• 3131
Czego właśnie byłem świadkiem w tramwaju.
Przypadkowo spotkali się znajomi chyba z czasów szkolnych, bo koleś do loszki:

fajnie cię znowu widzieć, ale oboje wiemy że nie będzie się nam chciało rozmawiać przez całą podróż, więc no, miłej podróży

i poszedł na koniec tramwaju.
Szanuję.
#truestory #coolstory #rozowepaski #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow
  • 55
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
Mama się zapytała co niebieski planuje dla mnie na walentynki, a ja na to że nic, bo zwykle nie obchodzimy tego święta, a zresztą to święto zakochanych więc jak już to powinniśmy coś wzajemnie zaplanować ( ͡° ͜ʖ ͡°) a mama na to że facet się ma starać i mam to zapamiętać bo skończę jako niekochana, samotna, zdradzana i w ogóle zero nie kobieta. Współczuję mojemu ojczymowi inby
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: IMO bardzo ważne jest to, by przestać bać się tego, co jest w twojej głowie, cokolwiek tam jest. Wymaga to poznania tego, co w ogóle tam jest, wyjęcia tego na wierzch, dojścia skąd się to tam w ogóle wzięło, posprawdzania co z tego wszystkiego chcesz trzymać dalej a czego warto się pozbyć. Dobrym narzędziem do tego jest psychoterapia.

Można snuć różne teorie na temat tego, co i jak należy
  • Odpowiedz
@phoe: O-to-to! Grunt to żyć w zgodzie z samym sobą, uporządkować myśli i w końcu określić się, czego tak naprawdę chcemy. Ech, gdybym wiedział to wcześniej... Może nie żyłbym w takie fikcji. Oszukiwałem sam siebie, wynajdując tematy zastępcze. Najdalej na jesieni 2012 powinienen powiedzieć STOP. I "albo rybka, albo pipka".
  • Odpowiedz
OP: tutaj naprawde nie ma co opowiadac. nie wiem co byc chcial wiedziec, ale w sumie to szalu nie bylo, nie na tyle zeby to powtarzac za taka kase, jaka licza sobie prostytutki trans, tym bardziej, ze w wiekszosci jednak na zywo wygladaja one gorzej niz na fotkach. do tego bylem u niej dosc pozno i atmosfera nie byla jakas swietna, bylo dosc dziwnie. zakladam, ze wynikalo to ze zmeczenia. juz
  • Odpowiedz
Pół roku mieszkam w mieście, w bloku więc czas na podsumowanie. Pochodzę z małej miejscowości, od zawsze mieszkałem w domu jednorodzinnym i teraz widzę jakim zagrożeniem dla środowiska naturalnego są miasta i bloki. Mieszkam sam, jestem przerażony tym ile śmieci dziennie produkuję. Co chwila wynoszę kolejny worek ze śmieciami, szyneczka pakowana w plastik, twarożek, chleb w folii. Ludzie to obłęd. Później to wszystko trafia na wysypiska... W domu rodzinnym wszystko wyglądało inaczej,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 9
Jeżeli zastanawiacie się jak przygotowane są miasta na wypadek sytuacji kryzysowych np takich jak teraz z #koronawirus to opowiem wam taką sytuację sprzed kilku lat. Praca w wydziale związanym z "zarządzeniem kryzysowym" w mieście około 70k mieszkańców.
Przychodnie, szpital i inne przesyłały informacje o ilości lekarzy w danej placówce.
Miało to na bieżąco monitorować ilość lekarzy w mieście.
Pewnego razu zadzwonił jednak właściciel jednej z przychodni-lekarz i zadał bardzo istotne pytanie:
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach