Wiecie Mirki, są takie dni, kiedy poddaję w wątpliwość swoje moralne wybory. Mieszkam blisko stolicy Dolnego Śląska. Mam autobus na wioskę z centrum miasta. Kursuje raz na pół godziny. Często podchodzą do mnie żule po drobne. Nigdy nie daję, bo po primo, nie noszę przy sobie gotówki, secundo, człowiek jest kowalem swojego losu i jak ktoś woli żebrać, zamiast wziąć się do roboty, to jego problem. Podchodzi do mnie właśnie wczoraj bezdomny
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@julianna_cebulanna: Jesteś kowalem swojego losu, wykuwasz miecze i sprzedajesz na ulicy, po miesiącu już masz własną kuxnie i zatrudniasz czterech terminatorów, po roku masz fabryke uzbrojenia i zarabiasz 50k na rękę.
  • Odpowiedz
@julianna_cebulanna: Ale z drugiej strony jeśli już nie kupisz mu tego jedzenia to nie czuj się z tego powodu źle bo to nie jest twój obowiązek.

To jest pomoc która idzie na + jako dobry uczynek, jesli pomożesz, ale jeśli nie pomożesz to NIE IDZIE na -
(w przypadku tego typu pomocy, bo coś wiekszego np pomoc umierajacemu to juz inna bajka)

Nie ma powodu do jakichś wyrzutów sumienia czy
  • Odpowiedz
Właśnie skończyłem pracę nad długo oczekiwaną ustawą o likwidacji ubóstwa:

USTAWA O ZNIESIENIU UBÓSTWA


§1- Likwiduje się ubóstwo


§2-
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lennyface: Bezdomność = ubóstwo. Więc każdy bezdomny jest ubogi, a jeżeli jest ubogi, to należy go posadzić. Ale w momencie rozpoczęcia odbywania kary, będzie mieć dach nad głową, więc przestanie być ubogi. Należy go więc od razu wypuścić. Ponieważ w momencie wypuszczenia znowu nie będzie mieć dachu nad głową, to oznacza, że znowu jest ubogi, a ponieważ ubóstwo jest niedozwolone, to należy go ponownie zamknąć. I tak do usranej śmierci.
  • Odpowiedz