Dziś oficjalnie zakończyłem przerabianie swoich tegorocznych zbiorów (a przynajmniej tej części, która już nie rośnie...). Pokazywałem wam wcześniej , że suszą mi się na ścianie papryczki powiązane w sznury. Obecnie wyschły już na pieprz (he he), więc nadeszła pora, żeby je spłatkować. Polega to na odcięciu ogonka i przemieleniu reszty na odpowiednim sitku robota kuchennego.
Zalety jakie daje płatkowanie to przede wszystkim oszczędność miejsca, papryczki można zamknąć w szczelnych


















źródło: comment_FNPGjEIuPSrptafrU2VKoaVAtSQgwTMx.jpg
Pobierz