Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Wyjeżdżaj, długami się nie przejmuj bo to pewnie providenty i bociany w większości. 67 tys to jeszcze nie długi, a zaufanie bliskich możesz albo z czasem odzyskać albo iść dalej i założyć swoją rodzine. Pamiętaj ze popełnionych błędów się raczej w późniejszym zyciu już nie żałuje. Poza tym myśle ze nie grałeś dla gry tylko wierzryles ze dzięki grze bedziesz miał pieniędze, wiec to głupota nie nałóg, a głupotę
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jaka jest różnica pomiędzy stawianiem granicy a szantażem?

Deal breakerem w moim związku jest zerwanie z nałogiem przez mojego partnera. Nie chcę się z nim rozstawać, ale jego nałóg mi przeszkadza do tego stopnia, że zaczynam rozważać zakończenie tej relacji.

Jak mam wyrazić to, że jeżeli nie skończy z nałogiem, to ja odejdę? W jaki sposób postawić granicę, aby nie zabrzmiało to jak szantaż emocjonalny?
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Chyba nie ma w Twoim przypadki wyraźnej granicy. Ale kwestia JAK to pwoiesz.
CO innego jak bedziesz krzyczec
" jak nie zostawisz tego, to ja zostawie Ceibie!!!!!!!111111"
A co innego
"sluchaj niebieski, bardzo Ciebie kocham, ale Twoj nalog odbija sie na mnie. Mimo, ze Ciebie kocham to nie wiem ile wytrzymam jeszcze. Rzuc ten nalog, bo inaczej nie jestem pewna co do naszej przyszlosci"

Mysle, ze rozumiesz o co
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Jako osoba która sama miała problem z nałogiem odpowiem krótko…

Powiedz mu to wprost! Bez zbędnego pier*** albo w prawo albo w lewo i cześć jak czapka. Osoba z nałogiem nie zerwie z nałogiem dopóki nie straci wszystkiego lub prawie wszystkiego. Taka p------a choroba niestety (°°
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Psychoterapeuta to też nie jest lekarz. To często osoba po psychologii ze skończonym kursem psychoterapii w konkretnym kierunku.

Ja nie wiem czy w potocznej świadomości rozumienia zawodu psychologa funkcjonuje coś takiego jak "etyka" i nie bierze sie kazdego pacjenta jak leci. Nie masz kompetencji =/= nie podejmujesz się pomagania takiej osobie. Zwyczajnie podaje sie kontakty do odpowiednich specjalistow. Wiec oczywiście, ze osoba o ktorej piszesz moze iść do psychologa
  • Odpowiedz
@Opornik: Nie żebym go jakoś specjalnie bronił, ale trochę manipulujesz.
Podkreśl całe zdanie, bo "nie zrobił nic takiego za co powinien umrzeć" brzmi inaczej i w sumie zgadzam się z tym twierdzeniem.
  • Odpowiedz