#gdansk #chemia #praca

Jak znacie jakieś firmy, w których można się zatrudnić jako analityk to powiedzcie mi. Będę aplikował, chyba, że mi niczego nie polecicie. Najlepiej jakieś galwanizernie ale równie dobrze mogą być jakiekolwiek firmy robiące jakiekolwiek analizy. Pomóżcie, nie bądźcie cebulaki.

#tldr Szukam pracy jako chemik, polećcie mi gdzie mogę aplikować.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@EkspertWeWszystkim: Poprostu trafiło się ~300 którzy wypychają takie szitznaleziska na górę a potem casuale podbijają, do weekendu wszystko wróci do normy raczej, o ile karaczany nie planują czegoś
  • Odpowiedz
Dzisiaj miałem fart miesiąca. W czwartki mamy laborki grupami, jednego tygodnia jedna pogrupa, drugiego druga. Przez ten weekend majowy i fakt, że prowadzącego kiedyś tam nie było do samego końca mieliśmy wrażenie, że dzisiaj ma ta druga grupa. Niestety, okazało się, ze jednak my :S kumple nie bawią się w tak zbędne studentom rzeczy jak chodzenie na wykład więc w ogóle nie ogarniali o czym dziś będzie; ja na wykład chodzę, coś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale nie fair :S od paru dni spamuję mirko gorzkimi żalami odnośnie sieci neuronowej którą miałem za zadanie zaprogramować. Sieć ta ma się nauczyć rozpoznawać litery na obrazkach. Na każdym obrazku jest jedna litera, dla utrudnienia są ona zniekształcane. Projekt jest w 3-osobowych grupach i w związku z tym mieliśmy wziąć największą ostatnią cyfrę z naszych numerów indeksów i ta cyfra była naszym numerem zestawu literek. Padło na 9, bo tak ma
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#tldr #taknudzimisie

Ostatni czarownik gorczański...

„Właściwe nazwisko „Gorczańskiego Sabały” było Tomasz Chlipała, a Bulandą nazywali go sąsiedzi, gdyż pochodził z osiedla Bulandy w Szczawie. Ożenił się i osiedlił w Lubomierzu w 1853 roku. Zmarł w 1912. Na szałasie baca Bulanda wstawał pierwszy, budził juhasów i śpiewał z nimi godzinki. W koszarze, gdzie stały owce, oraz w jego pobliżu, zabraniał kląć - „bo tu wszyćko poświęcone”.

Bacował
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

znowu Fryderyki i znowu to samo. większość mediów pisze o niespodziance i czarnym koniu, a ludzie się dziwią kto to ta Mela Koteluk. dlaczego autorka doskonałego popowego, nieniszowego, nieawangardowego albumu jest przeciętnemu słuchaczowi RMF'u i ZET'ki czy widzowi jakiejkolwiek telewizji kompletnie nieznana? czy ten sam odbiorca słyszał kiedykolwiek w tych mediach o innych nominowanych: Skubasie, Luxtorpedzie, Kari Amirian, Mai Kleszcz? poza nimi nominowano też znanych szerzej: Hey, Voo Voo czy T.Love ale
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Miałem raz awaryjne lądowanie, z powrotem na lotnisko, można się posrać. Pierwszym sygnałem (nie dla mnie, bo pierwszy raz leciałem), że coś jest nie tak, był fakt, że stewardessy nie zaczęły oferować batonów i napojów. Z głośników odezwał się pilot po angielsku, że "bardzo mi przykro, ale samolot ma awarię uniemożliwiającą dalszy lot" Ledwie wyszliśmy ponad chmury i lot był ustabilizowany, robiłem foty, ciesząc się, że jestem 10 km nad ziemią. Dodatkowa
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłem na zakupach i na poczcie. Stojąc podchodząc do bankomatu i wpisujac PIN zauważyłem miłą niewiastę za szybą, na ulicy... Pomyślałem sobie "o nie, nie wpisuję nic do tfwnogf a do podrywajzwykopem" (tak, wykop w pewnych drobnostkach, momentach jest dla mnie motywacją). Zaczęło mi się spieszyć, a te głupie wczytywanie karty wydawało się wiecznością. Oglądąłem się za nią, nie patrząc, czy ktoś się nie czai na moją gotówkę. Nawet "przykleiłem się" do
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@3rdManOfMayhem: podryw: "A pamiętasz jak byłaś miesiąc temu na poczcie? Noo i tam cię podrywał taki przystojny blondyn w czarnym golfie. Tak, zapytał czy może się dosiąść... No miał dołeczki jak się uśmiechał... I on był z kolegą. No właśnie! I ja wtedy ja 10 metrów dalej wpisywałem pin do bakomatu".
  • Odpowiedz
Jak każdy człowiek, często uciekam w świat fantazji. Wiecie, wyobrażam sobie różne super sytuacje, w których zawsze jestem najfajniejszym chłopakiem w okolicy. Nie myślałem nigdy o tym, jak bardzo się upiększam w tych fantazjach. Do czasu. Kilka lat temu kumpel przywiózł z zachodu kilka kartonów LSD. Przed wspólnym tripem, jako że nigdy nie żarłem kwasu, czytałem opinie w sieci. Byłem zdumiony. Ludzie pisali o głębokim wejrzeniu w siebie, konfrontacji z własnym ego
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach