanie w takim małym sklepiku to jest strata spora i konieczność utylizacji, duży ma na takie straty wywalone
  • Odpowiedz
@deeprest: Codziennie przyjeżdża rano pieczywo. Ludzie od rana kupują pieczywo dlatego później nie ma. To co się nie sprzeda oddają do piekarni.
Wstań o 6:30 i dostaniesz świeże wszystko.
Nikt się nie będzie bawił w mrożenie bo nie ma gdzie za bardzo, po drugie nikt by tego na wsi nie kupił.
  • Odpowiedz
  • 2
@Runaway28

taaa i potem mnie o-----e chłop jak ten zazdrośnik typa w Poznaniu dwa tygodnie temu XD
nie lubi mnie ewidentnie ten sąsiad i regularnie kozaczy czuje zagrożenie jak większość typów
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#wies #sluzbazdrowia
Przeprowadziłem się na wiochę jakiś czas temu. W niedzielę dostałem temperaturę 38 - 39 stopni i tak do dzisiaj. Żadnych więcej objawów, zrobiłem sobie test na COVID i grypę, negatywne. Więc czas do lekarza.
Dzwonię do wiejskiej przychodni. Można na dzisiaj? Mamy komplet, ale połączę z lekarzem, powie co robić. Lekarz wysłuchał, kazał przyjść i mówi dużo pacjentów, przyjmę pana, ale będzie pan musial czekać. Pojechałem.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanzerWaffel: wiesz, wszystko zależy od miejsca. Moja wiocha rodzinna ma podobnie jak opisujesz, przychodnia w miasteczku obok, wszystko da się załatwić. A 20 km dalej mieszkają teściowie, lekarz przyjeżdża do ich przychodni 2 razy w tygodniu na 3 godziny, więc jak zachorujesz w czwartek wieczorem, to lekarz moooże cie przyjmie w poniedziałek, o ile masz dobre miejsce w kolejce. A czasek w ogóle nie przyjeżdża i żadnej informacji o tym
  • Odpowiedz