Byłem dziś w pracy, zapomniałem przygotować sobie jedzenie także pozwoliłem sobie zamówić z naszego firmowego baru z tym ze przypomniałem sobie ze mam dziś w tym barze spotkanie w związku ze zmianami w firmie.

Przyjechał po nas autobus i zabrał w skazane miejsce. Na miejscu udałem się do Kuchni bo miałem jeszcze chwile prze zaczęciem spotkania. Spytałem czy może mi te zamówienie tutaj wydać. Gościu stwierdził ze nie będzie problemu. Udaliśmy się
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
Ostatnio znalazłem pracę, dzisiaj pierwszy dzień.
Poszedłem wczoraj spać trochę wcześniej, żeby się wyspać.
W nocy śniło mi się, że się spóźniłem 1h do pracy, ta ulga kiedy się przebudziłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Na dodatek rano otrzymałem SMS że awaria w biurze i mam przyjść dopiero jutro. Ciekawe czy jutro znów będę się stresować spiąć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#truestory #
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kobieta w pracy się zbuntowała kierownikowi i powiedziała że nie będzie robiła, wyciągnęła nóż i udawała że sobie próbuje podciąć żyły, po czym mocno zbladła. Kierownik powiedział żeby może poszła do domu, kolega ją odwiózł i mówił że w samochodzie była już totalnie spokojna.
Jedna kobieta jej broniła, że przynajmniej nie daje sobą pomiatać - a kiedy tamtej się nie chce robić to właśnie ona robi za nią.
#pracbaza #
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FELIX90: nie mogę, trzeba iść zakupy zrobić, dobrze że żabka i kerfur otwarte ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zawsze duże zakupy odkładam na niedziele żeby ci biedni ludzie w sklepie mieli co robić, tak samo robi masa sąsiadów, bardzo szanuje za myślenie o drugim człowieku
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@deliryk: kiedyś w serwisie kosiarek jak odbierałem sprzęt z naprawy z radia leciał utwór Breaking the law - judas priest i mówię serwismenowi, że piosenka kojarzy mi się z pirackim radiem, którego słuchałem z 15 lat wcześniej i że fajne było, a ten mi mówi, że to właśnie on z kumplem mieli nadajnik i puszczali w eter piosenki nagłego ataku spawacza i dr. Hackenbusha.
"Świat jest mały"
  • Odpowiedz
  • 111
Pracuję w knajpie na nasypie w #wroclaw. Dzisiaj po 18:00 przyszedł do nas około 50 letni Ukrainiec lub Ruski, zamówił, zapłacił, usiadł przy stoliku i zasnął. Próbowaliśmy go obudzić ale ani na słowa ani na dotyk nie reagował n------y. A że dzisiaj sobota i ruch duży, a on odstraszał klientów i zajmował miejsce, zadzwoniliśmy na 112( od najbliższej komendy do nas jest jakies 10 min z buta spacerkiem). Minęło
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gumiguta: Szczęście sprawiło, że trafił się akurat wolny zespół ratownictwa - we Wrocławiu zdarzają się i takie sytuacje, że wolnych karetek także nie ma. Służby, w tym policja, zmagają się z olbrzymim niedoborem kadr i skrajnym niedoinwestowaniem. Na każdym komisariacie (jest ich we Wrocławiu 10) jest zaledwie po jednym patrolu. Do tego kilka sztuk z komendy miejskiej i to jest wszystko. Zgłoszenia trzeba priorytetyzować. Pilne czekają kilkanaście minut, kolejne godzinę,
  • Odpowiedz
Przechodziłem przez centrum miasta i zaczepił mnie pan z widocznym niemieckim akcentem i łamliwie po polsku się mnie pyta '' przepraszam, gdzie jest urząd bo chce zdobyć polskie obywatelstwo'' to mu pomogłem, i jeszcze 30 minut póżniej drugi z widocznym amerykańskim '' i'm sorry, how trafić urząd polski obywatelstwo''
I co k&^wa niedowiarki? Polska staje się państwem dobrobytu, świat nam zaczyna zazdrościć
#polska #tvpis #truestory #
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzieliśmy ze szwagrem i zadzwonił telefon od teścia. I gadaliśmy na głośnomówiącym.
Szwagier robił dziwne podśmiechujki jakby coś go śmieszyło i nie mógł wytrzymać.
Jak skończyliśmy rozmawiać wesoły puścił potężnego pierda. "A więc z tego się śmiałeś" pomyślałem.
Nagle przestaje się śmiać.

le poszlo
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach